wiosenne nowości i refleksje

Zacznę od bloga Dickinsona i jego ostatniego wpisu Quantum Leap. Jakkolwiek pod tym określeniem pamięć może budzić różne ciekawe (głównie historyczne) skojarzenia, sam wpis (poza początkową opowiastką o filozoficznych aspektach rozwoju cywilizacji) dotyczy jak najbardziej bieżących spraw.

Trevor zamieścił informacje o tym że plotki o niedostępności AmigaOne X5000 są dalekie od prawdy. Na jego blogu  jest zdjęcie gdzie pudła z płytami Cyrus są pod sufit. Chciało mi się policzyć – ściana to 15 x 5 plus 9 pudeł z przodu. Razem 84 – tyle conajmniej jest zapasu. I to pierwszej serii sądząc po oznaczeniach (nabazgrane na pudełkach daty to w olbrzymiej większości 24/09/15).

Mnie się wydaje że facet nie rozumie istoty problemu. Faktem jest że conajmniej jeden dystrybutor sprzętu musiał wziąć kredyt na zakup. Problemem nie jest dostępność na magazynie a warunki dystrybucji – wymagana jest wpłata z góry w całości, a sprzęt jest drogi. Amigowe firmy to często niewielkie przedsięwzięcia i już kilka sztuk płyt głównych to są tysiące funtów. Stąd taki wolny strumyk. Sprzedaż idzie wolno, ale jeśli nie zabrzmiało to wystarczająco wyraźnie: dostępność komputera AmigaOne X5000 jest niezagrożona.

W sklepie AmigaKit pojawił się zestaw płyta główna + pakiet Enhancer Plus – cena to £1,399.99 (po dzisiejszym kursie złotego – 6.942 zł 31 gr.)

http://amigakit.leamancomputing.com/catalog/product_info.php?products_id=1121.

Przy okazji informuję, że wiki jest cały czas rozwijane – we wspomnianej ofercie jest link właśnie do opisu Enhancera

http://wiki.amiga.org/index.php?title=Enhancer_Software

Przygotowywana jest jego nowa wersja – zawierająca nowe narzędzie aktualizacji Updater

Jest to znaczące udogodnienie, wygodniejsze rozwiązanie niż aktualizowanie przez AMIStore. Będzie mieć możliwość aktualizowania rzeczy także spoza sklepu, jak również możliwość planowych aktualizacji (w wybranym przedziale czasowym), i będzie to połączone z serwerem notyfikacji Ringhio. Nowy Enhancer to także nowe możliwości sterowników graficznych.

Dickinson otrzymał też nowe czasopismo Amiga User, o którym w następnym wpisie da mini recenzję. Ponieważ nie dostał je, lecz zamówił – recenzja będzie obiektywna ;)

Z tego co ustaliłem to AmigaUser opiera się na tekstach z Amigazynu. Rożnica podstawowa to taka, że będzie wydrukowane w pełnym kolorze. Czy tworzenie pisma opartego na „odgrzewanych” materiałach ma sens? Jeśli zastanowimy się nad realiami – to ma. Jest niewielki zespół osób piszących teksty, więc tworzenie nowych to odciągnięcie od pisania na przykład do Amigazynu. Z drugiej strony – te teksty z Amigazynu które ukazały się – poza Polską są nieznane. Tak że jak najbardziej wyjście z pismem „na Zachód”, z zapasem gotowych tekstów, ma sens.

Oczywiście że jest to pozytywne – sam fakt powstania takiego pisma. Zawsze uważałem że polska społeczność nie powinna zamykać się, to czego nam brakuje to więcej ludzi z dobrą znajomością angielskiego w środowisku. Aktywnych, działających w skali świata. Już teraz widać że dla wydawnictwa A2 kierunek „światowy” jest nawet koniecznością. To anglojęzyczne wersje książek mają sprzedaż na poziomie pozwalającym wydać przy okazji wersje polskie. Jest to wielki „come back” Adama Zalepy, który po latach niebytu powrócił w wielkim stylu. Możliwości jakie daje nam obecnie są fantastyczne, jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia że będzie w Polsce tak prężne amigowe wydawnictwo, z tak bogatą ofertą.

Chcę tu przywołać bliski mi przykład. Jest książka o mieczu w Aikido. Bardzo niszowa sprawa, żadna księgarnia tego nie wyda. Autor stawia sprawę jasno: robię zbiórkę, jeśli uzbieramy 10 tys. zł. to książka pójdzie do druku i będzie można ją kupić. Tak, kupić. Zapłacić dwa razy – tak to się odbywa w niszowych społecznościach skupionych wokół konkretnego pomysłu. Każdy z nas słyszał o projektach typu „Kickstarter” – tak to działa na świecie. Jesteśmy wielkimi szczęściarzami że mamy takiego Adama Zalepę.

Wspomniane czasopismo Amiga User można zamówić tutaj:

http://amiga.net.pl/index.php?lng=eng&kwt=10010&tms=132

Ostatnią rzeczą z bloga Dickinsona, do której chcę nawiązać w zasadzie niż ją opisywać, jest niedostępność kilkudniowa serwisu AmigaWorld.net. W takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę jakie to wszystko jest kruche – wiele rzeczy doceniamy tak naprawdę dopiero wtedy gdy już ich nie ma.

AmigaWorld.net jest serwisem z długa historią, i opartym o autorskie rozwiązania. Może nie wygląda nowocześnie, ale za to działa na starszych przeglądarkach. Podobnie jak rodzime PPA. I są te same problemy – tego nie da się przenieść na nowoczesny CMS bo „po drodze” traci się wiele autorskich i unikalnych rozwiązań. Mało tego, to wszystko działa na zasadzie wolontariatu – ktoś w „wolnym czasie” (którego tak naprawdę nie ma) zajmuje się tym. Pamiętajmy o tym że nic nam się nie „należy”, a wszelkie żądania w kierunku administracji takich forów dla hobbystów są absurdalne.

Co poza tym – gra Toronca coraz bliżej:

Ogólnie dobrze się dzieje.

Wspomniałem o PPA. Co jakiś czas pojawiają się różne propozycje usprawnień portalu, które prawdopodobnie nie doczekają się realizacji. To jest proste – administrator nie jest od tego żeby spełniać kolejne zachcianki. Owszem, wiele rzeczy jest do zrobienia, ale nie samemu, nie w pojedynkę. Każdy ma tylko jedno życie. Zacytuję admina/kodera portalu grxmrx:

Moim zdaniem nie potrzeba nam więcej pomysłów, bo tych to ja też mam wiele (…). chciałbym z kimś współpracować, kto by mi choćby robił code review wprowadzanych zmian, by była jakaś dyskusja, różne pomysły a nie że sam siedzę i marnuje czas gdy o wiele więcej fajnych rzeczy dla siebie można zrobić

Warto pamiętać o tym, że robiąc coś wspólnie można zrobić więcej. To się tyczy każdego aspektu społeczności skupionej wokół jakiegokolwiek hobby.

Tu z kolei przychodzi mi też na myśl ostatnia akcja na wspólny zakup Hollywood organizowana na PPA. Gdybym nie rozpętał dyskusji na temat kreatywnego korzystania z komputera bez internetu, prawdopodobnie recedent nie rzucił by hasła „a może zrobimy zbiórkę na Hollywood”. Z kolei gdyby nie on (Konrad Czuba wziął na siebie ciężar organizacji przedsięwzięcia) – nie przybyłoby nam od ręki aż tylu (na dziś lista ma 17 osób) użytkowników tego nowoczesnego programu. Z kolei ci ludzie będą wymieniać się doświadczeniami na forum, może powstaną nawet jakieś wspólne projekty. I tak to się powinno kręcić.

Na tym właśnie polega hobby, przyjemnie, twórczo, z pożytkiem dla wszystkich i satysfakcją dla siebie. Bardzo bym chciał żebyśmy wszyscy mieli pozytywne podejście.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s