Czasopisma amigowe z artykułami o tematyce „Amiga NG”

Jest bardzo dużo czasopism retro, zarówno tych papierowych, jak i wydawanych w formie PDF. Także w innej postaci – na przykład diskmagów czy HTML. Z tego zbioru, który wciąż pulsuje swą nieregularnością (powstawanie i upadek kolejnych tytułów, ich częstotliwość ukazywania się) na powierzchni ciężko dostrzec te które poruszają tematykę Amigi NG, czy konkretnie AmigaOS 4.

Nasze rodzime pisma

AMIGAZYN

Wydawane od 2014 r. Wersja papierowa – jest.

Wychodzi jako kwartalnik. A4, 90 stron częściowo w kolorze. Tematyka NG zajmuje proporcjonalnie miejsca do reprezentacji w społeczności amigowców czyli niewiele.
https://www.amiga.net.pl/index.php?kwt=4022&lng=pl

Amiga User

Anglojęzyczne. Wersja papierowa – jest.

Opiera się na treściach z Amigazynu. Podobna sytuacja – treści NG nie będzie za dużo ze względu na fakt, iż największą potencjalną grupa kupujących pismo są posiadacze Amigi „klasycznej”, i to pod nich musi być produkt żeby sprzedał się. Trzeba patrzeć na to wydawnictwo jako na próbę zawalczenia z „Amiga Future”, cóż więcej po pierwszym numerze można rzec.

https://www.amiga.net.pl/index.php?kwt=4032&lng=pl

„Komoda & Amiga plus”

Wersje: polska i angielska. Wydawane od 2015 r.. Wersja papierowa – jest.

A4, kolor, 82 strony. W zasadzie dla fanów komputerów Commodore i Amiga, ale są też i treści NG (w ostatnim numerze #07 – wywiad z Dickinsonem i demo Final Writera pod AROS-a). Wersje PDF sa bezpłatne.

http://ka-plus.pl/pl/magazyn/

Można wspomnieć o ukazujących się w przeszłości, a możliwych obecnie legalnie do pobrania w PDF:

  •  polska edycja Total Amiga (2005-2009)

https://www.ppa.pl/totalamiga/

  • PPA (2009-2015)

https://www.ppa.pl/magazyn/

  • Exec (2000-2001 i 2010)

Na świecie

Amiga Future

Niemcy. Wersje: niemiecka i angielska. Wersja papierowa – jest.

Jest podstawowym i najbardziej znanym regularnie wydawanym tytułem.
Starsze numery dostępne są za darmo online:
http://www.amigafuture.de/kb.php?mode=cat&cat=65
Można też je zakupić jako PDF (3 euro za sztukę). Tradycyjne wydanie to 6,50 euro (9,50 za wersję z CD), roczna prenumerata (6 numerów) w najlepszej wersji to 70 euro.
https://www.amigashop.org/index.php?language=en

aMiGa=PoWeR

Francja. Tylko wersja francuskojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Aby je zdobyć trzeba zapisać się do AFLE (francuskie stowarzyszenie amigowców) i uiścić opłatę roczną (niecałe 32 euro dla Francji, i niecałe 43 euro dla obszaru Unii Europejskiej).
Innym sposobem jest nabycie numerów archiwalnych – kompilację pierwszych 12 można kupić na CD, a dostępne na magazynie papierowe – w siedzibie redakcji po 6 euro, a starsze numery po 5 euro.
Czasopismo ma 28 stron, druk kolorowy laserowy, ilość numerów w ciągu roku 1-2.
Warte podkreślenia jest to że pismo jest skierowane konkretnie do fanów NG, OS4 czy MorphOS wypełnia cały numer, nie są dodatkiem czy „kącikiem” jak w większości pism amigowych, a podejmowane tematy są ambitne.

http://amigapower.free.fr/anciens.html

BITPLANE

Włochy, tylko wersja włoskojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Ostatni numer ukazał się we wrześniu 2013 r. i zawierał rzeczy z wielkim poślizgiem (Pianeta 2012). Cena to 9,50 euro. Strona żyje, wydawca znany (Virtualworks – jedna z firm z której po połączeniu powstało ACube) niemniej inicjatywa martwa. Pismo było tylko o NG – rzadkość, niestety nie utrzymało się.

http://www.bitplane.it

Amiga Mania

Węgry. Tylko wersja węgierskojęzyczna.

Ogólnoamigowe. Darmowy PDF, 40 stron.

http://amigamania.amigaspirit.hu

Amiga Forum

Szwecja. Tylko wersja szwedzkojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Czasopismo wydawane przez SUGA (Swedish User Group of Amiga). Do pobrania za darmo, w formie papierowej – do kupienia w AMIGAstore.eu w cenie (w zależności od numeru) 2,80-3,80 euro. Format A5, częściowo w kolorze, 28 stron. Niestety tematy NG poruszane są rzadko. Jest 2-4 numery do roku.

http://suga.se/amigaforum/arkiv.html

Amiga MAD

Norwegia. Wersja norweska i angielska.

Wydawane przez NAF (Norsk Amiga Forening). Do pobrania za darmo. Wcześniej to pismo nazywało się Amiga Guide Magazine i pod tytułem Amigaguiden ukazuje się nadal w wersji norweskojęzycznej. 28 stron, częściowo kolor, PDF. Jest o NG, niestety pismo ma za niską objętość (rzeczywista zawartość, bez „dopychaczy”). Ciekawostka – gazetka składana na AmigaOne XE za pomocą programu Page Stream.

https://amiga.zone/mag/downloads/2

Amigaville

Magazyn anglojęzyczny. Wersja papierowa – tak.

Pismo które już nie istnieje choć mogłoby. Autor po trzech darmowych numerach PDF zdecydował się wydać je na papierze. Numer 4 to 36 stron, kolor, cena 2 funty. Sprzedaż na poziomie 30 szt. podcięła mu wiarę i ochotę w na robienie kolejnych numerów.

Podaję jako przykład negatywny jak do tego nie należy się zabierać (w pojedynkę, i z nadmiernym optymizmem), więcej w dyskusji w wątku na PPA.

Ponieważ strona autora jest tylko w wayback (wygasła) udostępniam nr 3 (34 str., 43 MB) tutaj

Retroplanet

Grecja. Tylko wersja greckojęzyczna. Wersja papierowa – jest.

Pismo o komputerach retro, nie tylko Amidze, niestety tematów NG brak. Wspominam o nim tylko dlatego że jest wydane na papierze i na dobrym poziomie. Nawet na tak małym amigowym rynku jak Grecja w narodowym języku – da się.

Nie mam pojęcia czemu dziś strona wydawcy nie działa, ale zostawiam link: http://www.retroplanet.gr

Ostatni numer jest z czerwca tego roku, i można obejrzeć go pod linkiem niżej:

https://amiga.gr/2017/06/754/retro-planet-16

Amiga Point of View

Anglojęzyczne.

Ostatni numer wyszedł w 2010 r., ale w ubiegłym był temat na zagranicznych forach o reaktywacji, tym razem płatnej. O NG w nim nie ma nic. Podaję jako przykład, że da się zrobić darmowe pismo amigowe na 120 stron.

http://www.abime.net/apov/

Podsumowanie

Na tym kończę przegląd współczesnych czasopism amigowych. Starałem się napisać kilka słów o każdym, i przede wszystkim podać linki do miejsc skąd można je pobrać bądź kupić.

Na pewno kilka przeoczyłem. Jeśli znacie jakieś amigowe czasopisma współczesne (2000 r. i późniejsze) które tu nie wymieniłem – piszcie w komentarzach.

Wnioski dla mnie są takie:

  • pismo papierowe niskonakładowe jest zawsze możliwe, ale nie zawsze cena jest tym czynnikiem przeważającym na decyzji kupna
  • język nie jest ograniczeniem, wersje narodowe są w stanie się utrzymać
  • podstawą sukcesu jest cykliczność wydań i wypełnianie pisma treściami, a nie sztuczne „robienie” stron reklamami i grafikami
  • projekty jedno-kilkuosobowe mają krótki żywot – przetrwanie to 5 osób i więcej
  • nie istnieje jeden najlepszy model sprzedaży i dystrybucji – z podanych wyżej każdy z magazynów jest wydawany w trochę inny sposób, i wszystkie utrzymują się na powierzchni

Nie ukrywam że inspiracją do przeglądu czasopism była chęć przyjrzenia się „jak robią to inni”, i wpis dzisiejszy bezpośrednio wynika z komentarzy pod poprzednim – eksplorowania tematu „czy jest na rynku miejsce na pismo Amiga NG” . Jak widać – poza francuskojęzycznym a więc o ograniczonym zasięgu światowym – takiego pisma nie ma. Czy ma szanse w Polsce? O tym żeby dowiedzieć się – trzeba spróbować ;-)

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

popularyzacja Amigi NG

Od dłuższego czasu jest widoczna na forach w Polsce jakaś zawiść, wręcz nienawiść do osób korzystających z komputerów AmigaOne i systemu AmigaOS 4.x. Co prawda czasy wojen OS 4 vs. MorphOS zdają się dobiegać końca, ale rozlewa się wielka fala hejtu ze strony fanów Amigi „klasycznej”. Artykuły w „Amigazynie” na tematy NG są niemile widziane przez większość czytelników, a podkast radzika w którym powraca temat NG – jest krytykowany właśnie za to. Samo dopuszczenie myśli że Amiga może mieć nowsze modele, a system rozwijać się – brzmi dla niektórych jak herezja.

To jest hobby. Jeśli ktoś jest gotów publicznie w internecie gnoić drugiego za to że używa innego komputera czy systemu to moim zdaniem jest albo jednostką patologiczną albo emocjonalnie niedojrzałą. Nie rozumiem tego i nie zrozumiem.

Niedawno w podkaście radzik „ośmielił się” powiedzieć, że Vampire jest atrakcyjny głównie dla osób które nie miały porządnie rozbudowanej Amigi. Dla mnie to oczywistość, a radzik wie co mówi bo jest i wieloletnim amigowcem, i użytkownikiem rozbudowanej A2000 i A600 z Vampire właśnie. A tu się okazuje że nie wolno mówić takich rzeczy, ba – nie powinno się wogóle poruszać tematów Amigi NG w podkastach. Sprawa w tej chwili wygląda tak że cykl został zawieszony.

Mam swoje zdanie na ten temat, ale ponieważ blog jest formą komunikacji publicznej – powstrzymam się od emocjonalnych wystąpień i epitetów, i przejdę do kolejnego tematu, który pośrednio wynika z sytuacji.

Popularyzacja Amigi NG musi zostać nasilona, musi powstać przeciwwaga (nie opozycja) w postaci czasopisma o NG (z konieczności uwzględniająca nie tylko AmigaOS 4, ale i MorphOS-a, i AROS-a). Najlepiej w edycji angielskiej, dodatkowo w polskiej (choć śmiem twierdzić że rynek w Polsce na to jest). Moim zdaniem nikt nie kupi Amigazynu dla paru stron o NG, ani też „klasykowiec” nie będzie się w nie specjalnie zagłębiał bo mu „psują odbiór”. Jeśli powstało by takie pismo – mieć np. 10 stron o swoim ulubionym systemie to byłoby coś. Do tego jeszcze jakby było oparte o fachowe artykuły a nie „wodolejstwo”, pokazywało praktyczne użytkowanie NG – myślę że to sprzedałoby się. No cóż – marzenia. Takie przedsięwzięcie wymagałoby współpracy kilkunastu osób. Ale od czegoś trzeba zacząć.

Krok 1

Jakiś czas temu reaktywowałem stronę Amiga org pl. Zadbałem o treści na temat wszystkich „gałązek” naszego „amigowania”. Całość jest zwięźle napisana, i ma dużo ilustracji. Jest tak bo strona ma pomóc w zorientowaniu się osobom chcącym powrócić do Amigi, przedstawić sytuację –  jak to dziś wygląda. Wyjaśnić co, skąd, po co, i pomóc podjąć decyzję o wyborze.

Krok 2

Ponieważ nie znalazłem żadnej osoby która pomogłaby mi tekstami rozwijać tamten portal – zdecydowałem się zebrać wszystkie treści w broszurkę. Artykuły są krótkie – to pochodna formy (minikompendium). W treści sporo linków. Jest to moje pierwsze podejście do składania czegoś (DTP) i mam nadzieję rozwijać się w tym kierunku. Mam pewne plany, póki co – zachęcam do pobrania tego e-booka.

PDF, 26 stron, 5,5 MB.

Krok 3 

Mam nadzieję na komentarze z propozycjami co w takiej formie chcielibyście otrzymać. Tu mam na myśli jakieś monografie, opracowania na konkretne tematy, czy jakieś inne rzeczy które nawet nie przyszły by mi do głowy.

A może czasopismo ma sens? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jak miałoby ono wyglądać, co zawierać, o czym chcecie poczytać?

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

ruszyła zbiórka na laptopa PPC

Projekt który ugrzązł w martwym punkcie, po ślamazarnych ruchach pozorowanych, wkroczył w fazę o której można powiedzieć, że zaczęła się realizacja.

Dotychczas wyglądało to tak: dwa zestawy deweloperskie i chęci. Brak profesjonalistów. Jeżeli natknęliście się kiedyś na zdjęcia laptopa czy nawet to ostatnie zdjęcie płyty w czasie diagnostyki – to są poglądówki. Proza życia (rozbebeszony zestaw deweloperski T2080 RDB z podpiętym Radonem HD 4350) to był ten poziom.

Rozwiązanie – jedyne rozsądne – to nawiązanie współpracy z ACube. Możliwe to stało się dopiero po zawiązaniu stowarzyszenia, bo to one może dokonywać publicznej zbiórki. Czemu stracono 2 lata bez sensu – nie mam pojęcia. Stowarzyszenie działa od maja tego roku.

Koszt realizacji i etapy 

  • obadanie płytki czyli ustalenie sposobu jej modernizacji, dobór podzespołów – 12.600 euro, 30 dni
  • opracowanie schematu PCB w formacie Gerbera (standard) i opracowanie dokumentacji – 11.950 euro , 30 dni
  • zrobienie 5 prototypów roboczych – 8.800 euro , 40 dni
  • testy sprzętu za pomocą oprogramowania ACube – 14.400 euro, 30 dni
  • wstępna certyfikacja CE  –  12.500 euro

Jak to będzie zrobione

Podane terminy w dniach dotyczą dni roboczych, i zależne są też od tego czy na koncie będzie gotówka. Zbiórka będzie odbywać się w sposób ciągły. Jest możliwość zdeklarowania cyklicznych wpłat. Wpłaty dokonywane są przez PayPal, jest też podany numer konta.

Dobrą wiadomością jest to że dokumentacja zgodnie z zasadami Open Hardware będzie udostępniona publicznie. Niestety jest możliwość że wprowadzony zostanie układ który będzie wymagał NDA, a wtedy dokumentacja nie stanie się publiczną. Liczę na rozsądek, bo to bardzo źle wygląda biorąc pod uwagę ideę projektu. Inna zła wiadomość – w razie niepowodzenia przedsięwzięcia środki nie będą zwrócone.

Umowa zostanie podpisana po uzbieraniu kwoty 4.000 euro.

Wstępna specyfikacja  

  • CPU: NXP T208x, e6500 64-bit Power Architecture with Altivec technology
    4 x e6500 dual-threaded cores, low-latency backside 2MB L2 cache, 16GFLOPS x core
  • RAM: 2 x RAM slots for DDR3L SO-DIMM
  • VIDEO: Radeon HD
  • AUDIO: sound chip, audio in and audio out jacks
  • USB: 3.0 and 2.0 ports
  • STORAGE:
    • NVM Express (NVMe), M.2 2280 connector
    • 2 x SATA
    • 1 x SDHC card reader
  • NETWORK:
    • 1 x ethernet RJ-45 connector
    • WiFi connectivity
    • Bluetooth connectivity
  • POWER: on-board battery charger and power-management
  • CHASSIS: standard notebook case 15,6”

Obsługiwane systemy 

Linuks Debian. Podpuszczane na facebooku ACube na ewentualny port AmigaOS – odpisało: It’s the first step. You cannot have it without this laptop. Of course, we’ll make OS4 on this laptop when we’ll have the hardware. No doubt on that.

Strony informacyjne powiązane z projektem: 

strona stowarzyszenia http://www.powerprogress.org/en/

strona projektu http://www.powerpc-notebook.org/en/

Twitter https://twitter.com/PowerProgressCo

Facebook https://www.facebook.com/powerpcnotebook/

WAŻNE!

W razie gdybym coś przekręcił przy tłumaczeniu – oryginalne źródło jest tutaj: https://www.powerpc-notebook.org/campaigns/electrical-schematics-notebook-powerpc-motherboard-donation-campaign/

Tam też jest możliwość dokonywania wpłat.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Xorro

Niedługo minie 5 lat od czasu gdy Hyperion na swoim blogu [1] poinformował co do planów odnośnie Xeny i Xorro.

Ale o co chodzi?

Przypomnę o co chodziło. Xena to amigowa nazwa na czip firmy XMOS sięgający ideą do pomysłu transputera. Transputer to był taki układ który zawierał w sobie jakby mikrokomputer, mógł być taktowany większą częstotliwością jak główny procesor, miał swoja pamięć, i łącza komunikacyjne pozwalające na pracę równoległą. Pracował na zasadzie procesora pomocniczego, ale i też na zasadzie wieloprocesorowości bo to nie jest powiedziane że taki „pomocnik” mógł być jeden. Takie superkomputery jak Blue Gene (IBM) wykorzystywały zasadę transputera (wiele procesorów przetwarzających równolegle). Inmos który był pionierem jak i współczesne XMOS to firmy brytyjskie. Taki akcent tradycji (brytyjskie osiągnięcia w pionierskich czasach) plus amigowe tradycje (idea wielu czipów współpracujacych ze sobą) zbiegły się z pomysłem na nową AmigaOne. Za niewielkie pieniądze dodano więc ten symboliczny akcent do płyty głównej.

A miało być tak pięknie…

Teoretycznie było to bardzo obiecujące. Xena (czyli ten czip XMOS) miała wydajność 400 MIPS. To tyle co około 6 procesorów 68060. Najlepsze było to że Xena była podłączona do magistrali głównego procesora, czyli nie potrzeba płytek, kabelków, można wydawać polecenia bezpośrednio z linii poleceń AmigaOS. Napisano xena.resource dające dostęp do Xeny i przykładowy plik .xe którego zadaniem było zapalenie diody (właściwie dwóch) na płycie głównej. Narzędzie było dostępne dla zarejestrowanych użytkowników AmigaOne X1000, a w planach nowe narzędzie oraz dokumentacja w nowym SDK.  Ot, pokazano że „da się”. To miał być zaledwie początek (2012 r.).

Perspektywy były dużo lepsze – Xena połączona jest z Xorro. To z kolei amigowa nazwa na złącze będące fizycznie PCIe 8x. Daje to możliwość wypuszczenia kart rozszerzeń – fantaści snuli wizje karty z kolejnymi procesorami „Xena” (łącznie mogłoby być obsługiwane 256 szt. – teoretycznie, bo taka karta fizycznie mogłaby się okazać większa od płyty głównej).

Inne spekulacje (np. emulacja AGA) zostały przez A-Eon ucinane. Przede wszystkim zaletą układu XMOS jest możliwość wykorzystania niskich opóźnień. Nie ma właściwie określonego zastosowania, to jest programowalne, jest sterownik, jest złącze i jest dokumentacja.

Czekając na niewiadomą…

Od wspomnianego 2012 r. w tym temacie nie działo się prawie nic.

[2] AmiWest 25 października 2014 r. Pokazano kartę prototypową korzystającą ze złącza Xorro  i od razu zaskoczenie – co to jest?

Zdjęcie zrobił Lyle Hazelwood zaangażowany w tworzenie oprogramowania do tej karty. Jej podstawowa funkcja to debugowanie. Już nie potrzeba drugiego komputera łączonego przez port szeregowy  – pokazana karta zapisuje dane na karcie SD. Dołączone oprogramowanie to  X-Logger (od XMOS) odpowiedzialny za rejestrację danych na karcie SD oraz Sentinel (pod AmigaOS 4), który wczytuje dane loga i zarządza logami na karcie. Zapowiadana dostępność w sprzedaży to  pierwszy kwartał 2015 roku.

Przez te lata użytkownicy nie dostali w zasadzie nic. Xena i Xorro stały się tematem początkowo wstydliwym, potem przemilczanym. Chyba nikt już nie wypatrywał wykorzystania tego „ficzera”. Jedyny konkret który „błysnął” to filmik na YouTube pokazujący kartę z migającymi diodkami. Skończyło się tym czym zwykle w naszej społeczności – rzesza znawców kiwiących palcem w bucie obśmiała.

Widzę światło… światło widzę!

Kiedy trafiając przypadkowo w AMIStore po raz kolejny na oprogramowanie do karty oznaczone jako niedostępne przestałem w końcu to sprawdzać, i wogóle myśleć że mamy coś takiego – wątek na forum amigaone przypomniał mi że „to żyje”.

Amerykański sklep Amiga On The Lake (ten sam który jako pierwszy sprzedawał AmigaOne X5000) wprowadził do oferty [3] pakiet startKIT w cenie 47 dolarów.

Ciężko mi powiedzieć co widoczny starter zawiera w opakowaniu – pewnie diodki, druciki i t.p., może jakaś płytka CD. W każdym razie drgnęło.

Co z tego dla nas wynika? Ano każdy posiadacz X1000 (i niedługo X5000) będzie mógł sobie dłubać przy tym. Ci szczęściarze mają wraz ze swoją wersją systemu katalog SYS:Utilities/Xena/XTools/ a tam narzędzie i jego źródła. Można to potraktować jako płytkę deweloperską, ale to jest produkt dla hobbystów. Przecież my wszyscy współcześnie tworzymy Amigę, takie czasy, co sobie zrobimy to mamy. 

Na stronie wspomnianego sklepu wydzielono blog, w którym  Jamie Krueger napisał coś więcej na ten temat, właściwie wprowadzenie do Xeny i Xorro [4]. Możliwe że pojawią się kolejne materiały.

Myślę że znów upłynie wiele miesięcy zanim pojawią się kolejne konkrety. Niemniej wreszcie jakieś są, i nie jest to nawet drogie. Mamy w środowisku amigowców ludzi bawiących się Arduino i podobnymi zabawkami, może będą wiedzieli jak to ugryźć. W każdym razie dla mnie wiadomość pozytywna.

 

Zasoby:

[1] Xena – Signs of Life – http://blog.hyperion-entertainment.biz/?p=654

[2] News_Release_Sentinel_X_Logger (PDF)

[3] XORRO REV 1.0 PROJECT BOARD WITH A FREE STARTKIT FROM XMOS. – http://amigaonthelake.com/xorro-rev-1-0-project-board-with-a-free-startkit-from-xmos/

usunięto z oferty sklepu, można kupić tutaj:

http://amigakit.leamancomputing.com/catalog/product_info.php?products_id=1135

[4] THE XENA RESEARCH PROJECT – http://amigaonthelake.com/blog/the-xena-research-project/

 

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Zasilanie w AmigaOne 500

Zakreślenie problemu

Niedawno pisałem o chłodzeniu Chłodzenie w AmigaOne 500

Zastosowane rozwiązanie nie rozwiązało u mnie problemu. Nadal mam niepokojące komunikaty (o tym podłączaniu huba USB). Są dni kiedy ich nie ma, a są takie że nie da się używać bo jest to irytujące. Dalsze dłuższe używanie (ignorowanie tych powiadomień Ringhio) powoduje wyskakiwanie tabliczek z komunikatem systemowym, i jest to co kilka sekund. Robi się poważnie.

Sytuacja na rynku zasilaczy

Zrobiłem małe rozeznanie.

Zasilacz który mam obecnie zamontowany to Qltec miniPower 400. Nie ma go w całym internecie (jedyne odnośniki prowadzą do bloga który czytasz). Na forum elektrody znalazłem informację, że Qltec to Huntkey, na którym polska firma nakleja swoje oznaczenia. Zarówno Qltec jak i Huntkey znajdują się na „czarnej liście” na elektrodzie, przy czym są osoby które bronią Qlteca jako zasilaczy „średniego segmentu”.

Przeglądanie z kolei sklepów ujawniło przykry fakt na temat zasilaczy dla konfiguracji MicroATX. Ich nie ma. W stałej ofercie są trzy:

  • LC Power 380 – ten który oryginalnie jest montowany przez ACube w SAM 460/AmigaOne 500), sprzedawany także w nowszych wcieleniach (nieznaczne różnice w wyglądzie – dane na tabliczce znamionowej te same)
  • Qltec Smart 420 W  (ma negatywne opinie na Ceneo, w obu przypadkach zasilacz się zepsuł)
  • FSP/Fortron SFX 300W micro ATX 80+ Bronze (FSP300-60GHS) – ogólnie rekomendowany pozytywnie

I to wszystko. Są jeszcze pojedyncze modele, ale o słabszej mocy bądź „no name”. Wybór jest bardzo skromny, i jest problem.

Przy okazji dowiedziałem się że mam zaległości w wiedzy – w ofertach sklepów nie wyszczególniane jest często MicroATX, za to widzę – dla mnie nowe – TFX czy SFX. Trochę światła rzuciła angielska wersja wikipedii.

SFX jest tylko projektem obudowy zasilacza, ze specyfikacją mocy prawie identyczną z ATX. Główna różnica to niewielkie rozmiary. Jedyną elektryczną różnicą jest to, że specyfikacje SFX nie wymagają szyny -5 V. Ponieważ -5 V jest wymagany tylko przez niektóre karty rozszerzeń ISA-bus, nie jest to problem z nowoczesnym sprzętem i obniża koszty produkcji. W specyfikacji ATX w wersji 1.3 to nie występuje. 

SFX ma wymiary 125 x 100 x 63,5 mm (szerokość × głębokość × wysokość), z wentylatorem 60 mm, w porównaniu ze standardowymi wymiarami ATX 150 x 86 x 140 mm. Opcjonalna wymiana wentylatora 80 lub 40 mm zwiększa lub zmniejsza wysokość jednostki SFX.

Niektórzy producenci sprzedają zasilacze SFX jako zasilacze μATX lub MicroATX, 

TFX – Inna niewielka konstrukcja zasilacza ze standardowymi złączami ATX. Wymiary to 146 x 83 x 64 mm. 

Przykładowy test porównawczy małych zasilaczy:

https://uk.hardware.info/reviews/3735/5/small-form-factor-sfx-psu-review-power-supplies-for-small-pcs-specifications

Pomiar zasilania w zasilaczu

Użyłem miernika (fachowe określenie to multimetr) DT-9208A. To amatorski, jeden z tańszych, produkowany w wielu wariantach. Ten mój jest z firmy Hontek. Tu chcę zaznaczyć że dla naszych potrzeb taki tani miernik jest wystarczający.

Pomiaru 12 V i 5 V dokonałem na wtyczce Molex (to również nie jest poprawna nazwa, ale większość jej używa i wszyscy wiedzą o co chodzi). Pomiary 3,3 V na wtyczce SATA.

Poniżej konkretny filmik: Pomiar napięć w zasilaczu oraz jego uruchomienie bez użycia płyty głównej.

Głodnych dalszej wiedzy – zachęcam do lektury artykułu na elektrodzie: Jak mierzyć napięcia miernikiem? 

Ja mierzyłem według opisu pod linkiem. Polecam uważną lekturę, jest tam istotny post o USB.

Aha, może być sytuacja grożąca zawałem (ja miałem) że przy pomiarze licznik wariował konsekwentnie w górę z 12,23 V dobijając do prawie 20 i pokazał 1. To nie był zgon maszyny (ufff…). Na zdjęciu w lewym dolnym rogu widać ikonkę akumulatora ze znakami – +

Po prostu multimetr był nie używany przeszło rok, wsadziłem nową baterię i było w porządku.

Wyniki pomiarów:

+5V SB, oznaczane także jako +5 VCCH
z fioletową 5.13 i 5.11 V

+5V PG oznaczane również jako Power Good lub Power_OK
na szarej 5.15-5.17 przy włączonym, 0 przy wyłączonym
na zielonej odwrotnie – 5.10 przy wyłączonym i 0,01 przy włączonym

Skracając – dla linii 12 V  miałem 12,29, a dla  3,3 V – miałem 3,30. Czyli również mam dobrze.

Jedyne co nie zmierzyłem to napięcia na USB.  A to dlatego że czytałem (link wyżej) że można coś uwalić podłączając miernik do gniazda – do pomiaru USB trzeba zepsuć kabel USB (przerobić go) i na nim mierzyć. Szkoda mi było niszczyć, wyszedłem z założenia że skoro te trzy linie mają stabilne napięcia to USB powinno być O.K., zwłaszcza że mam wpięte tylko klawiaturę i mysz.

I tak się zastanawiam o co chodzi… Komputer jest rzadko używany, nie obciążany, nic nie było „grzebane”, nie mam pomysłów.

Problem sprzętowy, AmigaOne 500. Czarny ekran i zwieszka komputera (przegrzanie?). Szukam dodatkowych informacji których nie ma w dokumentacji producenta – co oznaczają te migające diody.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!