Podcast i e-book

Ostatnie moje działania. Pisałem o nich w innych miejscach, ale ponieważ mam małe zasięgi – napiszę i tutaj.

Podcast

Adres: https://anchor.fm/amigaorgpl
RSS: https://anchor.fm/s/47c9008/podcast/rss

Pierwszy odcinek:

E-Book

To miała być książka wypuszczona drukiem w okolicy AmiWest 2018, na którym spodziewałem się ogłoszenia sprzedaży Tabora. Stąd niewielka objętość publikacji (miało dać się wydać w cenie do 50 zł) – to miał być pierwszy kolorowy nowoczesny podręcznik. Niestety „Tabora” nie ma, dlatego puściłem e-booka.

Treści adresowane są do osób, które do tej pory nie miały styczności z NG. Czyli przyszłych nabywców modelu AmigaOne 1222 – czy to spoza spoza środowiska amigowców (dla nich są podstawy Workbencha), czy używających dotychczas klasycznej Amigi (rozdział „Jak za starych dobrych czasów”).

Jest też o grach i innych zagadnieniach nie poruszanych w książce „AmigaOS 4 na co dzień”. Tak, moja książka jest uzupełnieniem tamtej pozycji. Stąd brak niektórych obowiązkowych treści, za to są inne. Te dwa tytuły są uzupełniające, przy czym to moja jest tą dla początkujących. Tak myślę.

Mojego e-booka można kupić w sklepiku na stronie amiga.org.pl:
https://amiga.org.pl/sklep/amigaos-na-weekend/

Jest tylko w formacie PDF (52 MB).

Reklamy

Przechowywanie czasopism

Temat bliski wielu. Nie istnieje jeśli nie masz sentymentów – wyrzucasz stare przeczytane gazety. Bądź – zmuszony koniecznością – dajesz je komuś.
Niestety czasem przywiązanie się jest silniejsze. Po pierwsze to kawałek życia, często młodości, połączony z pasją. Po drugie ma to wartość materialną. Miało wtedy (np. kupowane po 20 zł czasopisma z kompaktem to wydatek w skali lat idący w tysiące złotych). Ma wartość i teraz, w dobie mody na retro.
W domu prywatnym sprawa jest prosta. Strych, garaż, pawlacz. A bloki?
To jest duży problem. Obecnie nie kupuję gazet, chyba że jest to coś ekstra, ale nie więcej niż kilka sztuk na rok.

Temat mnie nurtował na tyle, że w ubiegłym roku założyłem wątek na PPA:

„Jak przechowujecie czasopisma”
https://www.ppa.pl/forum/hyde-park/36656/jak-przechowujecie-czasopisma

Istotnym zagadnieniem jest sprawa dostępności. Co z tego że są wielkie pudła, w których mieszczą się kilogramy prasy, jak to jest „zaplombowane”. Dostać się do konkretnego numeru, to aż się nie chce. Przydałoby się coś poręczniejszego.

Stare roczniki trzymam w segmencie. Takie przechowywanie nie jest dobre, bo te na dole są sprasowane. Ponadto jest ryzyko przecierania się okładek, w sensie że bierze kolor od sąsiadującej. Inna rzecz – takie ściśnięcie nie jest gwarancją nie żółknięcia papieru, niestety.

Nowsze rzeczy z ostatnich kilku lat trzymam w takich teczkach biurowych po ok. 9 zł. Niestety niewiele mieszczą. Na przykład próba zmieszczenia wszystkich numerów papierowego PPA wygląda tak:

Widać że tak się nie powinno, to niszczy. Musi być trochę luzu.

W końcu znalazłem te właściwe rozwiązanie. Teczki robi firma Delfin, są trzy rozmiary (6,9 i 12 cm) i niezależnie od wysokości cena jest ta sama. Niestety byłem za chytry, wziąłem największy rozmiar, i za bardzo to jest pudłowate. Ale samo rozwiązanie mnie zadowala – po otwarciu widzę po grzbietach numery czasopism, mogę je odchylać, wysunąć pożądany egzemplarz, nie ma tego co przy pudłach – konieczności wydarcia całości i kopania w tym.

Kupiłem w sklepie Morele:

Co śmieszne, przyszło to w pudle wielkości komputera, zabezpieczone workami z powietrzem.

Na zdjęciach porównawczo stare i nowe rozwiązanie.

To jest 12 cm, jakbym brał kiedyś, to 9 cm.

Jedyne zastrzeżenie budzi zapinka:

Nie rysuje, jest z miękkiego materiału, ale wygląda jakby przy mocnym naciąganiu gumy mogła kiedyś wyleźć. Co prawda to da się naprawić, ale wspominam.

Jak widać wymiarowo teczka trzyma standard:

Tyle na dzisiaj. Nie zawsze są wizjonerskie tematy, o makulaturze też można porozmawiać ;)

AmiWest 2018

Miałem nic nie pisać na ten temat, ale ponieważ opinie są skrajne, postanowiłem przybliżyć to wydarzenie.

Podstawowe niezrozumienie polega na ocenie tej imprezy przez pryzmat tego co tam jest prezentowane pod kątem AmigaOS 4. Jest to błąd. Ale po kolei.

AmiWest jest imprezą lokalną organizowaną przez SACC (Sacramento Amiga Computer Club). W poprzednich latach były płatne wejściówki, ale obecnie środki sponsorów są wystarczające. Sponsorów jest kilku – oprócz wspomnianego stowarzyszenia, jest jeszcze Amigakit, AMUC (AMiga Users of Calgary), A-EON, AmiWest Broadcast, Amiga On The Lake i Hyperion.

Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 11-14 października. Pierwsze dwa dni to DevCon – to już siódma edycja. Jest to konferencja deweloperów, ale ma formę warsztatów programistycznych. Prowadzący to Steven Solie, ale nie jest jedynym; bardzo ciekawy wykład dał Daniel Mussener (dotyczył on oprogramowania Tabora). Drugi dzień to Classic Clinic czyli „klinika dla klasyka” – można uzyskać pomoc w przywróceniu do pełnej sprawności swojego starego sprzętu. Ale to nie koniec wykładów – są seminaria i spotkania, w tym roku swoje prezentacje mieli Jamie Kruger (BitbyBit) i Hans De Ruiter (deweloper sterowników do Radeonów). Prezentację miał też Dickinson, ale tradycyjnie miała ona formę podsumowania jego działań. Pozostała część imprezy to dzień otwarty, i im bliżej końca tym jest luźniej. Po bankiecie, na kolejny dzień, to w zasadzie ludzie pomału się rozjeżdżają.

Dev Con – każdy może być słuchaczem. Oczekuje się dobrej znajomości AmigaOS 4, podstaw języka C i znajomości środowiska programisty CodeBench. Więcej informacji jest tutaj:
www.amiwest.net/aosps/

Materiały z wykładów przenoszone są do „AmigaOS Documentation Wiki” – wystarczy zajrzeć, by mieć dostęp do uporządkowanej wiedzy:
wiki.amigaos.net/wiki/Tutorials:Main

Jeśli chodzi o kluczowe prezentacje, to nie zaprezentowano nic przełomowego – potwierdzono utrzymanie rozwoju sterowników graficznych, pakietu Enhancer Software, podano stan prac nad Taborem. Dowiedzieliśmy się, że płyta musi być zaktualizowana, bo niektóre komponenty są tak stare, że są kłopoty z dostępnością; brakuje jeszcze sterownika audio. Natomiast podano datę dostępności obudowy – maj 2019 r.

J.Kruger przedstawiał swoje narzędzie programistyczne AVD (Advanced Visual Developer); wbrew temu, co niektórzy mówią (oceniając po zrzutach no stronie projektu) to nie jest z 2006 r., na belce jest 2016:

H. de Ruiter podsumowywał swoje osiągnięcia, ale też podał kolejne ambitne cele:

Z punktu widzenia sympatyka AmigaOS 4 AmiWest bywa przewartościowywany. Niepotrzebnie – to jest jedna z kilku dużych imprez. Przypomnę – Dickinson jest na wielu, praktycznie ciągle jest w rozjazdach. Premiera X1000 miała miejsce na zlocie komputerów retro, więc nie wiem po co nadmuchiwać oczekiwania.

Z negatywnych rzeczy:

  • port Libre Office został zaniechany;  na bazie wersji 5 dla Androida będzie praca robiona od nowa; przeglądarka internetowa ma również wysoki priorytet, ale prace nad nią rozpoczną się nie wcześniej niż zostanie ukończony port LO
  • żaden z przejętych kilka lat temu programów nie jest rozwijany; jest to pokaz indolencji

Nie ma co na siłę szukać pozytywów w tegorocznej edycji, ale myślę że dobrze przybliżyłem czym AmiWest jest.

Filmy znajdują się na kanałach:

Ponieważ pojawiają się jakieś czarne scenariusze, chcę zwrócić uwagę na pewien „szczegół”. Duży rynek na „klasyka” istnieje pomimo braku firmy-matki. Sympatycy Amigi marki Commodore nie mają takich firm jak A-Eon i Hyperion. Więc nie tu jest problem. Dopóki będzie dostępny sprzęt i system nie widzę powodów rezygnacji.

Właściciel sklepu AOTL podał, że ma 1.200 zamówień na „Tabora”. Rynek jest, to my sami sobie wmawiamy że go nie ma, że jesteśmy marginesem. Rozwój Amigi współcześnie odbywa się umysłami i rękami fanów – sami możemy wpłynąć na to w jaką stronę biegnie ten rozwój, czym może być. Nikt nikomu nie broni tworzyć oprogramowania – na przykład. Więc nie rzucajmy sobie kłody pod nogi, bo nie było aktualizacji przeglądarki – Amigę nie kupuje się dla facebooka. Tu trzeba zmienić myślenie, bo na tych AmigaOne co mamy możemy zrobić więcej niż na Amigach 20 lat temu. Warto być tego świadomym.

Nowa książka o AmigaOS 4?

Dosyć długo chodziło to za mną. Po lekturze książki „AmigaOS 4 na co dzień” miałem niedosyt, a to ze względu na to, że kilku rzeczy mi tam brakło.

Postanowiłem napisać uzupełnienie – tak by nie powielać treści, pod tytułem „AmigaOS 4 na weekend”. Upiększanie blatu, gry, takie luźniejsze podejście bez udowadniania, że „da się”. Raczej taki ukłon w stronę dawnych czasów, chcę pokazać jak używać współcześnie Amigi, ale nie goniąc PC, tylko tak, jak używało się dawniej. Tylko że teraz jest to szybciej i wygodniej.

Długo zwlekałem, bo nie miałem przekonania czy to udźwignę łącznie z czasopismem. Ale czasopismo już kręci się samo (choć sprzedaż nie napawa optymizmem). Czas na książkę – póki jeszcze mi się chce. Kiedyś pewnie wystarczyłoby mi 3 tygodnie, żeby napisać, niestety obecnie to może zająć nawet pół roku. Chciałbym, żeby książka spotkała się z premierą sprzedaży Tabora na Polskę.

okładka robocza

Ma być napisane zwięźle, sporo obrazków, podstawy. Dużo myślałem jak to zrobić, nawet narysowałem „mapę myśli”, żeby optymalnie ująć kolejność „zanurzania się”.  Na pewno zaawansowani użytkownicy nic nie znajdą w niej ciekawego, to nie jest książka dla nich. Jest z myślą pod nowe osoby, kupujące A1222.

W załączniku zamieszczam próbkę:

link do PDF

Jest dla zorientowania się w jakim stylu to będzie zrobione.

Objętość – nie mam pojęcia. Zapewne mniej niż książka ‚radzika’. Wiele rzeczy nie będzie tak robionych (np. tam było dużo zrzutów z instalacji). Inny charakter jest tej mojej książki, ona z założenia ma być „po łebkach” – pokazywać rzeczy w prosty i atrakcyjny sposób. Stąd np. może być więcej zrzutów gier, niż np. zdjęć paneli konfiguracyjnych.

Planuję wpierw puścić to w PDF (płatnym). Potem (na podstawie opinii czytelników) powstałaby wersja poprawiona, i ta być może zostałaby wydana drukiem.

Liczę na ożywioną dyskusję w komentarzach.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Kilka nowości

Z miesiąc temu nabyłem Art Effect 4. Była okazja, a ja nie miałem nigdy programu amigowego w pudle. Pierwsze wrażenia, będące właściwie pokazaniem co dostaje się po zakupie, i taka pierwsza pomoc – umieściłem tutaj:

ArtEffect 4 – cz.1 – Zakup, wsparcie

Tytuł taki, bo może „urodzi się” z tego jakaś szkółka.


Drugi artykuł to przybliżenie systemu FriendUP. Tekst powstał przy okazji magazynu „Amiga NG” nr 3, gdzie jest artykuł napisany „od strony dewelopera”. Poświęciłem trochę czasu, i stworzyłem artykuł „od strony użytkownika” pokazujący jak zacząć, i takie podstawy:

Friend

Tekst jest w dziale „Pod lupą” bo system cały czas rozwija się, i to co testowałem to publiczna beta.


Trzecia sprawa – wspomniany magazyn. Jest gotowy od kilku dni, o zawartości napisałem na stronie amiga.org.pl:

Magazyn Amiga NG – drukiem!

Zachęcam do zajrzenia, jest konkretnie opisana zawartość.

Cóż, to drugi numer w tym roku, a mamy marzec. Z grubsza licząc trzy kwartały i jest pismo drukiem. Bo chcieć to móc – wtedy niemożliwe często staje się możliwe.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!