USB

USB w AmigaOS to była „pięta Achillesowa”. Jeszcze w roku 2011 nie było pełnego wsparcia dla USB, a i dziś nie wszystko jeszcze jest tak pięknie jak pod Windows.

Jeżeli nie działa ci USB masz do rozważenia a w zasadzie sprawdzenia następujące rzeczy:

  • czy USB jest włączone w U-boocie
  • czy jest prawidłowo podłączone gniazdo USB do płyty głównej
  • czy od strony programowej masz zapewnione odpowiednie wsparcie
  • czy masz do czynienia ze standardowym urządzeniem czy też tzw. kłopotliwym

USB  w U-boocie

Są dostępne opcje dla włączenia gniazd przednich i tylnich. Przednie to pojęcie umowne, gdyż zazwyczaj chodzi o gniazda na przednim panelu obudowy. W rzeczywistości tak dokładnie rzecz biorąc chodzi o te które mają wyprowadzenie z płyty głównej przez kabelki.

Ustawienia USB dla U-boota są dostępne zarówno w trybie „surowym”

jak i z poziomu Workbencha w Prefs gdzie U-boot jest dostępny

Podłączanie

Przednie gniazda USB

Gniazdo znajduje się w lewym dolnym rogu płyty. W górnym rzędzie brakuje ostatniego bolca, proszę się nie denerwować – tak ma być (jest to gniazdko 9-cio pinowe). Kabelki podpinamy w ten sposób że ostatni bolec w dolnym rządku ma być wolny – tak jak zaznaczyłem na obrazku niżej:

Prawidłowe podłączenie wygląda tak:

W tej właśnie kolejności. Jeżeli masz inne oznaczenia bądź kolory kabelków – zajrzyj do polskiej wiki => link (fragment „Transmisja elektryczna”)

Kabel z panelu przedniego będzie miał 2 takie wiązki. Mi wygodnie podłączało się wkładając je naraz (tak jak na zdjęciu, nie pojedynczo) najpierw dolny potem górny rządek. Wyciągnąłem wcześniej karty PCI żeby było wygodniej.

Takie pęczki kabelków są typowe dla starych obudów – w nowych może to być odpowiednia wtyczka.

Pewnym pomysłem jest użycie gniazdek USB na śledziu podłączonym do wspomnianego gniazda USB na płycie. Wygląda to tak:

Nie miałem tego, po prostu wydaje mi się to rozwiązaniem które powinno zadziałać bez problemu.

Natomiast tej pewności nie mam już przy panelach montowanych we wnęce 3,5′ z wyjściami z przodu obudowy- oprócz wyjść usb mają adaptery kart pamięci, a niektóre nawet złącza e-sata czy kompletną stację dyskietek. Jeżeli ktoś posiada takie rozwiązanie i działa mu to (tzn. nie tylko usb ale i np. sloty na karty pamięci microsd i in.) – proszę o potwierdzenie.

Tylnie gniazda USB.

Są wciśnięte pod gniazda PS/2 (klawiatura i mysz) tuż obok gniazdka z kabelkiem do neta, więc jest tam ciasno. Poza tym jest to typowe gniazdo starego typu czyli podwójne, przy czym są one za blisko siebie. To znaczy jeżeli mamy grubaśny pendrive wpięcie 2 urządzeń naraz nie zawsze będzie możliwe. Rozwiązaniem jest tzw. hub USB – na przykład taki:

który pełni rolę przedłużacza i rozgałęźnika, uwalniając od konieczności sięgania za tył obudowy i zwiększając liczbę urządzeń USB które możemy podłączyć.

Hub daje przeważnie 4 gniazdka. Lepsze huby USB mają zabezpieczenia przeciwprzepięciowe i możliwość podłączenia zasilacza.

Sprawy sprzętowe związane z „grzebaniem” w komputerze mamy za sobą, czas na

Wsparcie programowe

czyli obsługę USB od strony systemu. Obsługa USB weszła z wersją AmigaOS 4.1 Update 4. Tzn. wsparcie dla USB było nieco wcześniej (wcześniejsze update) ale działały nieliczne urządzenia, konieczny był też reset komputera dla ich wykrycia (z tego co pamiętam).

W skrócie: musisz mieć najnowsza wersję czyli AmigaOS 4.1 Update 4. Wraz z nim powinna być normalna obsługa USB 2.0 ale… nie jest tak. Jest „prawie dobrze” przy czym „prawie” robi różnicę.

Urządzenia standardowe czy kłopotliwe?

Pod tym linkiem (jęz.ang)

lista

znajduje się lista urządzeń działających. Oczywiście takich urządzeń jest więcej, ale te są sprawdzone przez użytkowników i jest to jakiś punkt wyjścia przed zakupem.

Generalnie nie ma problemów z urządzeniami typu klawiatura i mysz, ale są z pamięciami typu pendrive. Przy czym kłopotliwe są przeważnie te o większej pojemności, a producent nie jest tu regułą (np. często nie ma problemu z przeciętnymi pamięciami Kingston).

Co się tyczy urządzeń typu tablety – tu dodatkowo dochodzi sprawa sterowników (tablet np. musi mieć możliwość ustawiania siły nacisku czy grubości piórka). Na tę chwilę mogę polecić jedynie te które są w ofercie ACube – przy czym warto kupić u nich ze względu na sterowniki właśnie.

link do oferty z tabletami

Trwają tez prace nad przeniesieniem na AmigaOS linuksowych sterowników – obsługiwana jest spora liczba modeli firmy Wacom. Obecna wersja nie jest niestety zadowalająca – np. mój tablet (dosyć popularny Bamboo) jest wykrywany ale nie obsługiwany (można tylko pojeździć kursorem po ekranie).

Każde współczesne urządzenie USB wyposażone jest w diodę ale nie jest to miarodajne orzeczenie o poprawnym wykryciu urządzenia.

W Prefs jest panel USB

przy czym wybranie opcji Raportuj informacje automatycznie skraca Częstość

W Utils jest tez dostępny USB Inspector, który zawiera wykaz gniazd i podpiętych urządzeń:

.

Moje doświadczenia z USB pod AmigaOS są mało ciekawe. Niekiedy zadziała bez problemów – pojawi się jedynie na moment, tuż po podłączeniu, komunikat:

Babble detected on USB unit 1! This USB controller will be reset!

Cóż poza tym:
– włożenie pendrive przed startem/po resecie komputera zwiększa szanse jego wykrycia  – ale nie zawsze (oczywiście mowa o tym samym konkretnym egzemplarzu)
– kopiuję tylko przez RAM – zwykle kopiowanie przez przeciąganie plików zawsze równa się zawieszenie systemu, przez RAM prawie zawsze
– zmniejszenie częstotliwości odświeżania (wykrywania urządzeń) zwiększa prawdopodobieństwa zwieszki
– ustawienia USB w Prefs nie dają się przestawić – to znaczy dają, ale po resecie mam jak przed zmianą
– wspomniany komunikat – też nie zawsze występuje, i zaznaczenie bądź nie raportowania w opcjach w Prefs dla USB nie jest z tym powiązane
– po odłączeniu pendrive znika on z Inspektora USB ale ikonka zostaje czasem na pulpicie  (z początku myślałem że dzieje się tak tylko jeśli na nim było coś zapisywane bądź otwarty jest jakiś folder z niego, ale i tu nie ma reguły)
– jak nie wykrywa pendrive – trzeba całkowicie odciąć zasilanie; sam reset czy ponowne włączenie nie wystarczy – czyli muszę wyłączyć listwę; wtedy jest komunikat „babble” i jest ok (przeważnie)
 

Nie jestem pechowcem, więc albo jest to wina od strony systemu, albo trefnych pendrive jakie mam, albo tego że płyta główna jest niefixowana.

Napiszę tak: wyżej wymieniłem tylko problemy jakie mam z USB, a w „amigowaniu” podpinanie pendrive to ułamek spośród czynności. Jestem pewny na 100% że ktoś inny na moim miejscu dawno zmieniłby hobby.

Bardzo możliwe że większość osób nie będzie mieć żadnych problemów, czego szczerze życzę.

.

dodane:

Rozwiązanie w przypadku AmigaOne XE niezafixowanej 

AmigaOne XE bez fixów USB i DMA jest bardzo niewiele – każdy kto mógł robił „fixy” (poprawki sprzętowe na płycie głównej). Wyżej wymienione przeze mnie kłopoty z USB wynikają z braku „fixa” USB.  Problem (wraz z opisem innego problemu dotyczącego dysków twardych)  jest opisany skrótowo tutaj link

Fix USB i DMA był wielokroć przedstawiany jako jeden, stąd przez długi czas żyłem w przeświadczeniu że obsługa DMA ma jakiś wpływ na USB. Nie ma, a jak wygląda taki fix i więcej o tym – pisałem tutaj link

Problem w odniesieniu do dysków twardych udało się obejść na drodze programowej, niestety z USB tak się nie da. Niżej przykładowe rozwiązania problemów z USB na niefixowanej AmigaOne XE bez ingerencji w płytę główną:

1. hub USB

Rozwiązanie najtańsze, funkcjonalnie odpowiada resetowi komputera. To znaczy niejako oszukuje się komputer, bo dzięki użyciu huba urządzenie USB nie jest podłączane „na gorąco” – hub jest  urządzeniem USB już wpiętym, wykrywanym przy starcie komputera.

2. USB na śledziu z poprawką

Taki jak wyżej przedstawiłem, przy czym można to zrobić lepiej. W internecie znajduje się instrukcja (jęz. niem.) link.

Jest tam pokazane jak samemu zrobić takie USB na śledziu, przy czym zawiera ono w sobie rezystory. Dzięki czemu działa jak „fix” na płycie głównej nie ingerując w nią – oporniki (12 kOhm 8szt.) są na płytce przy samych gniazdkach USB.

3. USB na karcie PCI

Karta PCI z portami USB 2.0. Układ karty musi być obsługiwany przez AmigaOS. Powinna zadziałać większość kart na układach Nec, VIA i Ali

Teoretycznie rozwiązanie najlepsze – USB 2.0 jest szybsze jak USB 1.1 (a takie jest oryginalnie w AmigaOne XE).  Ogólnie kontroler USB na karcie PCI jest najbardziej przyszłościowy – jeśli liczba urządzeń USB obsługiwanych przez AmigaOS będzie się zwiększać (a pewnie będzie).

Może kiedyś będzie możliwość „odzyskania” slotu PCI (jeśli ktoś korzysta z karty sieciowej na PCI )- jeśli pod AmigaOS będą obsługiwane bezprzewodowej karty wi-fi na USB właśnie.

Ostatecznie zdecydowałem się na kartę PCI z chipem NEC, 5-cio portową (4 gniazdka zewnętrzne i 1 wewnętrzne).

Problemów z USB już nie mam, a nawet jestem zadowolony.

2 thoughts on “USB”

  1. Nie robilbym wady z tego ze te dwa gniazdka z tylu sa blisko siebie, bo generalnie z tylu to sie podpina rzeczy typu klawiatura czy drukarka a nie klucze USB. Do pendriva to sa gniazdka na przednim panelu obudowy. Co do Twoich problemow to widac wyraznie ze nie masz fixa na plycie, bo ja jednak az tylu problemow nie mialem. Jedna rzecz jaka moge podpowiedziec poza tym co tutaj napisales, to hub z wlasnym zasilaniem. Mialem kiedys starego peceta w ktorym plyta glowna dawala zbyt malo napiecia na gniazda USB w zwiazku z czym urzadzenia samoistnie mi znikaly z systemu. Pomogl hub z wlasnym zasilaczem. Co do moich doswiadczen z A1 XE to rzeczywiscie miewalem problemy z niektorymi pendrive’ami ze o twardych dyskach bez zasilacza nie wspomne. Jednak nigdy nie mialem problemow z czytnikiem kart pamieci (bez wzgledu na rodzaj i wielkosc karty) w moim urzadzeniu wielofunkcyjnym ktore wszak bylo podpiete do Amigi po USB. To mi nasuwa mysl czy aby i A1 nie daje zbyt malo energii na USB, czytnik kart dzialal przez wiele lat bez zarzutu byc moze tylko dlatego ze byl zasilany pradem z drukarki.

  2. Z tylnymi gniazdkami u mnie to jest tak, że komputer musi się pogodzić (miejsce jak i wygoda przepinania monitora i peryferii) z PC i stoi u mnie bokiem. Więc tylne gniazda mam łatwiej dostępne, a że mysz i klawiaturę mam na PS/2 – było to dla mnie ważne. A z zasilaniem to fakt (mam prawie pewność że problem z doborem pamięci ma podobne podłoże) i chyba faktycznie zdecyduje się na huba z zasilaniem. Myślałem wcześniej o USB 2.0 na karcie PCI ale liczba gniazd nie jest z gumy, wolę przyoszczędzić 1 slot PCI na nowa kartę grafiki. No i hub mogę podpiąć i z przodu i z tyłu obudowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s