AmigaOne i AmigaOS – co dalej?

Obrana droga

Po upadku Amigi najwięcej pomysłów dotyczyło zwiększaniu jej nowoczesności poprzez rozbudowę. Powstawały karty rozszerzeń pozwalające dołączyć zarówno szybszy procesor (PPC) jak i korzystać z nowych standardów złącz (takich jak PCI).

Oczywiście były też próby wskrzeszenia Amigi w formie nowych modeli. Powstało dużo ciekawych prototypów, ale wszystkie miały zasadniczą wadę – opierały się na przywiązaniu do starego procesora Motorola jak i oryginalnych układów specjalizowanych Amigi. Takim pomysłem był np. Amiga BoXeR, który niestety nigdy nie wszedł do produkcji, a miał i Motorolę i sloty Zorro, jednocześnie pozwalał korzystać ze standardowych (wtedy jeszcze „pecetowych”) pamięci DIMM, klawiatury na PS/2 itd.

Nic w tym złego (w takiej koncepcji), tylko że takie podejście rodzi istotne problemy:

1. procesor Motorola z biegiem lat stał się po prostu za wolny

2. idea układów specjalizowanych jest nie do udźwignięcia – wszyscy wielcy zrezygnowali z autorskich konstrukcji, których samodzielny rozwój jest za drogi

3. utrzymywanie własnych standardów złącz rozszerzeń ogranicza liczbę możliwych do wykorzystania urządzeń

Ostatecznie stanęło na tym, że powstanie płyta główna z kompatybilnymi ze światem („pecetowymi”) złączami. Zerwano wiec z kompatybilnością sprzętową aby przetrwać. Podobną drogę podjęli tacy giganci jak: Silicon Graphics, Apple, Sun.

Czyli płyta główna różniąca się od tych dostępnych dla pecetów, ale posiadająca na pokładzie nowoczesne złącza PCI, AGP, USB.

To były lata zmagań

Co osiągnięto?

Przepisano system AmigaOS pod procesor PPC (następca Motoroli).

Powstała linia komputerów AmigaOne opartych na procesorach PPC, ale zawierających współczesne standardowe złącza. Wszystko opisałem w „AmigaOne – nowe Amigi„.

Na dziś

mamy rozwijający się AmigaOS na własnym dedykowanym mu komputerze

Jest to wielki sukces, zważywszy jak niewielka grupka ludzi zajmuje się rozwojem – i sprzętu i systemu.

Można zakupić nowe komputery AmigaOne z zainstalowanym systemem AmigaOS.

.

Problemy do rozwiązania i nowe wyzwania

Rozwijanie własnej linii komputerów jest drogie.

Projektowanie, testowanie, produkcja, dostosowanie systemu do nowego sprzętu – to wszystko kosztuje. Za wszystkim stoją ludzie których praca jest opłacana – wielu rzeczy nie da zrobić się za darmo. A nie ma na to środków – rynek amigowy jest mały i nakłady na rozwój niekoniecznie się zwrócą.

Wybranie PPC i konsekwencje

Kiedyś naturalny i logiczny wybór (podobnie w przeszłości wybrało Apple). Niestety obecnie PPC jest wolne i drogie. W tym momencie stoimy pod ścianą – można wybrać inny typ procesora (ARM) ale wiąże się to ze stratą kolejnych lat na przepisanie systemu.

Zasadniczo procesory PPC  są stosowane w systemach typu embedded – czyli urządzenia wbudowane. Tam gdzie liczy się niezawodność i energooszczędność. Dostępne dla nich płyty główne mają niewielkie możliwości rozbudowy, a i z powodu zastosowania – same konstrukcje są mało wydajne. Procesory sa słabe, te zaś które są mocne – są absurdalnie drogie. Właściwie rynek PPC na dziś jest tak ukształtowany że jest niszowy i nieprzygotowany do stworzenia wydajnego i taniego komputera typu desktop.

Można oczywiście dostosować system do używanych komputerów które na rynku wtórnym sa tanie (Apple PPC). Niesie to jednak ze sobą pewne negatywne konsekwencje – rezygnację z własnego komputera i śmierć tych nielicznych firm amigowych które jeszcze działają.

Gonienie świata

Dorobiliśmy się obsługi współczesnych złącz – po PCI, AGP, USB 2.0, przyszedł czas na PCI-Express.

Przełomowy komputer AmigaOne X1000 niejako wymusił uzyskanie obsługi nowoczesnych kart graficznych, a w przyszłości obsługi drugiego procesora w systemie (Xena) czy obsługi procesorów wielordzeniowych (użyty w AmigaOne X1000 procesor jest dwurdzeniowy). I jest to komputer który pozwala dzięki swojej wydajności swobodnie rozwijać bardziej wymagające oprogramowanie.

Tak więc zarówno od strony sprzętu jak i programowej jest to „koń pociągowy” dla rynku AmigaOS w kwestii rozwiązań technologicznych jak i rozwoju nowego oprogramowania.

Zapowiedziany netbook wnosi nowa kategorię komputerów w świat AmigaOS.

Tu też jest problem – dostarczenie obsługi urządzeń nieznanych do tej pory w AmigaOS (touchpad). Jest tez mały wybór netbooków z PPC i mają niewielką wydajność. Brakuje tez sił i środków na dopracowanie systemu na nowe urządzenia. To wszystko opóźnia jego ukazanie się.

Wszystko jednak to są rzeczy „na wczoraj”.

Co dalej?

Nacisk obecnie kładzie się na kilka rzeczy. Priorytety obecne to:

– sterowniki 3D do kart graficznych

– pakiet biurowy Libre Office

– wspomniany netbook już nie jest priorytetem, za to możliwe jest ukazanie się nowego modelu komputera tańszego od AmigaOne X1000

– MUI – nie jest to rzecz podnoszona, ale część oprogramowania tego wymaga; jest to niepisany amigowy standard i mimo że AmigaOS posiada własne rozwiązanie (Reaction) dla nieograniczania się na przyszłość ważne jest utrzymanie zgodności (aktualności) MUI z tym na systemie MorphOS

– wzrost ilości oprogramowania użytkowego i rozwój systemu

Nie tylko”łatanie braków” przez portowanie programów i gier z linuksa (są one na licencji wolnego oprogramowania i są dostępne źródła). Słabnie chyba rola AmiCygnixa i X11 – jeszcze obecnie okno na świat (np. Gimp), jednak dąży się do tego by portowane programy działały natywnie na AmigaOS bez jakichś pośredników (i bardzo dobrze). Ostatnie ważne imprezy amigowe (AmiWest 2012 czy nadchodząca Pianeta) kładą nacisk na szkolenia dla programistów.

W skrócie:

Dąży się do tego by komputer AmigaOne z AmigaOS oprócz wartości hobbystycznej miał coraz większą użytkową.

Jak pomóc?

Czego na dziś potrzeba?

Potrzeba programistów i większej liczby użytkowników.

Jeśli masz już komputer z AmigaOS – ucz się programowania.

A jeśli nie masz takiego komputera – dołącz do nas! :-)

.

2 thoughts on “AmigaOne i AmigaOS – co dalej?”

  1. Zadziwiające jest w jak trzeźwy, moim zdaniem, jest twój osąd. Nie mydlisz, nie słodzisz tylko piszesz
    bez ogródek co i jak – za to masz duuuuuużego plusa – i nie tylko za to, artykuły są napisane w taki sposób, że czyta się je z chęcią. Tak 3maj.

  2. Ciężko z tą nauką programowania. Większość liczy na używanie a nie na pracowanie.
    Co do sprzętu to fajną alternatywą byłoby zaadoptowanie konsol XBOX360 czy PS3 (tu gorzej z tym GeForcem)…..:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s