AmiWest 2018

Miałem nic nie pisać na ten temat, ale ponieważ opinie są skrajne, postanowiłem przybliżyć to wydarzenie.

Podstawowe niezrozumienie polega na ocenie tej imprezy przez pryzmat tego co tam jest prezentowane pod kątem AmigaOS 4. Jest to błąd. Ale po kolei.

AmiWest jest imprezą lokalną organizowaną przez SACC (Sacramento Amiga Computer Club). W poprzednich latach były płatne wejściówki, ale obecnie środki sponsorów są wystarczające. Sponsorów jest kilku – oprócz wspomnianego stowarzyszenia, jest jeszcze Amigakit, AMUC (AMiga Users of Calgary), A-EON, AmiWest Broadcast, Amiga On The Lake i Hyperion.

Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 11-14 października. Pierwsze dwa dni to DevCon – to już siódma edycja. Jest to konferencja deweloperów, ale ma formę warsztatów programistycznych. Prowadzący to Steven Solie, ale nie jest jedynym; bardzo ciekawy wykład dał Daniel Mussener (dotyczył on oprogramowania Tabora). Drugi dzień to Classic Clinic czyli „klinika dla klasyka” – można uzyskać pomoc w przywróceniu do pełnej sprawności swojego starego sprzętu. Ale to nie koniec wykładów – są seminaria i spotkania, w tym roku swoje prezentacje mieli Jamie Kruger (BitbyBit) i Hans De Ruiter (deweloper sterowników do Radeonów). Prezentację miał też Dickinson, ale tradycyjnie miała ona formę podsumowania jego działań. Pozostała część imprezy to dzień otwarty, i im bliżej końca tym jest luźniej. Po bankiecie, na kolejny dzień, to w zasadzie ludzie pomału się rozjeżdżają.

Dev Con – każdy może być słuchaczem. Oczekuje się dobrej znajomości AmigaOS 4, podstaw języka C i znajomości środowiska programisty CodeBench. Więcej informacji jest tutaj:
www.amiwest.net/aosps/

Materiały z wykładów przenoszone są do „AmigaOS Documentation Wiki” – wystarczy zajrzeć, by mieć dostęp do uporządkowanej wiedzy:
wiki.amigaos.net/wiki/Tutorials:Main

Jeśli chodzi o kluczowe prezentacje, to nie zaprezentowano nic przełomowego – potwierdzono utrzymanie rozwoju sterowników graficznych, pakietu Enhancer Software, podano stan prac nad Taborem. Dowiedzieliśmy się, że płyta musi być zaktualizowana, bo niektóre komponenty są tak stare, że są kłopoty z dostępnością; brakuje jeszcze sterownika audio. Natomiast podano datę dostępności obudowy – maj 2019 r.

J.Kruger przedstawiał swoje narzędzie programistyczne AVD (Advanced Visual Developer); wbrew temu, co niektórzy mówią (oceniając po zrzutach no stronie projektu) to nie jest z 2006 r., na belce jest 2016:

H. de Ruiter podsumowywał swoje osiągnięcia, ale też podał kolejne ambitne cele:

Z punktu widzenia sympatyka AmigaOS 4 AmiWest bywa przewartościowywany. Niepotrzebnie – to jest jedna z kilku dużych imprez. Przypomnę – Dickinson jest na wielu, praktycznie ciągle jest w rozjazdach. Premiera X1000 miała miejsce na zlocie komputerów retro, więc nie wiem po co nadmuchiwać oczekiwania.

Z negatywnych rzeczy:

  • port Libre Office został zaniechany;  na bazie wersji 5 dla Androida będzie praca robiona od nowa; przeglądarka internetowa ma również wysoki priorytet, ale prace nad nią rozpoczną się nie wcześniej niż zostanie ukończony port LO
  • żaden z przejętych kilka lat temu programów nie jest rozwijany; jest to pokaz indolencji

Nie ma co na siłę szukać pozytywów w tegorocznej edycji, ale myślę że dobrze przybliżyłem czym AmiWest jest.

Filmy znajdują się na kanałach:

Ponieważ pojawiają się jakieś czarne scenariusze, chcę zwrócić uwagę na pewien „szczegół”. Duży rynek na „klasyka” istnieje pomimo braku firmy-matki. Sympatycy Amigi marki Commodore nie mają takich firm jak A-Eon i Hyperion. Więc nie tu jest problem. Dopóki będzie dostępny sprzęt i system nie widzę powodów rezygnacji.

Właściciel sklepu AOTL podał, że ma 1.200 zamówień na „Tabora”. Rynek jest, to my sami sobie wmawiamy że go nie ma, że jesteśmy marginesem. Rozwój Amigi współcześnie odbywa się umysłami i rękami fanów – sami możemy wpłynąć na to w jaką stronę biegnie ten rozwój, czym może być. Nikt nikomu nie broni tworzyć oprogramowania – na przykład. Więc nie rzucajmy sobie kłody pod nogi, bo nie było aktualizacji przeglądarki – Amigę nie kupuje się dla facebooka. Tu trzeba zmienić myślenie, bo na tych AmigaOne co mamy możemy zrobić więcej niż na Amigach 20 lat temu. Warto być tego świadomym.

Reklamy

World of Padman

WOP to gra przemilczana. Amigowa wersja została opublikowana 29 grudnia 2016 r. i nie została odnotowana jakoś ani w podsumowaniach rocznych, ani w recenzjach. Zastanawiało mnie to, ale wtedy tłumaczyłem to sobie wielkością archiwum do pobrania i powolnością tej czynności.

Do gry wróciłem teraz tknięty ciekawością co to właściwie jest. Zrzuty wskazywały na produkcję typu Quake III Arena tyle że w cukierkowej kolorystyce.

Instalacja gry

Strona portu gry (oryginał jest z 2007 roku) znajduje się tutaj:

http://hunoppc.amiga-projects.net/content/world-padman

Trzeba pobrać dwa archiwa, wop-os4.7z.001.7z (650 MB) i wop-os4.7z.002.7z (353 MB). Dużo, i wolno pobierają się. Następnie trzeba zmienić nazwy plików usuwając rozszerzenie 7z. Pliki rozpakowałem pod Windows. Po części dlatego że mam zainstalowany tam program 7zip, a po części dlatego że jest to wydajniejszy komputer niż moja AmigaOne 500. Archiwum (ten większy plik) może wydawać się uszkodzony – nie daje się otworzyć. Po usunięciu rozszerzeń zaznaczyłem oba pliki i wybrałem z menu kontekstowego 7zip-rozpakuj. Uzyskałem plik WOP-OS4.lha o wielkości 0,99 GB. Ten rozpakowałem już pod amigą.

Jak można dowiedzieć się na stronie autora portu „Pierwotnie była to modyfikacja gry Quake III Arena pod tytułem PadMod stworzona w 2004 roku. Po wydaniu kodu źródłowego gry Quake III Arena gra stała się niezależna. [1] Pomysł opiera się na komiksie Padman z magazynu PlayStation Games, stworzonym przez profesjonalnego artystę rysunkowego Andreasa „ENTE” (po niemiecku „kaczka”) Endresa, który jest również człowiekiem, który zrobił wiele map dołączonych do gry w 1998 roku. Obecna wersja działa na ulepszonej wersji silnika ioquake3, opartym na silniku Quake III Arena.”

Dostępne ustawienia i pierwsze kroki

Gra otworzyła się w trybie pełnego ekranu (po zakończeniu można przejrzeć zawartość konsoli w okienku Workbencha) i rozdzielczości 800 x 600. Po krótkim intro pokazała się plansza tytułowa z wyborem rozgrywki:

Opcja „Create” pozwala utworzyć własną rozgrywkę, do której mogą dołączyć inni. „Join” to możliwość przyłączenia się do wspólnej zabawy na jednym z serwerów. Nie pamiętam co wybrałem przy pierwszym uruchomieniu, ale wrażenie było „hmmm, chyba 20 fps, nie jest źle”. Po tym jak skonstatowałem, że ginę samotnie (kara za „kampienie” – w żargonie graczy to siedzenie w bezpiecznej miejscówce i strzelanie z ukrycia) zainteresowałem się brakiem przeciwników. No tak, nie byłem podłączony do internetu, do dlatego lista serwerów była pusta.

Zanim pokażę grę, napiszę coś o ustawieniach. Pozycje „Demos” i „Mods” są puste, „Exit” to wyjście, wiadomo. Co jest pod „Setup”?

Jak widać poniżej – lista serwerów jest mała, i świecą pustkami. Widać też, że są powolne (ostatnia kolumna) – warto wybierać „zielone”; najlepsza wartość jaką widziałem to 96.

Czas oczekiwania na połączenie (około pół minuty) umilają (kwestia gustu) fakt, że oryginalne, grafiki:

Są one przykrywane oknami informacyjnym w komiksowej stylistyce, np. z poniższego można dowiedzieć się, że w trakcie gry można uzyskać pomoc pod klawiszami G, H i M.

Poniżej początek jednej z plansz:

Ponieważ jednoczesne nagrywanie obrazu SRec i gra ścinały komputer straszliwie, kolejne ilustracje to zdjęcia zrobione smartfonem.

Można pograć  z botami. Jest to przydatne, gdyby kiedyś serwery całkiem wymarły. Tworzy się własną grę i dodaje boty:

Jeśli chodzi o plansze do wyboru – jest ich 15. Mimo „opieczętowania” obrazkiem koszyka – można z nich korzystać:

Boty grają tak sobie, przynajmniej szansa jest ich trafić, co jest niemożliwe z weteranami serwerów. Czat jest w lewym górnym rogu i boty też rzucają krótkie gadki. A tak wygląda zgon:

Kolejne trzy ekrany to pomoc wywołana wspomnianymi klawiszami.

Można modyfikować parametry rozgrywki w jej trakcie:

Kolejne ujęcie jest z perspektywy żaby – przyznajcie, jest to ładnie zrobione. Lokacje są nieduże, ale nie razi w oczy taki prymitywizm jak w Spencerze. No ale w końcu gra jest większa i na silniku Quake, inna jakość.

Próbowałem szukać wydajności. 7 fps to nie było „to”. Zmiana tekstur z 32 na 16 bit powoduje przekłamania:

Jedyne wyjście to przełączenie na konfigurację „Faster” (zrzut poniżej):

Szału nie ma, w porywach „całe” 11 fps. Zależy od planszy, ilości przeciwników, ale ogólnie – u mnie słabo grywalne. Niemniej nawet w tak niskich detalach wciąż widać, że gra technicznie wygląda ładnie.

Wrażenia z gry

Nie da się ukryć, że żal ściska jak tak piękna grafika jest dławiona przez wolny procesor. Ostatni zrzut to rozdzielczość VGA i niskie detale – wyobraźcie sobie jak to musi wyglądać na maksymalnych i w FullHD.

Na planszach porozrzucanych jest dużo znajdziek. Są też wyrzutnie umożliwiające wskakiwanie na  wyższe lokacje, ale trzeba uważać żeby nie wpaść w miejsca z których nie da się wyleźć. Muzyka jest dobra, pasująca do tego typu rozgrywki. Są ładne światła. Całość prezentuje się atrakcyjnie i nowocześnie. Podkreślę jeszcze raz – dużym atutem „World of Padman” jest mnogość ustawień i możliwość dalszego modowania. To może dać grze długie życie.

Spotkałem się z opiniami, że rozgrywka szybko się nudzi. Nie wiem. W tego typu strzelankach atmosferę tworzą gracze, plansz jest sporo, jest dużo ustawień – nie wydaje mi się żeby to była nudna gra.

Warto wspomnieć, że katalog Extras w grze zawiera okładki (płyta, pudełko) w kilku wariantach, i można sobie fizycznie grę „wydać” dla siebie.

Ocena

Myślę, że niska wydajność uśmierciła „World of Padman”. Być może nałożyło się na to lenistwo – kłopotliwe pobieranie i scalanie. Większość amigowców w niego tak naprawdę nie pograła.
Gra jest duża (ponad 1 GB), ma potencjał; może nie jest tak grywalna jak na przykład stary „Cube 2: Sauerbraten”, ale ja bym dał jej drugą szansę. Powiem więcej – namawiam i polecam. Na lepszych konfiguracjach oczywiście.

AMIStore – 2018

W 2015 roku opisywałem dokładnie w dziale „Pod lupą” sklep A-Eonu -> AmiStore

Oprócz zachwytów nad współczesnym podejściem do klienta, było też trochę uwag krytycznych. Sklep miał aktualizacje, oferta powiększała się. Minęło trzy lata i pora przyjrzeć się jak wygląda sklep dzisiaj. Nie będę powielał treści z linkowanego artykułu, chcę skupić się na ofercie.

Oprogramowanie wymienię według schematu: kategoria, nazwa produktu, cena, dodatkowe informacje oraz ocena użytkowników.

Dla wyjaśnienia: T.B.A. to skrót od „to be announced” czyli „będzie ogłoszone”. Oznacza produkt jeszcze niedostępny.

Books

Trevors Blog – darmowy. Pod przyciskiem Brochures jest dokument [1] reklamujący blog Dickinsona. Natomiast pod Download jeden artykuł z 18.09.2015, automatycznie wygenerowany na podstawie strony PDF. Trzystronicowy, ale tylko druga zawiera treść – pozostałe to nagłówek i stopka [2]. Ocena 1/5, zapewne za bylejakość wygenerowanego PDF-a i brak aktualizacji.

Total Amiga Complete Archive – Price T.B.A. Archiwalne numery nieukazującego się magazynu „Total Amiga”. Zmarnowana szansa sprzedaży, bo cóż to za trudność sprzedawać PDF.  Ocena – brak.

Drivers

Radeon HD 1 (na dziś to 1.7) – 41,32 euro. To całkowicie podstawowe sterowniki, dające osiągnięcie natywnej rozdzielczości monitora. Ocena 5/5. [3]

Radeon HD 2 (na dziś to 2.10) – 58,96 euro. Lepsza wersja sterowników, daje dodatkowe funkcjonalności (np. akcelerację 2D). Ocena 3/5. [4]

Warp 3D  SI – 35, 65 euro. To Warp 3D do kart Radeon „Southern Island”. Ocena 5/5.

Swego czasu było dużo dyskusji na ten temat, dlaczego sterowniki są płatne oddzielnie. Sprawa wygląda tak, że w zasadzie klienci A-Eon nie płacą bo dostają je z Enhancerem w komplecie. Płacą posiadacze komputerów ACube i innych.

Games

M.A.C.E. – 15,99 euro. Strzelanką w kosmosie z ładną grafiką. Ocena 5/5

Tales of Gorluth – 7,38 euro. Ocena 4/5.

Balance Blocks – 5,59 euro. Ocena 4/5.

Swamp Defense – 11,19 euro. Ocena 4/5.

Tap Jewels – 9,59 euro. Ocena 4/5.

Alinearis 2 – 6,39 euro. Logiczna typu „kulki”. Ocena 3/5.

Swamp 2 Defense – 14,74 euro. Ocena 5/5.

Bubbelsche Deluxe – 5,59 euro. Ocena 3/5.

A Frog Game – 5,59 euro. Oceny brak.

Bubble Shoter Deluxe – 11,19 euro. Ocena 5/5.

AmiJeweled – 6,12 euro. Oceny brak.

The Secret of Midle City – 10,54 euro. Oceny brak.

Spencer – 15,99 euro. Ocena 5/5.

Graphics

DvPlayer – T.B.A.. Ocena 5/5

MPlayer – T.B.A. Oceny brak.

Personal Paint NG PPC 7.3 – 22,14 euro. Ocena 2/5.

Personal Paint 68k 7.3 – 22,14 euro. Oceny brak.

Radiance – T.B.A.. Pakiet: Radeon HD 2.4, nowa wersja MPlayera 6.2 i MPlayerGUI 1.53, Workbench CANDI, animowane ikony Sketchblock 2.7 z dodatkiem Fractal, Personal Paint, kolekcje tapet i plakatów. Ten pakiet to jedna z pierwszych rzeczy reklamowanych w sklepiku (opis był aktualizowany). To mógł być hit (choć pewnie zależne by to było od ceny), niestety wygląda na to, że nigdy się nie ukaże.

Workbench CANDI – 11,73 euro. Animowany pulpit, dostępne wiele tematów. Ocena 4/5.

Sketchblock Lite – 14,76. Do rysowania i malowania. Ocena 5/5.

Fractals for Sketchblock – 7,38. Oceny brak.

AmiWebView – 5,90 euro. Do kamerek internetowych, oparty o ReAction GUI. Oceny brak.

AmiPhoto – 14,76 euro. Menadżer zdjęć. Ocena 4/5.

Alladin 4D – T.B.A. Oceny brak.

ImageFX – T.B.A. Oceny brak.

Music

Kategoria pusta.

Networks

Easy Net – 22,14 euro. Program dla AmigaOS 3.x, bez opisu i oceny.

operatng systems

Ubuntu live for AmigaOne x1000 – 24,57 euro. Ocena  5/5.

Pictures

Workbench Backdrops – 17,71 euro. Zestaw tapet Kevina Saundersa. Oceny brak.

Posters Collection – 2,95 euro.  Trzy plakaty. Oceny brak.

Productivity

Kategoria pusta.

Sound

Score for AmigaOS 4.1 – T.B.A. Bez opisu i oceny.

Nemo Sound – 4,69 euro. Ocena 5/5.

Prisma Megamix – no charge (bez opłat, ale niedostępny). Oceny brak.

Ultlites

Ranger – 5,41 euro. Diagnostyczny, starsza wersja dostarczana z systemem, nowa wersja płatna. Ocena 5/5.

ANotice 2 – 5,90 euro. Do notatek. Ocena 3/5.

Sentinel X Logger – brak. Do karty diagnostycznej na Xorro. Dostępna tylko broszura [5]

zTools – 5,26 euro. Drobne narzędzia, dosyć opłacalny zakup. Opisywałem tutaj. Ocena 5/5.

MultiViewer NG – 8,85 euro. Ocena 5/5.

Enhancer Software Standard Edition – 58,38 euro. Ocena 5/5.

Enhancer Software Plus – 70,84 euro. Ocena 4/5.

Multi Edit OS 4 – 7,38 euro. Oceny brak.

MKShare – 7,38 euro. Do współdzielenia klawiatury i myszy pomiędzy dwa komputery z AmigaOS 4. Ocena 5/5.

Enhancer Software Special Edition – 28,04 euro. Ocena 4/5.

Freeware SDK Browser – darmowy. Do przeglądania dokumentacji.

Emotion – 25,78 euro. Odtwarzacz oparty o nowe kodeki FFMpeg. Bez oceny.

AOrganiser Diary – 14,76 euro. Ocena 5/5

Enhancer Plus opisywałem tutaj -> Enhancer. Najlepiej opłacalny jest zakup wersji najdroższej czyli Plus ze względu na to, że w pakiecie jest taniej, a ten pakiet jest największy. Zapowiedziano Enhancera 2.0 (na razie figuruje w zapowiedzi z oznaczeniem 2.0B12) więc do wersji 1.x nie będzie już aktualizacji; dlatego polecam wstrzymać się z zakupem i poczekać na wersję 2.0.

Videos

Video Collection – T.B.A.

Obserwacje i wnioski

Nieraz jest tak, że jest aktywny przycisk Brochures, a na serwerze nic nie ma. Dość powiedzieć, że podlinkowane wyżej PDF to  wszystkie jakie można pobrać – 5 szt. Czasem brakuje opisu, albo obrazka. Ktoś powie – a po co PDF jak jest opis; co z tego, że brakuje czegoś tu czy tam, jak można kupić produkt, a informacje znaleźć gdzie indziej? No tak, ale jeśli coś jest proste do zrobienia to czemu nie jest zrobione przez kilka lat? Zrozumiałbym to w sklepie, który ma asortyment liczony w setkach, ale tutaj? Pozycje figurujące jako T.B.A. bez sensu, o których wiadomo, że nigdy nie wyjdą?

Pozycje opisane jako „purchased” to te, które mamy, ale nie możemy pobrać. Na szczęście te dwie to darmówki.

Część pozycji oznaczonych jako T.B.A. nie jest już przeważająca jak kiedyś, jest mało tego. Niemniej widoczne są rażące zaniechania – braki aktualizacji oferty. Całość sprawia wrażenie, jakby ktoś zajmował się sklepem incydentalnie. Na pewno wielkim plusem jest to, że sklep działa. Bo różnie jest z dostępnością oprogramowania, czasem coś znika – np. zniknęła strona Personal Painta firmy A-Eon, czy strona AmiBoing Entwickler-X – a tu oprogramowanie jest dostępne cały czas. Niemniej pasowałoby zrobić gruntowny przegląd. Pouzupełniać opisy, może zweryfikować niektóre ceny. Widać dużą niemoc osoby zajmującej się tym, np. można dokopać się do AskUp i DirMeUP, które przecież są dostępne od lat i ciągle aktualizowane – a wprowadzić je do sklepiku to jakaś wielka trudność (widać je poniżej na zrzucie).

Widoczne AskUp i DirMeUP – może to nie będzie kolejne „wieczne” T.B.A .

Podane oceny użytkowników są orientacyjne – niekoniecznie są miarodajne. Są tutaj istotne czynniki, takie jak mała liczba glosujących oraz możliwość oddawania głosów na produkty T.B.A. Te dwie rzeczy zmuszają do ostrożności przy interpretacji ocen.

Sklep ma potencjał, ale od razu widać, że zajmuje się tym Leaman. Chyba znany jest fakt,  że swego czasu książka ‚radzika’ o AmigaOS 4 nie trafiła do sklepiku, bo Leaman ma „gdzieś” mejle pisane do niego przez autora. Moim zdaniem ten AMIStore mógłby mieć większą ofertę. Ale tak to już jest – jak „na bezrybiu i rak ryba” mówi przysłowie, więc sytuacja się nie zmieni. Cieszmy się, że oferta mimo wszystko rośnie, i działa to w miarę sprawnie.

Głównym moim celem było przedstawienie oferty cenowej osobom, które nie mają możliwości jej przejrzenia (program obsługi sklepiku działa tylko pod AmigaOS 4).

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Aktualizacje

Ostatnio marudziłem, że nie ma aktualizacji. Dzisiaj trochę napiszę o tym, jak to wygląda z mojej strony, czyli kogoś spoza kręgu betatesterów – zwykłego użytkownika.

Zacznę od tego, że Amigi nie używam codziennie, a nawet zdarza się ostatnio że nawet nie ma niedzielnego amigowania. Mimo wszystko mało aktualizacji mi znajduje, ale w szczegółach to podam dalej.

Dzisiaj miałem małą aktualizację –  MUI5 shared librares. Od jakiegoś czasu (parę miesięcy?) AmiUpdater długo szuka i jest u mnie w tym czasie obciążenie  CPU 100%. Nie zaglądam na zagraniczne fora, ale wejście na amigans z ciekawości opłaciło się, bo zaowocowało wskazówką – trzeba zmienić ustawienia. Wejść w System/Prefs/Updates i w Online Update preferences w drugiej zakładce Servers odznaczyć http://www.amiupdate.net i dodać amiupdate.codebench.co.uk

To skutkuje pobraniem nowych aktualizacji:

Po tym miałem GURU (chyba 5-8 takich okienek jedno na drugim):

A po miękkim resecie nieznaczące lokale:

Po tym wszystkim aktualizator po uruchomieniu dalej ma 100% zajętości CPU i długo szuka, za to potem samo skanowanie jest króciutkie (naście sekund).

Pod drugim aktualizatorem, czyli Updaterem, też nie spodziewałem się rewelacji, choć jego to nie zapuszczałem chyba ponad 2 miesiące więc mogło się uzbierać. Po przełączeniu na wybór Show Updated widać konkretnie co jest:

Opisywałem kiedyś Updatera, ale nie sam proces „organoleptycznie” dla tych, co zaglądają tutaj, a nie mają fizycznie sprzętu. Prawym przyciskiem klikam na liście i daję Select All, potem Download i wskazuję jako lokalizację RAM. Wtedy jest tworzony folder system updated files, a w nim katalogi dla tych ściąganych plików; każdy taki katalog ma nazwę składająca się z nazwy kopiowanego pliku i daty, a w środku plik do skopiowania i plik .*xml.  „Instalacja” odbywa się automatycznie, choć każdą aktualizację trzeba zatwierdzić ręcznie – jest podawana ścieżka gdzie plik będzie kopiowany. Idzie to szybko.

Ten aktualizator jest fajny o tyle, że wszystko widać jak na dłoni. Updater jest narzędziem od A-Eonu – sterowniki, gadżety z Enhancera. Jak widać systemowych rzeczy mi tu nie znalazło.

Podsumowując – pomijając łatki od A-Eonu ściągane przez Updater i drobne aktualizacje „3rd parties” typu MUI, AISS i inne podobne – system nie jest aktualizowany u zwykłego użytkownika takiego jak ja. I nie jest to wniosek wyciągnięty na podstawie dzisiejszego pojedynczego „posiedzenia” – taki stan trwa grubo ponad rok, i bywało gorzej. Nie wiem jak wygląda sprawa w przypadku komputerów od A-Eon typu X5000, ale u mnie na AmigaOne 500 jest właśnie tak.

Z początku myślałem, że powrót do aktualizacji kumulatywnych ma uzasadnienie finansowe dla Hyperionu. Ostatnio słyszałem, że Hyperion ma uwiązane ręce przez prawników – nie mogą dawać nic publicznie. Nie jestem w stanie zweryfikować tego.

Mam zwyczaj dokumentować dla siebie co nowego, to są zwykłe focie komórką – podaję porównawczo wyjątkowo „bogatą” aktualizację z kwietnia jaką dostałem:

Jest jak widać. Chyba może być tylko lepiej.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Spadek aktywności?

Ostatni wpis dałem w marcu, jest czerwiec. Pasuje wytłumaczyć się z tego.

Temat mojej książki stanął w miejscu, tzn. zmieniły się priorytety. Aktualnie zajmowałem się archiwaliami gazety „Amiga NG” – było trochę roboty bo węższe strony wymuszały kombinowanie. Zeszło z tym dłużej niż myślałem.

Poza tym doszły mi obowiązki, niewielkie acz stałe. Współpracuję z execem (choć na razie dałem tam tylko kilka newsów). Opiekuję się teraz stroną morphos.pl i fanpage. Przy okazji chcę napisać – bo pojawiły się jakieś opowieści – nigdy nie miałem maszyny z MorphOS-em i nie mam. Jedyny mój kontakt z tym systemem to nieudane podejście do wersji 3.8 na A1 500, trwające pół godziny. Zapuszczony test szybkości nie zmieścił się w czasie poznawania systemu i komputer tak zwolnił że już nie chciałem się w tym babrać drugi raz. Kiedy to po restarcie odkryłem pod AmigaOS że MorphOS bruździł mi po partycji –  puściłem go z dymem. Nie powstała wtedy recenzja, gdyż wtedy MorphOS ogólnie działał tak źle na A1 500 że uznałem to za niepełnowartościowy port. Być może wrócę do tematu, robiąc jak Epsilon (instalacja na karcie pamięci), na razie nie mam na to parcia.

Tworzę inne treści w różnych miejscach. I tak na amiga.org.pl dałem w maju obszerny artykuł „Stachu, jak to się robi” o tym jak tworzyć treści dla społeczności w internecie. Jest wszystko – o współpracy w chmurze, tworzeniu blogów, podcastów i wiele przydatnych informacji praktycznych (oprogramowanie, sprzęt). Uzupełnieniem jest tekst o dyktafonach Dyktafon Olympus WS-852, który może być pomocny przy nagrywaniu notatek dla blogerów czy podcastów. Dzisiaj wrzuciłem artykuł o programowaniu w Pythonie Nauka Pythona.

Jak widać moje działania rozproszone są po rożnych miejscach i błądzą bliżej Windowsa niż AmigaOS. Faktem jest, że zainteresowanie tematem Amigi u mnie ostatnio spadło, i muszę zrobić sobie przerwę, żeby sobie nie obrzydzać. Mam nadzieję, że po Pixel Heaven wszyscy dostaniemy zastrzyk pozytywnej energii. Z planowych działań – w lipcu powinny wyjść gazety „Amiga NG” – numery archiwalne 1 i 2 oraz nowy 4. Kolejny numer (5) będzie aż na święta bożonarodzeniowe. Nie ma tu żadnej obsuwy, po prostu w pierwszym półroczu powstały 3 numery kwartalnika, za szybko.  Ramówkę najnowszego, składanego teraz, możecie zobaczyć tutaj Czasopismo „Amiga NG” na dole strony.

Planuję małe „bounty” na PayPal, tylko nie chciałem wcinać się teraz w zbiórkę na PH. Na przykład jakby się udało zebrać na videograbber to mógłbym dostarczać jakieś treści dla początkujących. Ostatnio doszedłem do wniosku, że jak nie ma kto się zrzucić to nie ma dla kogo robić. Może to brutalne, ale takie teraz będę miał podejście.

W pewnym sensie zaczynam tworzyć mały monopol na NG w Polsce, to jest duża układanka. Rok 2018 jest i będzie dobry – tyle co mogę napisać.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!