Czasopisma amigowe z artykułami o tematyce „Amiga NG”

Jest bardzo dużo czasopism retro, zarówno tych papierowych, jak i wydawanych w formie PDF. Także w innej postaci – na przykład diskmagów czy HTML. Z tego zbioru, który wciąż pulsuje swą nieregularnością (powstawanie i upadek kolejnych tytułów, ich częstotliwość ukazywania się) na powierzchni ciężko dostrzec te które poruszają tematykę Amigi NG, czy konkretnie AmigaOS 4.

Nasze rodzime pisma

AMIGAZYN

Wydawane od 2014 r. Wersja papierowa – jest.

Wychodzi jako kwartalnik. A4, 90 stron częściowo w kolorze. Tematyka NG zajmuje proporcjonalnie miejsca do reprezentacji w społeczności amigowców czyli niewiele.
https://www.amiga.net.pl/index.php?kwt=4022&lng=pl

Amiga User

Anglojęzyczne. Wersja papierowa – jest.

Opiera się na treściach z Amigazynu. Podobna sytuacja – treści NG nie będzie za dużo ze względu na fakt, iż największą potencjalną grupa kupujących pismo są posiadacze Amigi „klasycznej”, i to pod nich musi być produkt żeby sprzedał się. Trzeba patrzeć na to wydawnictwo jako na próbę zawalczenia z „Amiga Future”, cóż więcej po pierwszym numerze można rzec.

https://www.amiga.net.pl/index.php?kwt=4032&lng=pl

„Komoda & Amiga plus”

Wersje: polska i angielska. Wydawane od 2015 r.. Wersja papierowa – jest.

A4, kolor, 82 strony. W zasadzie dla fanów komputerów Commodore i Amiga, ale są też i treści NG (w ostatnim numerze #07 – wywiad z Dickinsonem i demo Final Writera pod AROS-a). Wersje PDF sa bezpłatne.

http://ka-plus.pl/pl/magazyn/

Można wspomnieć o ukazujących się w przeszłości, a możliwych obecnie legalnie do pobrania w PDF:

  •  polska edycja Total Amiga (2005-2009)

https://www.ppa.pl/totalamiga/

  • PPA (2009-2015)

https://www.ppa.pl/magazyn/

  • Exec (2000-2001 i 2010)

Na świecie

Amiga Future

Niemcy. Wersje: niemiecka i angielska. Wersja papierowa – jest.

Jest podstawowym i najbardziej znanym regularnie wydawanym tytułem.
Starsze numery dostępne są za darmo online:
http://www.amigafuture.de/kb.php?mode=cat&cat=65
Można też je zakupić jako PDF (3 euro za sztukę). Tradycyjne wydanie to 6,50 euro (9,50 za wersję z CD), roczna prenumerata (6 numerów) w najlepszej wersji to 70 euro.
https://www.amigashop.org/index.php?language=en

aMiGa=PoWeR

Francja. Tylko wersja francuskojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Aby je zdobyć trzeba zapisać się do AFLE (francuskie stowarzyszenie amigowców) i uiścić opłatę roczną (niecałe 32 euro dla Francji, i niecałe 43 euro dla obszaru Unii Europejskiej).
Innym sposobem jest nabycie numerów archiwalnych – kompilację pierwszych 12 można kupić na CD, a dostępne na magazynie papierowe – w siedzibie redakcji po 6 euro, a starsze numery po 5 euro.
Czasopismo ma 28 stron, druk kolorowy laserowy, ilość numerów w ciągu roku 1-2.
Warte podkreślenia jest to że pismo jest skierowane konkretnie do fanów NG, OS4 czy MorphOS wypełnia cały numer, nie są dodatkiem czy „kącikiem” jak w większości pism amigowych, a podejmowane tematy są ambitne.

http://amigapower.free.fr/anciens.html

BITPLANE

Włochy, tylko wersja włoskojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Ostatni numer ukazał się we wrześniu 2013 r. i zawierał rzeczy z wielkim poślizgiem (Pianeta 2012). Cena to 9,50 euro. Strona żyje, wydawca znany (Virtualworks – jedna z firm z której po połączeniu powstało ACube) niemniej inicjatywa martwa. Pismo było tylko o NG – rzadkość, niestety nie utrzymało się.

http://www.bitplane.it

Amiga Mania

Węgry. Tylko wersja węgierskojęzyczna.

Ogólnoamigowe. Darmowy PDF, 40 stron.

http://amigamania.amigaspirit.hu

Amiga Forum

Szwecja. Tylko wersja szwedzkojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Czasopismo wydawane przez SUGA (Swedish User Group of Amiga). Do pobrania za darmo, w formie papierowej – do kupienia w AMIGAstore.eu w cenie (w zależności od numeru) 2,80-3,80 euro. Format A5, częściowo w kolorze, 28 stron. Niestety tematy NG poruszane są rzadko. Jest 2-4 numery do roku.

http://suga.se/amigaforum/arkiv.html

Amiga MAD

Norwegia. Wersja norweska i angielska.

Wydawane przez NAF (Norsk Amiga Forening). Do pobrania za darmo. Wcześniej to pismo nazywało się Amiga Guide Magazine i pod tytułem Amigaguiden ukazuje się nadal w wersji norweskojęzycznej. 28 stron, częściowo kolor, PDF. Jest o NG, niestety pismo ma za niską objętość (rzeczywista zawartość, bez „dopychaczy”). Ciekawostka – gazetka składana na AmigaOne XE za pomocą programu Page Stream.

https://amiga.zone/mag/downloads/2

Amigaville

Magazyn anglojęzyczny. Wersja papierowa – tak.

Pismo które już nie istnieje choć mogłoby. Autor po trzech darmowych numerach PDF zdecydował się wydać je na papierze. Numer 4 to 36 stron, kolor, cena 2 funty. Sprzedaż na poziomie 30 szt. podcięła mu wiarę i ochotę w na robienie kolejnych numerów.

Podaję jako przykład negatywny jak do tego nie należy się zabierać (w pojedynkę, i z nadmiernym optymizmem), więcej w dyskusji w wątku na PPA.

Ponieważ strona autora jest tylko w wayback (wygasła) udostępniam nr 3 (34 str., 43 MB) tutaj

Retroplanet

Grecja. Tylko wersja greckojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Pismo o komputerach retro, nie tylko Amidze, niestety tematów NG brak. Wspominam o nim tylko dlatego że jest wydane na papierze i na dobrym poziomie. Nawet na tak małym amigowym rynku jak Grecja w narodowym języku – da się.

Nie mam pojęcia czemu dziś strona wydawcy nie działa, ale zostawiam link: http://www.retroplanet.gr

Ostatni numer jest z czerwca tego roku, i można obejrzeć go pod linkiem niżej:

https://amiga.gr/2017/06/754/retro-planet-16

Amiga Point of View

Anglojęzyczne.

Ostatni numer wyszedł w 2010 r., ale w ubiegłym był temat na zagranicznych forach o reaktywacji, tym razem płatnej. O NG w nim nie ma nic. Podaję jako przykład, że da się zrobić darmowe pismo amigowe na 120 stron.

http://www.abime.net/apov/

Podsumowanie

Na tym kończę przegląd współczesnych czasopism amigowych. Starałem się napisać kilka słów o każdym, i przede wszystkim podać linki do miejsc skąd można je pobrać bądź kupić.

Na pewno kilka przeoczyłem. Jeśli znacie jakieś amigowe czasopisma współczesne (2000 r. i późniejsze) które tu nie wymieniłem – piszcie w komentarzach.

Wnioski dla mnie są takie:

  • pismo papierowe niskonakładowe jest zawsze możliwe, ale nie zawsze cena jest tym czynnikiem przeważającym na decyzji kupna
  • język nie jest ograniczeniem, wersje narodowe są w stanie się utrzymać
  • podstawą sukcesu jest cykliczność wydań i wypełnianie pisma treściami, a nie sztuczne „robienie” stron reklamami i grafikami
  • projekty jedno-kilkuosobowe mają krótki żywot – przetrwanie to 5 osób i więcej
  • nie istnieje jeden najlepszy model sprzedaży i dystrybucji – z podanych wyżej każdy z magazynów jest wydawany w trochę inny sposób, i wszystkie utrzymują się na powierzchni

Nie ukrywam że inspiracją do przeglądu czasopism była chęć przyjrzenia się „jak robią to inni”, i wpis dzisiejszy bezpośrednio wynika z komentarzy pod poprzednim – eksplorowania tematu „czy jest na rynku miejsce na pismo Amiga NG” . Jak widać – poza francuskojęzycznym a więc o ograniczonym zasięgu światowym – takiego pisma nie ma. Czy ma szanse w Polsce? O tym żeby dowiedzieć się – trzeba spróbować ;-)

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

popularyzacja Amigi NG

Od dłuższego czasu jest widoczna na forach w Polsce jakaś zawiść, wręcz nienawiść do osób korzystających z komputerów AmigaOne i systemu AmigaOS 4.x. Co prawda czasy wojen OS 4 vs. MorphOS zdają się dobiegać końca, ale rozlewa się wielka fala hejtu ze strony fanów Amigi „klasycznej”. Artykuły w „Amigazynie” na tematy NG są niemile widziane przez większość czytelników, a podkast radzika w którym powraca temat NG – jest krytykowany właśnie za to. Samo dopuszczenie myśli że Amiga może mieć nowsze modele, a system rozwijać się – brzmi dla niektórych jak herezja.

To jest hobby. Jeśli ktoś jest gotów publicznie w internecie gnoić drugiego za to że używa innego komputera czy systemu to moim zdaniem jest albo jednostką patologiczną albo emocjonalnie niedojrzałą. Nie rozumiem tego i nie zrozumiem.

Niedawno w podkaście radzik „ośmielił się” powiedzieć, że Vampire jest atrakcyjny głównie dla osób które nie miały porządnie rozbudowanej Amigi. Dla mnie to oczywistość, a radzik wie co mówi bo jest i wieloletnim amigowcem, i użytkownikiem rozbudowanej A2000 i A600 z Vampire właśnie. A tu się okazuje że nie wolno mówić takich rzeczy, ba – nie powinno się wogóle poruszać tematów Amigi NG w podkastach. Sprawa w tej chwili wygląda tak że cykl został zawieszony.

Mam swoje zdanie na ten temat, ale ponieważ blog jest formą komunikacji publicznej – powstrzymam się od emocjonalnych wystąpień i epitetów, i przejdę do kolejnego tematu, który pośrednio wynika z sytuacji.

Popularyzacja Amigi NG musi zostać nasilona, musi powstać przeciwwaga (nie opozycja) w postaci czasopisma o NG (z konieczności uwzględniająca nie tylko AmigaOS 4, ale i MorphOS-a, i AROS-a). Najlepiej w edycji angielskiej, dodatkowo w polskiej (choć śmiem twierdzić że rynek w Polsce na to jest). Moim zdaniem nikt nie kupi Amigazynu dla paru stron o NG, ani też „klasykowiec” nie będzie się w nie specjalnie zagłębiał bo mu „psują odbiór”. Jeśli powstało by takie pismo – mieć np. 10 stron o swoim ulubionym systemie to byłoby coś. Do tego jeszcze jakby było oparte o fachowe artykuły a nie „wodolejstwo”, pokazywało praktyczne użytkowanie NG – myślę że to sprzedałoby się. No cóż – marzenia. Takie przedsięwzięcie wymagałoby współpracy kilkunastu osób. Ale od czegoś trzeba zacząć.

Krok 1

Jakiś czas temu reaktywowałem stronę Amiga org pl. Zadbałem o treści na temat wszystkich „gałązek” naszego „amigowania”. Całość jest zwięźle napisana, i ma dużo ilustracji. Jest tak bo strona ma pomóc w zorientowaniu się osobom chcącym powrócić do Amigi, przedstawić sytuację –  jak to dziś wygląda. Wyjaśnić co, skąd, po co, i pomóc podjąć decyzję o wyborze.

Krok 2

Ponieważ nie znalazłem żadnej osoby która pomogłaby mi tekstami rozwijać tamten portal – zdecydowałem się zebrać wszystkie treści w broszurkę. Artykuły są krótkie – to pochodna formy (minikompendium). W treści sporo linków. Jest to moje pierwsze podejście do składania czegoś (DTP) i mam nadzieję rozwijać się w tym kierunku. Mam pewne plany, póki co – zachęcam do pobrania tego e-booka.

PDF, 26 stron, 5,5 MB.

Krok 3 

Mam nadzieję na komentarze z propozycjami co w takiej formie chcielibyście otrzymać. Tu mam na myśli jakieś monografie, opracowania na konkretne tematy, czy jakieś inne rzeczy które nawet nie przyszły by mi do głowy.

A może czasopismo ma sens? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jak miałoby ono wyglądać, co zawierać, o czym chcecie poczytać?

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

wiosenne nowości i refleksje

Zacznę od bloga Dickinsona i jego ostatniego wpisu Quantum Leap. Jakkolwiek pod tym określeniem pamięć może budzić różne ciekawe (głównie historyczne) skojarzenia, sam wpis (poza początkową opowiastką o filozoficznych aspektach rozwoju cywilizacji) dotyczy jak najbardziej bieżących spraw.

Trevor zamieścił informacje o tym że plotki o niedostępności AmigaOne X5000 są dalekie od prawdy. Na jego blogu  jest zdjęcie gdzie pudła z płytami Cyrus są pod sufit. Chciało mi się policzyć – ściana to 15 x 5 plus 9 pudeł z przodu. Razem 84 – tyle conajmniej jest zapasu. I to pierwszej serii sądząc po oznaczeniach (nabazgrane na pudełkach daty to w olbrzymiej większości 24/09/15).

Mnie się wydaje że facet nie rozumie istoty problemu. Faktem jest że conajmniej jeden dystrybutor sprzętu musiał wziąć kredyt na zakup. Problemem nie jest dostępność na magazynie a warunki dystrybucji – wymagana jest wpłata z góry w całości, a sprzęt jest drogi. Amigowe firmy to często niewielkie przedsięwzięcia i już kilka sztuk płyt głównych to są tysiące funtów. Stąd taki wolny strumyk. Sprzedaż idzie wolno, ale jeśli nie zabrzmiało to wystarczająco wyraźnie: dostępność komputera AmigaOne X5000 jest niezagrożona.

W sklepie AmigaKit pojawił się zestaw płyta główna + pakiet Enhancer Plus – cena to £1,399.99 (po dzisiejszym kursie złotego – 6.942 zł 31 gr.)

http://amigakit.leamancomputing.com/catalog/product_info.php?products_id=1121.

Przy okazji informuję, że wiki jest cały czas rozwijane – we wspomnianej ofercie jest link właśnie do opisu Enhancera

http://wiki.amiga.org/index.php?title=Enhancer_Software

Przygotowywana jest jego nowa wersja – zawierająca nowe narzędzie aktualizacji Updater

Jest to znaczące udogodnienie, wygodniejsze rozwiązanie niż aktualizowanie przez AMIStore. Będzie mieć możliwość aktualizowania rzeczy także spoza sklepu, jak również możliwość planowych aktualizacji (w wybranym przedziale czasowym), i będzie to połączone z serwerem notyfikacji Ringhio. Nowy Enhancer to także nowe możliwości sterowników graficznych.

Dickinson otrzymał też nowe czasopismo Amiga User, o którym w następnym wpisie da mini recenzję. Ponieważ nie dostał je, lecz zamówił – recenzja będzie obiektywna ;)

Z tego co ustaliłem to AmigaUser opiera się na tekstach z Amigazynu. Rożnica podstawowa to taka, że będzie wydrukowane w pełnym kolorze. Czy tworzenie pisma opartego na „odgrzewanych” materiałach ma sens? Jeśli zastanowimy się nad realiami – to ma. Jest niewielki zespół osób piszących teksty, więc tworzenie nowych to odciągnięcie od pisania na przykład do Amigazynu. Z drugiej strony – te teksty z Amigazynu które ukazały się – poza Polską są nieznane. Tak że jak najbardziej wyjście z pismem „na Zachód”, z zapasem gotowych tekstów, ma sens.

Oczywiście że jest to pozytywne – sam fakt powstania takiego pisma. Zawsze uważałem że polska społeczność nie powinna zamykać się, to czego nam brakuje to więcej ludzi z dobrą znajomością angielskiego w środowisku. Aktywnych, działających w skali świata. Już teraz widać że dla wydawnictwa A2 kierunek „światowy” jest nawet koniecznością. To anglojęzyczne wersje książek mają sprzedaż na poziomie pozwalającym wydać przy okazji wersje polskie. Jest to wielki „come back” Adama Zalepy, który po latach niebytu powrócił w wielkim stylu. Możliwości jakie daje nam obecnie są fantastyczne, jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia że będzie w Polsce tak prężne amigowe wydawnictwo, z tak bogatą ofertą.

Chcę tu przywołać bliski mi przykład. Jest książka o mieczu w Aikido. Bardzo niszowa sprawa, żadna księgarnia tego nie wyda. Autor stawia sprawę jasno: robię zbiórkę, jeśli uzbieramy 10 tys. zł. to książka pójdzie do druku i będzie można ją kupić. Tak, kupić. Zapłacić dwa razy – tak to się odbywa w niszowych społecznościach skupionych wokół konkretnego pomysłu. Każdy z nas słyszał o projektach typu „Kickstarter” – tak to działa na świecie. Jesteśmy wielkimi szczęściarzami że mamy takiego Adama Zalepę.

Wspomniane czasopismo Amiga User można zamówić tutaj:

http://amiga.net.pl/index.php?lng=eng&kwt=10010&tms=132

Ostatnią rzeczą z bloga Dickinsona, do której chcę nawiązać w zasadzie niż ją opisywać, jest niedostępność kilkudniowa serwisu AmigaWorld.net. W takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę jakie to wszystko jest kruche – wiele rzeczy doceniamy tak naprawdę dopiero wtedy gdy już ich nie ma.

AmigaWorld.net jest serwisem z długa historią, i opartym o autorskie rozwiązania. Może nie wygląda nowocześnie, ale za to działa na starszych przeglądarkach. Podobnie jak rodzime PPA. I są te same problemy – tego nie da się przenieść na nowoczesny CMS bo „po drodze” traci się wiele autorskich i unikalnych rozwiązań. Mało tego, to wszystko działa na zasadzie wolontariatu – ktoś w „wolnym czasie” (którego tak naprawdę nie ma) zajmuje się tym. Pamiętajmy o tym że nic nam się nie „należy”, a wszelkie żądania w kierunku administracji takich forów dla hobbystów są absurdalne.

Co poza tym – gra Toronca coraz bliżej:

Ogólnie dobrze się dzieje.

Wspomniałem o PPA. Co jakiś czas pojawiają się różne propozycje usprawnień portalu, które prawdopodobnie nie doczekają się realizacji. To jest proste – administrator nie jest od tego żeby spełniać kolejne zachcianki. Owszem, wiele rzeczy jest do zrobienia, ale nie samemu, nie w pojedynkę. Każdy ma tylko jedno życie. Zacytuję admina/kodera portalu grxmrx:

Moim zdaniem nie potrzeba nam więcej pomysłów, bo tych to ja też mam wiele (…). chciałbym z kimś współpracować, kto by mi choćby robił code review wprowadzanych zmian, by była jakaś dyskusja, różne pomysły a nie że sam siedzę i marnuje czas gdy o wiele więcej fajnych rzeczy dla siebie można zrobić

Warto pamiętać o tym, że robiąc coś wspólnie można zrobić więcej. To się tyczy każdego aspektu społeczności skupionej wokół jakiegokolwiek hobby.

Tu z kolei przychodzi mi też na myśl ostatnia akcja na wspólny zakup Hollywood organizowana na PPA. Gdybym nie rozpętał dyskusji na temat kreatywnego korzystania z komputera bez internetu, prawdopodobnie recedent nie rzucił by hasła „a może zrobimy zbiórkę na Hollywood”. Z kolei gdyby nie on (Konrad Czuba wziął na siebie ciężar organizacji przedsięwzięcia) – nie przybyłoby nam od ręki aż tylu (na dziś lista ma 17 osób) użytkowników tego nowoczesnego programu. Z kolei ci ludzie będą wymieniać się doświadczeniami na forum, może powstaną nawet jakieś wspólne projekty. I tak to się powinno kręcić.

Na tym właśnie polega hobby, przyjemnie, twórczo, z pożytkiem dla wszystkich i satysfakcją dla siebie. Bardzo bym chciał żebyśmy wszyscy mieli pozytywne podejście.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Nowości dla światka NG na 2017 rok po Amiga Ireland MeetUp 2017

Dwa tygodnie temu ukazał się AMICast 20, czyli kolejny anglojęzyczny odcinek podkastu radzika. Ciekawy o tyle że w całości dotyczył planów Trevora Dickinsona. Pierwsza część to było solidne przemaglowanie gościa, a druga to jego wystąpienie. Całość nagrana na ostatnim party w Irlandii (nazywanej też „polską wyspą”, co wydaje się mieć potwierdzenie na zdjęciach z tego spotkania).

Szukałem streszczenia – podsumowania, po polsku nie uświadczyłem, jedyne jakie znalazłem to na niemieckojęzycznym amiganews.de

Nie znam niemieckiego, ale z pomocą Google Tłumacza, i uzupełniając z pamięci (słuchałem tego podkastu) – spróbuję podsumować.

AmigaOne X5000 pracuje szybko i stabilnie. Jedyne ograniczenia wynikają z tego że system jest w wersji PreRelease.

Krzysztof pytał o manual – dlaczego go nie ma, przecież był dostarczany z X1000. Nabywca X5000 niekoniecznie musi być doświadczonym użytkownikiem AmigaOS i może napotkać problemy z którymi sobie nie poradzi np. przy partycjonowaniu. W odpowiedzi usłyszał że A-Eon jest producentem, ale obowiązek dostarczenia instrukcji jest po stronie tych którzy sprzedają kompletowane przez siebie komputery. Faktycznie o ile sobie dobrze przypominam to podręcznik do X1000 i innych komputerów robiło ACube. Idąc tym tokiem myślenia, faktycznie TRM (Technical Reference Manual) jest dostarczany przez A-Eon w formie drukowanej, i z ich strony wszystko jest O.K. Rzeczywiście jak się zastanowić to pamiętam swój pierwszy PC Optmusa i manual nie dostarczał Intel (producent płyty głównej) tylko Optimus wydawał własne książeczki. Mam taką z 1995 r., super sprawa, zaczyna się od umowy gwarancyjnej, poprzez podstawy komputera (od „jak podłączyć”), przez omówienie poleceń DOS, po opisy złącz (technikalia).

Jeśli chodzi o Tabor – okazuje się że prace postępują dynamicznie naprzód. Dickinson w Brukseli spotkał się z osobami nadzorującymi projekt (Timothy De Groote, Costel Mincea i bracia Frieden) i osobiście „pobawił się” komputerkiem pierwszego z nich testując PersonalPaint i AmiStore. Zasadniczo problem jest ze sterownikami, zwłaszcza Ethernet. Niestety Dickinson nie chciał zdeklarować kiedy Tabor wyjdzie, choć radzik wyraźnie mu powiedział, że jak nie pokaże sprzętu na AmiWest to może pomału zbierać zabawki, to po prostu musi wyjść jak najszybciej jeśli NG ma przetrwać. Tak że być może będzie premiera Tabora a właściwie A1222 na jesieni, w Neuss.

W sprawie przeglądarki internetowej – dla Dickinsona jest to priorytet, obok pakietu biurowego. Konkretów brak, ale niewykluczone że postawimy na NetSurf, możliwa jest też nowa wersja Timberwolfa którego rozwój został zatrzymany niejako sztucznie, z konieczności zajęcia się innymi rzeczami (opracowanie systemu dla nowych płyt głównych).

Pytany o Hyperion Dickinson twierdzi że współpraca w przeciągu ostatniego roku jest ścisła, a on sam chce włączyć do projektu programistów MorphOS i AROS. Na uwagi na temat braku informacji od Hyperionu stwierdził że to jest odrębny samodzielny podmiot i nie może im nic kazać, jedynie mieć nadzieję że Hyperion rozumie potrzebę lepszej komunikacji ze społecznością i będzie działać w tym kierunku. Rzeczywiście coś drgnęło, bo Hyperion parę miesięcy temu założył profil na fejsbuku.

radzik pytał o manual do Hollywood. Jest do tego programu świetna dokumentacja na ok. 800 stron, ale to dla programistów. Zwykły użytkownik nic z tego nie wie. Nie chodzi o Designer, bo on jest łatwy i można w nim dużo rzeczy zwyczajnie „wyklikać”, tylko o ściśle sam program. Pytanie było czy Dickinson zasponsorował by powstanie takiego e-booka, ale nie było jednoznacznej odpowiedzi.

Kolejna kwestia to „klasykowcy” – największa potencjalna grupa klientów, jak A-Eon ma zamiar ich „zagospodarować”? Dickinson określił że Prism to jest bardzo dużo co zrobił, ale nie jest to wszystko ponieważ Prism to pierwszy wspólny projekt z AmigaKit. Natomiast jeśli chodzi o problemy tej karty z wykorzystaniem AHI będzie to naprawione przez uaktualnienie oprogramowania. Kolejna wersja pakietu Enhancer będzie obsługiwać 68k.

Pakiet biurowy powinien być niebawem (jeśli nie już) w betatestach (na AmiWest była wersja deweloperska).

AmiStore powinien być dostępny w przyszłości dla wszystkich platform, ale musi mieć wpierw dopracowany interfejs. W obecnej formie jest to zrobione w Hollywood, ale na innych platformach istotne są kwestie bezpieczeństwa transakcji, w tej formie co teraz jest nie może to być.

Nowe gry – rynek jest zbyt mały by powstawały nowe, dlatego obecny trend (portowanie istniejących) nie zmieni się.

Dickinson nie planuje przyjmowania deweloperów na etat, bo jest to za drogie.

A-Eon rozważa przejęcie (czy też połączenie) z AmigaKit.

Tyle zebrane, jeśli gdzieś coś przekręciłem – nie było to celowe.

oryginalne podsumowanie na amiganews.de
http://www.amiga-news.de/de/news/AN-2017-01-00060-DE.html

AMICast 20
http://www.amigapodcast.com/2017/01/amicast-episode-20-trevor-dickinson.html

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Wizja Amigi według Jaya Minera

Zupełnie świeże zagadnienie, aktywny wątek na PPA, to komentarze do tłumaczenia artykułu z 1988 roku.

Cóż jest tak zajmującego w tak starym tekście? Chciałoby się powiedzieć – to samo co w starej Amidze – data nie gra roli jeśli temat naprawdę interesuje. Niemniej w tym przypadku mamy do czynienia z tekstem wyjątkowym.

To już nie jest moja Amiga jest relacją ze spotkania z Jayem Minerem. Oryginał ukazał się w numerze 2/88 niemieckiego magazynu „68000 er”.

68000er_2_88

Zachęcam do przeczytania artykułu pod linkiem w całości, gdyż zwyczajnie jest wartościowy. Jest niewiele tekstów tego typu, do tego jeszcze po polsku.

A tekst jest wyjątkowy, bo padają w nim słowa kontrowersyjne. Jay Miner jawi się w nim jako człowiek pragmatyczny, szukający nowoczesnych rozwiązań bez oglądania się do tyłu.

Cytuję:

Nigdy nie próbowałem ulepszać tego co już jest, zawsze szukałem zupełnie nowych rozwiązań”.

I drugi cytat (kontekst to projektowanie czipów na zamówienie):

Byłem ciekaw, czy tak samo było z projektem Amigi. „Nie, my wiedzieliśmy dokładnie od samego początku, czego chcemy – najlepszej maszyny do symulatorów lotu, jaką człowiek był wtedy w stanie zbudować”. Zauważywszy mój zdziwiony wzrok, powiedział jakby od serca, zdecydowanym głosem: „Nie chcieliśmy aby Amiga wyglądała tak, jak teraz wygląda. To już nie jest moja Amiga”.

„Ale jak to?” – zapytałem. Jak w takim razie powinna wyglądać? „Nasza Amiga nie miała ani klawiatury, ani stacji dysków. Możliwość ich dokupienia powinna być tylko opcjonalna, nie planowaliśmy tych elementów”. Amiga miała być super zabawką. Łatwą w użyciu i posiadającą wiele dodatkowych funkcji.

Trzeci:

„Ale w końcu zbudowałeś przy pomocy tego procesora Amigę” – rzuciłem. W tym momencie zdawało się, że Jay wydobył z siebie najgłębsze pokłady uczuć, jakie można mieć względem komputera: „Tak, ale jakim kosztem? Amiga jest już przestarzała. Nikt nie zaprojektowałby jej dziś w ten sposób. Komputer do grafiki wyposażony tylko w 6 bitplanów? W tamtych czasach cena pamięci RAM była wysoka, musieliśmy chwytać się tricków, aby zmieścić tak wiele kolorów w tak małej przestrzeni pamięci. Dziś użyłbym przynajmniej 16 albo nawet i 24 bitplanów. Daje to ponad 16 milionów kolorów. Mógłbym uczynić Amigę lepszą i szybszą.(…)

Czwarty:

„Jay, gdzie widzisz przyszłość – w Motoroli 68030, custom chips takich jak w Amidze, czy może w transputerach? „W żadnym z nich. Gdybym dziś chciał zbudować szybką maszynę graficzną, użyłbym technologii zwanej pipelining, gdzie wiele jednakowych jednostek wewnątrz procesora działa sekwencyjnie i pracuje jednocześnie nad innym fragmentem jednej instrukcji.”

Wytłuściłem słowa Jaya które według mnie wnoszą bardzo wiele.

Panuje powszechne przekonanie wśród większości amigowców że to „czipy” stanowiły o unikalności Amigi. Ale wielu idzie dalej, twierdząc że to ich obecność decyduje o „koszerności” sprzętu. Jak widać twórca Amigi miał zdanie inne. Amiga miała być wyznacznikiem nowoczesności, ale niekoniecznie w oparciu o wsteczną kompatybilność. Bardzo możliwe, że gdyby Miner nie został odsunięty, i mógł realizować kolejne projekty – historia komputera Amiga potoczyłaby się inaczej, zupełnie.

Znając poglądy tłumacza (Piotr „jubi” Zgodziński) można śmiało założyć, że nie ma mowy o pomyłce w tłumaczeniu na niekorzyść tzw. „klasykowców”.

Wnioski z artykułu – dla nas, współcześnie – są oczywiste. Żaden „odłam” amigowców nie cieszyłby się uznaniem Minera gdyby żył. Wszystko to co teraz mamy to kontynuacje użytkowników, nie twórców. To my kształtujemy czym jest, i czym może być Amiga. Bardzo bym chciał, żeby przynajmniej część amigowców, po lekturze tłumaczonego artykułu, zmieniła swój pogląd na rozwój współczesnej amigi. Jeżeli ktoś lubi żyć ciepłem wspomnień, interesuje go retro – jego sprawa, ale nie mówmy że to podtrzymywanie pierwotnej idei Jaya Minera. Bo pierwotna idea Jaya Minera – w kontekście słów które wypowiedział – to stworzenie nowej Amigi w oparciu o najlepsze dostępne elementy.

Najtrudniej zrobić pierwszy obrót kołem, potem to idzie coraz lżej. Ten obrót to X1000 i X5000. Mamy współczesne kontynuacje Amigi, z obsługą nowoczesnych standardów złącz. Mamy rok 2017, rok który powinien przynieść pierwsze owoce „NG”. Baza użytkowników staje się coraz większa, co rodzi możliwości komercyjnych przedsięwzięć w działce oprogramowania. Skorzystajmy z okazji że jest ktoś taki jak Trevor Dickinson, który jest takim „współczesnym ojcem amigi”. Dajmy sobie wszyscy szansę. Uwspółcześniony AmigaOS, z Workbenchem i obsługą 3D najnowszych kart, czy nie jest to wystarczająco szalone? :-) A w kolejce odnowiony ImageFX, Aladdin4D, Octamed, i inne znane amigowe programy.

Prawdopodobnie na jesieni wyjdzie AmigaOne 1222 w rewelacyjnej cenie ok. 400 euro za płytę główną. Zamiast składać „kanapki” odłóżmy na coś, co da równie wiele radości.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!