AmiWest 2018

Miałem nic nie pisać na ten temat, ale ponieważ opinie są skrajne, postanowiłem przybliżyć to wydarzenie.

Podstawowe niezrozumienie polega na ocenie tej imprezy przez pryzmat tego co tam jest prezentowane pod kątem AmigaOS 4. Jest to błąd. Ale po kolei.

AmiWest jest imprezą lokalną organizowaną przez SACC (Sacramento Amiga Computer Club). W poprzednich latach były płatne wejściówki, ale obecnie środki sponsorów są wystarczające. Sponsorów jest kilku – oprócz wspomnianego stowarzyszenia, jest jeszcze Amigakit, AMUC (AMiga Users of Calgary), A-EON, AmiWest Broadcast, Amiga On The Lake i Hyperion.

Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 11-14 października. Pierwsze dwa dni to DevCon – to już siódma edycja. Jest to konferencja deweloperów, ale ma formę warsztatów programistycznych. Prowadzący to Steven Solie, ale nie jest jedynym; bardzo ciekawy wykład dał Daniel Mussener (dotyczył on oprogramowania Tabora). Drugi dzień to Classic Clinic czyli „klinika dla klasyka” – można uzyskać pomoc w przywróceniu do pełnej sprawności swojego starego sprzętu. Ale to nie koniec wykładów – są seminaria i spotkania, w tym roku swoje prezentacje mieli Jamie Kruger (BitbyBit) i Hans De Ruiter (deweloper sterowników do Radeonów). Prezentację miał też Dickinson, ale tradycyjnie miała ona formę podsumowania jego działań. Pozostała część imprezy to dzień otwarty, i im bliżej końca tym jest luźniej. Po bankiecie, na kolejny dzień, to w zasadzie ludzie pomału się rozjeżdżają.

Dev Con – każdy może być słuchaczem. Oczekuje się dobrej znajomości AmigaOS 4, podstaw języka C i znajomości środowiska programisty CodeBench. Więcej informacji jest tutaj:
www.amiwest.net/aosps/

Materiały z wykładów przenoszone są do „AmigaOS Documentation Wiki” – wystarczy zajrzeć, by mieć dostęp do uporządkowanej wiedzy:
wiki.amigaos.net/wiki/Tutorials:Main

Jeśli chodzi o kluczowe prezentacje, to nie zaprezentowano nic przełomowego – potwierdzono utrzymanie rozwoju sterowników graficznych, pakietu Enhancer Software, podano stan prac nad Taborem. Dowiedzieliśmy się, że płyta musi być zaktualizowana, bo niektóre komponenty są tak stare, że są kłopoty z dostępnością; brakuje jeszcze sterownika audio. Natomiast podano datę dostępności obudowy – maj 2019 r.

J.Kruger przedstawiał swoje narzędzie programistyczne AVD (Advanced Visual Developer); wbrew temu, co niektórzy mówią (oceniając po zrzutach no stronie projektu) to nie jest z 2006 r., na belce jest 2016:

H. de Ruiter podsumowywał swoje osiągnięcia, ale też podał kolejne ambitne cele:

Z punktu widzenia sympatyka AmigaOS 4 AmiWest bywa przewartościowywany. Niepotrzebnie – to jest jedna z kilku dużych imprez. Przypomnę – Dickinson jest na wielu, praktycznie ciągle jest w rozjazdach. Premiera X1000 miała miejsce na zlocie komputerów retro, więc nie wiem po co nadmuchiwać oczekiwania.

Z negatywnych rzeczy:

  • port Libre Office został zaniechany;  na bazie wersji 5 dla Androida będzie praca robiona od nowa; przeglądarka internetowa ma również wysoki priorytet, ale prace nad nią rozpoczną się nie wcześniej niż zostanie ukończony port LO
  • żaden z przejętych kilka lat temu programów nie jest rozwijany; jest to pokaz indolencji

Nie ma co na siłę szukać pozytywów w tegorocznej edycji, ale myślę że dobrze przybliżyłem czym AmiWest jest.

Filmy znajdują się na kanałach:

Ponieważ pojawiają się jakieś czarne scenariusze, chcę zwrócić uwagę na pewien „szczegół”. Duży rynek na „klasyka” istnieje pomimo braku firmy-matki. Sympatycy Amigi marki Commodore nie mają takich firm jak A-Eon i Hyperion. Więc nie tu jest problem. Dopóki będzie dostępny sprzęt i system nie widzę powodów rezygnacji.

Właściciel sklepu AOTL podał, że ma 1.200 zamówień na „Tabora”. Rynek jest, to my sami sobie wmawiamy że go nie ma, że jesteśmy marginesem. Rozwój Amigi współcześnie odbywa się umysłami i rękami fanów – sami możemy wpłynąć na to w jaką stronę biegnie ten rozwój, czym może być. Nikt nikomu nie broni tworzyć oprogramowania – na przykład. Więc nie rzucajmy sobie kłody pod nogi, bo nie było aktualizacji przeglądarki – Amigę nie kupuje się dla facebooka. Tu trzeba zmienić myślenie, bo na tych AmigaOne co mamy możemy zrobić więcej niż na Amigach 20 lat temu. Warto być tego świadomym.

Reklamy

Nowa książka o AmigaOS 4?

Dosyć długo chodziło to za mną. Po lekturze książki „AmigaOS 4 na co dzień” miałem niedosyt, a to ze względu na to, że kilku rzeczy mi tam brakło.

Postanowiłem napisać uzupełnienie – tak by nie powielać treści, pod tytułem „AmigaOS 4 na weekend”. Upiększanie blatu, gry, takie luźniejsze podejście bez udowadniania, że „da się”. Raczej taki ukłon w stronę dawnych czasów, chcę pokazać jak używać współcześnie Amigi, ale nie goniąc PC, tylko tak, jak używało się dawniej. Tylko że teraz jest to szybciej i wygodniej.

Długo zwlekałem, bo nie miałem przekonania czy to udźwignę łącznie z czasopismem. Ale czasopismo już kręci się samo (choć sprzedaż nie napawa optymizmem). Czas na książkę – póki jeszcze mi się chce. Kiedyś pewnie wystarczyłoby mi 3 tygodnie, żeby napisać, niestety obecnie to może zająć nawet pół roku. Chciałbym, żeby książka spotkała się z premierą sprzedaży Tabora na Polskę.

okładka robocza

Ma być napisane zwięźle, sporo obrazków, podstawy. Dużo myślałem jak to zrobić, nawet narysowałem „mapę myśli”, żeby optymalnie ująć kolejność „zanurzania się”.  Na pewno zaawansowani użytkownicy nic nie znajdą w niej ciekawego, to nie jest książka dla nich. Jest z myślą pod nowe osoby, kupujące A1222.

W załączniku zamieszczam próbkę:

link do PDF

Jest dla zorientowania się w jakim stylu to będzie zrobione.

Objętość – nie mam pojęcia. Zapewne mniej niż książka ‚radzika’. Wiele rzeczy nie będzie tak robionych (np. tam było dużo zrzutów z instalacji). Inny charakter jest tej mojej książki, ona z założenia ma być „po łebkach” – pokazywać rzeczy w prosty i atrakcyjny sposób. Stąd np. może być więcej zrzutów gier, niż np. zdjęć paneli konfiguracyjnych.

Planuję wpierw puścić to w PDF (płatnym). Potem (na podstawie opinii czytelników) powstałaby wersja poprawiona, i ta być może zostałaby wydana drukiem.

Liczę na ożywioną dyskusję w komentarzach.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Kilka nowości

Z miesiąc temu nabyłem Art Effect 4. Była okazja, a ja nie miałem nigdy programu amigowego w pudle. Pierwsze wrażenia, będące właściwie pokazaniem co dostaje się po zakupie, i taka pierwsza pomoc – umieściłem tutaj:

ArtEffect 4 – cz.1 – Zakup, wsparcie

Tytuł taki, bo może „urodzi się” z tego jakaś szkółka.


Drugi artykuł to przybliżenie systemu FriendUP. Tekst powstał przy okazji magazynu „Amiga NG” nr 3, gdzie jest artykuł napisany „od strony dewelopera”. Poświęciłem trochę czasu, i stworzyłem artykuł „od strony użytkownika” pokazujący jak zacząć, i takie podstawy:

Friend

Tekst jest w dziale „Pod lupą” bo system cały czas rozwija się, i to co testowałem to publiczna beta.


Trzecia sprawa – wspomniany magazyn. Jest gotowy od kilku dni, o zawartości napisałem na stronie amiga.org.pl:

Magazyn Amiga NG – drukiem!

Zachęcam do zajrzenia, jest konkretnie opisana zawartość.

Cóż, to drugi numer w tym roku, a mamy marzec. Z grubsza licząc trzy kwartały i jest pismo drukiem. Bo chcieć to móc – wtedy niemożliwe często staje się możliwe.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Podsumowanie roku 2017

W tym roku ociągałem się z podsumowaniem do końca, tak jak zapowiadałem. Widzę, że swoje podsumowania dali już Szymon Żyła, Krzysztof Radzikowski, Rafał Chyła. Czas i na mnie.

-> Podsumowanie 2017 

Jak na tak nędzny rok dla nas wyszło nawet zbyt obszerne – tym razem pisałem też o rzeczach poza AmigaOS 4 i troszkę poszedłem w publicystykę. No ale w końcu podsumowanie roku pisze się raz do roku.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Podsumowanie bloga – 2017

Podsumowanie roku dam w pierwszym tygodniu stycznia. Podsumowanie bloga mogę dać już teraz, bo akurat to, co ja robię od siebie, zależy tylko ode mnie. Co innego podsumowanie roku – no to już jest cały świat. Poniższy tekst pisałem w połowie grudnia, liczby (statystyki) edytuję 1 stycznia*, ale nie spodziewam się znaczących różnic.

(*edytowałem, zmiany były niewielkie)

Statystyki, statystyki…

Po spadkowym roku 2016 wróciłem do poziomu lekko powyżej 2015 r., osiągając najlepszy wynik w historii bloga. Jednak 8.394 odsłony i 4.435 odwiedzin to naprawdę jest mało na cały rok, zwłaszcza w przypadku strony która funkcjonuje więcej niż 5 lat. Najwięcej odsłon miała strona główna – stało się tak ponieważ w tym roku postawiłem na wpisy (typowe dla blogów) i niejako wszystko ładuję na główną. Cieszy fakt, że przybywa unikalnych użytkowników, także z zagranicy, a większość osób trafia tu nie z linków typu niusy na innych portalach, ale z Google. Ma to swoje plusy – świadczy o niezależności, ale i minusy – mianowicie o tym, że mam mało stałych czytelników.

W tym roku dałem dużo treści, były to 39 wpisów (z tego niektóre były tylko odsyłaczami) i kilka artykułów.
Największym zainteresowaniem cieszyła się kronika projektu Tabor/AmigaOne 1222 (1.096 osłon). Dużo odsłon (512) miał artykuł o finalnej wersji AmigaOne X5000. To są jednak teksty, które co prawda są edytowane i wzbogacane o nowe informacje, ale wrzuciłem je w 2016 roku. Niestety aktualne i zarazem unikalne treści – słabo. Najpopularniejszy tekst to recenzja książki o AmigaOS 4 Krzysztofa Radzikowskiego – 145 odsłon (i to przy wsparciu niusem na execu). Tu z kolei wniosek mam taki: jest potencjalny rynek na NG, jeśli będzie tanie (czekanie na A 1222), natomiast bieżące zainteresowanie jest znikome.

Edytowałem niektóre starsze teksty, aktualizując czy dodając kolejne ilustracje (np. dotarłem do zrzutów z Linuksa na AmigaOne SE G3 z 2002 r.). Większość artykułów ma obecnie metryczki na końcu (data artykułu i ostatnia edycja).

Wprowadziłem dalsze usprawnienia – wtyczkę do tłumaczenia strony Google Translator, lista artykułów w bocznym panelu jest dłuższa. Ustawiłem też limit artykułów na głównej — wyświetla pięć, starsze doczytują się po kliknięciu w „Starsze wpisy”. To jest istotna funkcjonalność na słabszych konfiguracjach (smartfon czy Amiga). Sam pamiętam jak blog Epsilona (który nie miał tego) potrafił mi zamrozić przeglądarkę chcącą załadować całość. Dodałem listę ostatnich komentarzy.
Aktualizowana jest lista artykułów ze strony Mufy, niezależnie od tego cały czas jest też (bodaj już z 2 lata) wsparcie  jego strony – jest to łatwe, bo jest ona oparta na blogu, więc powiązanie jest przez bloczek RSS. Wspominam o tym, bo zauważyłem że exec też to wprowadził, no i dobrze.

Prób reklamowania się na zewnątrz nie robiłem. Jedyna nowość to zacząłem ćwierkać i okazało się to klapą – 18 wejść z 5 twittów. Może mam za mało znajomych, a może po prostu ludzie nie mają na nic czasu. Zauważyłem (już poza Amigą), że często ludzie dają polubienia bez wchodzenia na treści. Prosta obserwacja – ile osób subskrybuje jakiś kanał YouTube, a tylko część ogląda każdy film.
Wniosek dla mnie jest następujący: współcześnie jest taki natłok (poprzez internet) informacji, że Amiga NG w tym się nie przebije. Jak odbudować społeczność to już jest inna kwestia, poza tym podsumowaniem.

O czym pisałem…

O niektórych rzeczach pisałem kilka razy (np. laptop PPC 1 i 2). Jak już jestem przy sprzęcie – było sporo o Amiga One 500. Dosyć wyczerpująco pisałem o chłodzeniu, zasilaniu, powstał też artykuł przedstawiający testy wydajnościowe. Dałem też tekst Technikalia będący moją wersją manuala do AmigaOne 500. Pamiętałem też o starszych modelach, dokładając Zworki, przełączniki, zdjęcia płyty głównej (AmigaOne 800 XE), oraz uzupełniając bloga o dosyć istotną (z punktu widzenia przedstawienia ciągłości rozwoju) prezentację AmigaOne 1200. Z nowszych rzeczy — pisałem o karcie Xorro.
Recenzje gier — opisałem trzy logiczno-zręcznościowe —  VoxelNoid 3D, Quartet, Awaker, oraz demo platformówki Spencer.
System i oprogramowanie — obszerny tekst o tematach Workbencha, nowym narzędziu systemowym Updater, opisałem też programy do filmów — Emotion (odtwarzacz) i Slarti (napisy).
Publicystyka. Tu Wizja Amigi według Jaya Minera — to ważny tekst, bazujący na wywiadzie z twórcą Amigi, w którym dystansuje się od chipsetów. Mniej istotny — Amiga i Windows Phone.
Pisałem też o sprawach bieżących. Nowości dla światka NG na 2017 rok po Amiga Ireland MeetUp 2017, wiosenne nowości i refleksje, zakup grupowy Hollywood, AmiParty XXIRaport z Neuss.
Z ważnych tekstów — wspominana bodaj jedyna na świecie (niestety) recenzja książki „AmigaOS 4 na co dzień” oraz przegląd prasy amigowej w której pisano o NG.
Najgorszy tekst to odnowiony artykuł „Polecane programy” — obecnie Rekomendacje programów. Tylko 3 odsłony za pół roku.

Poza blogiem…

Zlikwidowałem projekt o Jayu Minerze, który był martwy, wrzucając materiały źródłowe na jedną ze stron bloga. Adres jest całkowicie wyrejestrowany, może ktoś wykorzystać (amigavision.wordpress.com).
Odświeżyłem witrynę amiga org pl. Nowy szablon i funkcjonalności, i nowa koncepcja strony. Na bazie dyskusji jaką przeprowadziłem o popularyzacji Amigi NG zmieniłem koncepcję, robiąc z treści tam zamieszczonych informator o amigowaniu współcześnie, i powołując magazyn „Amiga NG”. Po prawdzie stało się to nie w wyniku inspiracji dyskusją, a raczej wbrew argumentom jakie padły o niecelowości i braku powodzenia takiego przedsięwzięcia. Ukazał się pierwszy numer. Więcej na amiga.org.pl.

Czego nie udało się zrealizować…

W nowy rok (2017) wszedłem z postanowieniem, że będę pisał częściej, niestety nie udało się osiągnąć poziomu jednego wpisu na tydzień. Po wakacjach tempo znacząco spadło, a nawet trafiły się miesiące (wrzesień i listopad) bez wpisów.
Zapowiadałem też więcej filmików, niestety statyw się nie sprawdził. Aparat gubił ostrość, oprócz tego jest trudność w jego ustawieniu tak, żeby na nagraniu nie było prążkowania ekranu. W sumie zrobiłem tylko dwa filmy (gra Voxel Noid 3D przy okazji recenzji, i o Hollywood przy okazji wspierania akcji na PPA; migawka pokazująca problem sprzętowy w A1 500 nie liczy się).

Plany na nowy rok 

Nie mam żadnych. Myślę, że uda się utrzymać poziom > 20 tekstów. Naprawdę nie wiem. Sytuację nieco komplikuje magazyn, w który się zaangażowałem — nie ma osoby, która by pisała do niego treści o OS 4.

Zakładam więc, że tutaj będę pisał o bieżących rzeczach, czyli blogował, raz na jakiś czas wrzucał jakiś opis gry czy użytku. Dawał trudniejsze artykuły, które mogą zainteresować ledwie kilka osób (takich jak ten o tematach Workbencha). Natomiast treści które mogą zainteresować więcej osób, także spoza środowiska OS 4 – pójdą do magazynu. Przykładowo do „nr 2” pójdzie przegląd programów do grafiki wektorowej czy artykuł o laptopach amigowych.

Gwoli ścisłości — sam kiedyś narzekałem, że nie kupuję Amigazynu, bo brakuje mi w nim treści takich jak o motywach (tematach) Workbencha. Pisałem wtedy o różnych rzeczach. Bo czym innym jest artykuł o tym, jak je robić (to jest to, o czym poczytałbym), a czym innym o problemach z instalowaniem, polskimi znakami, i t.d. To nic, że taki tekst oprócz problemów podaje rozwiązania, ludzie nie chcą czytać takich rzeczy. Tak samo, jak nie chcą informacji o zasilaniu czy chłodzeniu konkretnego modelu komputera. Po prostu — jest za mało użytkowników realnego sprzętu. Większość to bierni fani — kibicujący, ale nie używający. Oczekują ciekawych treści, atrakcyjnych, nie „prozy życia”.

Jestem sceptycznie nastawiony do dalszego rozwoju NG (ten rok był dla mnie wielkim rozczarowaniem), ale nie będzie to mieć przełożenia ani na częstotliwość treści, ani nie zmienię zainteresowań.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!