Zasilanie w AmigaOne 500

Zakreślenie problemu

Niedawno pisałem o chłodzeniu Chłodzenie w AmigaOne 500

Zastosowane rozwiązanie nie rozwiązało u mnie problemu. Nadal mam niepokojące komunikaty (o tym podłączaniu huba USB). Są dni kiedy ich nie ma, a są takie że nie da się używać bo jest to irytujące. Dalsze dłuższe używanie (ignorowanie tych powiadomień Ringhio) powoduje wyskakiwanie tabliczek z komunikatem systemowym, i jest to co kilka sekund. Robi się poważnie.

Sytuacja na rynku zasilaczy

Zrobiłem małe rozeznanie.

Zasilacz który mam obecnie zamontowany to Qltec miniPower 400. Nie ma go w całym internecie (jedyne odnośniki prowadzą do bloga który czytasz). Na forum elektrody znalazłem informację, że Qltec to Huntkey, na którym polska firma nakleja swoje oznaczenia. Zarówno Qltec jak i Huntkey znajdują się na „czarnej liście” na elektrodzie, przy czym są osoby które bronią Qlteca jako zasilaczy „średniego segmentu”.

Przeglądanie z kolei sklepów ujawniło przykry fakt na temat zasilaczy dla konfiguracji MicroATX. Ich nie ma. W stałej ofercie są trzy:

  • LC Power 380 – ten który oryginalnie jest montowany przez ACube w SAM 460/AmigaOne 500), sprzedawany także w nowszych wcieleniach (nieznaczne różnice w wyglądzie – dane na tabliczce znamionowej te same)
  • Qltec Smart 420 W  (ma negatywne opinie na Ceneo, w obu przypadkach zasilacz się zepsuł)
  • FSP/Fortron SFX 300W micro ATX 80+ Bronze (FSP300-60GHS) – ogólnie rekomendowany pozytywnie

I to wszystko. Są jeszcze pojedyncze modele, ale o słabszej mocy bądź „no name”. Wybór jest bardzo skromny, i jest problem.

Przy okazji dowiedziałem się że mam zaległości w wiedzy – w ofertach sklepów nie wyszczególniane jest często MicroATX, za to widzę – dla mnie nowe – TFX czy SFX. Trochę światła rzuciła angielska wersja wikipedii.

SFX jest tylko projektem obudowy zasilacza, ze specyfikacją mocy prawie identyczną z ATX. Główna różnica to niewielkie rozmiary. Jedyną elektryczną różnicą jest to, że specyfikacje SFX nie wymagają szyny -5 V. Ponieważ -5 V jest wymagany tylko przez niektóre karty rozszerzeń ISA-bus, nie jest to problem z nowoczesnym sprzętem i obniża koszty produkcji. W specyfikacji ATX w wersji 1.3 to nie występuje. 

SFX ma wymiary 125 x 100 x 63,5 mm (szerokość × głębokość × wysokość), z wentylatorem 60 mm, w porównaniu ze standardowymi wymiarami ATX 150 x 86 x 140 mm. Opcjonalna wymiana wentylatora 80 lub 40 mm zwiększa lub zmniejsza wysokość jednostki SFX.

Niektórzy producenci sprzedają zasilacze SFX jako zasilacze μATX lub MicroATX, 

TFX – Inna niewielka konstrukcja zasilacza ze standardowymi złączami ATX. Wymiary to 146 x 83 x 64 mm. 

Przykładowy test porównawczy małych zasilaczy:

https://uk.hardware.info/reviews/3735/5/small-form-factor-sfx-psu-review-power-supplies-for-small-pcs-specifications

Pomiar zasilania w zasilaczu

Użyłem miernika (fachowe określenie to multimetr) DT-9208A. To amatorski, jeden z tańszych, produkowany w wielu wariantach. Ten mój jest z firmy Hontek. Tu chcę zaznaczyć że dla naszych potrzeb taki tani miernik jest wystarczający.

Pomiaru 12 V i 5 V dokonałem na wtyczce Molex (to również nie jest poprawna nazwa, ale większość jej używa i wszyscy wiedzą o co chodzi). Pomiary 3,3 V na wtyczce SATA.

Poniżej konkretny filmik: Pomiar napięć w zasilaczu oraz jego uruchomienie bez użycia płyty głównej.

Głodnych dalszej wiedzy – zachęcam do lektury artykułu na elektrodzie: Jak mierzyć napięcia miernikiem? 

Ja mierzyłem według opisu pod linkiem. Polecam uważną lekturę, jest tam istotny post o USB.

Aha, może być sytuacja grożąca zawałem (ja miałem) że przy pomiarze licznik wariował konsekwentnie w górę z 12,23 V dobijając do prawie 20 i pokazał 1. To nie był zgon maszyny (ufff…). Na zdjęciu w lewym dolnym rogu widać ikonkę akumulatora ze znakami – +

Po prostu multimetr był nie używany przeszło rok, wsadziłem nową baterię i było w porządku.

Wyniki pomiarów:

+5V SB, oznaczane także jako +5 VCCH
z fioletową 5.13 i 5.11 V

+5V PG oznaczane również jako Power Good lub Power_OK
na szarej 5.15-5.17 przy włączonym, 0 przy wyłączonym
na zielonej odwrotnie – 5.10 przy wyłączonym i 0,01 przy włączonym

Skracając – dla linii 12 V  miałem 12,29, a dla  3,3 V – miałem 3,30. Czyli również mam dobrze.

Jedyne co nie zmierzyłem to napięcia na USB.  A to dlatego że czytałem (link wyżej) że można coś uwalić podłączając miernik do gniazda – do pomiaru USB trzeba zepsuć kabel USB (przerobić go) i na nim mierzyć. Szkoda mi było niszczyć, wyszedłem z założenia że skoro te trzy linie mają stabilne napięcia to USB powinno być O.K., zwłaszcza że mam wpięte tylko klawiaturę i mysz.

I tak się zastanawiam o co chodzi… Komputer jest rzadko używany, nie obciążany, nic nie było „grzebane”, nie mam pomysłów.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Advertisements

1 thought on “Zasilanie w AmigaOne 500”

  1. A może powodem są duże skoki napięcia w sieci i dlatego zasilacz świruje? Jak jest z tym u Ciebie w domu/mieszkaniu? Jakiś dobry filtr-listwę masz przed Amigą?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s