Xorro

Niedługo minie 5 lat od czasu gdy Hyperion na swoim blogu [1] poinformował co do planów odnośnie Xeny i Xorro.

Ale o co chodzi?

Przypomnę o co chodziło. Xena to amigowa nazwa na czip firmy XMOS sięgający ideą do pomysłu transputera. Transputer to był taki układ który zawierał w sobie jakby mikrokomputer, mógł być taktowany większą częstotliwością jak główny procesor, miał swoja pamięć, i łącza komunikacyjne pozwalające na pracę równoległą. Pracował na zasadzie procesora pomocniczego, ale i też na zasadzie wieloprocesorowości bo to nie jest powiedziane że taki „pomocnik” mógł być jeden. Takie superkomputery jak Blue Gene (IBM) wykorzystywały zasadę transputera (wiele procesorów przetwarzających równolegle). Inmos który był pionierem jak i współczesne XMOS to firmy brytyjskie. Taki akcent tradycji (brytyjskie osiągnięcia w pionierskich czasach) plus amigowe tradycje (idea wielu czipów współpracujacych ze sobą) zbiegły się z pomysłem na nową AmigaOne. Za niewielkie pieniądze dodano więc ten symboliczny akcent do płyty głównej.

A miało być tak pięknie…

Teoretycznie było to bardzo obiecujące. Xena (czyli ten czip XMOS) miała wydajność 400 MIPS. To tyle co około 6 procesorów 68060. Najlepsze było to że Xena była podłączona do magistrali głównego procesora, czyli nie potrzeba płytek, kabelków, można wydawać polecenia bezpośrednio z linii poleceń AmigaOS. Napisano xena.resource dające dostęp do Xeny i przykładowy plik .xe którego zadaniem było zapalenie diody (właściwie dwóch) na płycie głównej. Narzędzie było dostępne dla zarejestrowanych użytkowników AmigaOne X1000, a w planach nowe narzędzie oraz dokumentacja w nowym SDK.  Ot, pokazano że „da się”. To miał być zaledwie początek (2012 r.).

Perspektywy były dużo lepsze – Xena połączona jest z Xorro. To z kolei amigowa nazwa na złącze będące fizycznie PCIe 8x. Daje to możliwość wypuszczenia kart rozszerzeń – fantaści snuli wizje karty z kolejnymi procesorami „Xena” (łącznie mogłoby być obsługiwane 256 szt. – teoretycznie, bo taka karta fizycznie mogłaby się okazać większa od płyty głównej).

Inne spekulacje (np. emulacja AGA) zostały przez A-Eon ucinane. Przede wszystkim zaletą układu XMOS jest możliwość wykorzystania niskich opóźnień. Nie ma właściwie określonego zastosowania, to jest programowalne, jest sterownik, jest złącze i jest dokumentacja.

Czekając na niewiadomą…

Od wspomnianego 2012 r. w tym temacie nie działo się prawie nic.

[2] AmiWest 25 października 2014 r. Pokazano kartę prototypową korzystającą ze złącza Xorro  i od razu zaskoczenie – co to jest?

Zdjęcie zrobił Lyle Hazelwood zaangażowany w tworzenie oprogramowania do tej karty. Jej podstawowa funkcja to debugowanie. Już nie potrzeba drugiego komputera łączonego przez port szeregowy  – pokazana karta zapisuje dane na karcie SD. Dołączone oprogramowanie to  X-Logger (od XMOS) odpowiedzialny za rejestrację danych na karcie SD oraz Sentinel (pod AmigaOS 4), który wczytuje dane loga i zarządza logami na karcie. Zapowiadana dostępność w sprzedaży to  pierwszy kwartał 2015 roku.

Przez te lata użytkownicy nie dostali w zasadzie nic. Xena i Xorro stały się tematem początkowo wstydliwym, potem przemilczanym. Chyba nikt już nie wypatrywał wykorzystania tego „ficzera”. Jedyny konkret który „błysnął” to filmik na YouTube pokazujący kartę z migającymi diodkami. Skończyło się tym czym zwykle w naszej społeczności – rzesza znawców kiwiących palcem w bucie obśmiała.

Widzę światło… światło widzę!

Kiedy trafiając przypadkowo w AMIStore po raz kolejny na oprogramowanie do karty oznaczone jako niedostępne przestałem w końcu to sprawdzać, i wogóle myśleć że mamy coś takiego – wątek na forum amigaone przypomniał mi że „to żyje”.

Amerykański sklep Amiga On The Lake (ten sam który jako pierwszy sprzedawał AmigaOne X5000) wprowadził do oferty [3] pakiet startKIT w cenie 47 dolarów.

Ciężko mi powiedzieć co widoczny starter zawiera w opakowaniu – pewnie diodki, druciki i t.p., może jakaś płytka CD. W każdym razie drgnęło.

Co z tego dla nas wynika? Ano każdy posiadacz X1000 (i niedługo X5000) będzie mógł sobie dłubać przy tym. Ci szczęściarze mają wraz ze swoją wersją systemu katalog SYS:Utilities/Xena/XTools/ a tam narzędzie i jego źródła. Można to potraktować jako płytkę deweloperską, ale to jest produkt dla hobbystów. Przecież my wszyscy współcześnie tworzymy Amigę, takie czasy, co sobie zrobimy to mamy. 

Na stronie wspomnianego sklepu wydzielono blog, w którym  Jamie Krueger napisał coś więcej na ten temat, właściwie wprowadzenie do Xeny i Xorro [4]. Możliwe że pojawią się kolejne materiały.

Myślę że znów upłynie wiele miesięcy zanim pojawią się kolejne konkrety. Niemniej wreszcie jakieś są, i nie jest to nawet drogie. Mamy w środowisku amigowców ludzi bawiących się Arduino i podobnymi zabawkami, może będą wiedzieli jak to ugryźć. W każdym razie dla mnie wiadomość pozytywna.

 

Zasoby:

[1] Xena – Signs of Life – http://blog.hyperion-entertainment.biz/?p=654

[2] News_Release_Sentinel_X_Logger (PDF)

[3] XORRO REV 1.0 PROJECT BOARD WITH A FREE STARTKIT FROM XMOS. – http://amigaonthelake.com/xorro-rev-1-0-project-board-with-a-free-startkit-from-xmos/

[4] THE XENA RESEARCH PROJECT – http://amigaonthelake.com/blog/the-xena-research-project/

 

wiosenne nowości i refleksje

Zacznę od bloga Dickinsona i jego ostatniego wpisu Quantum Leap. Jakkolwiek pod tym określeniem pamięć może budzić różne ciekawe (głównie historyczne) skojarzenia, sam wpis (poza początkową opowiastką o filozoficznych aspektach rozwoju cywilizacji) dotyczy jak najbardziej bieżących spraw.

Trevor zamieścił informacje o tym że plotki o niedostępności AmigaOne X5000 są dalekie od prawdy. Na jego blogu  jest zdjęcie gdzie pudła z płytami Cyrus są pod sufit. Chciało mi się policzyć – ściana to 15 x 5 plus 9 pudeł z przodu. Razem 84 – tyle conajmniej jest zapasu. I to pierwszej serii sądząc po oznaczeniach (nabazgrane na pudełkach daty to w olbrzymiej większości 24/09/15).

Mnie się wydaje że facet nie rozumie istoty problemu. Faktem jest że conajmniej jeden dystrybutor sprzętu musiał wziąć kredyt na zakup. Problemem nie jest dostępność na magazynie a warunki dystrybucji – wymagana jest wpłata z góry w całości, a sprzęt jest drogi. Amigowe firmy to często niewielkie przedsięwzięcia i już kilka sztuk płyt głównych to są tysiące funtów. Stąd taki wolny strumyk. Sprzedaż idzie wolno, ale jeśli nie zabrzmiało to wystarczająco wyraźnie: dostępność komputera AmigaOne X5000 jest niezagrożona.

W sklepie AmigaKit pojawił się zestaw płyta główna + pakiet Enhancer Plus – cena to £1,399.99 (po dzisiejszym kursie złotego – 6.942 zł 31 gr.)

http://amigakit.leamancomputing.com/catalog/product_info.php?products_id=1121.

Przy okazji informuję, że wiki jest cały czas rozwijane – we wspomnianej ofercie jest link właśnie do opisu Enhancera

http://wiki.amiga.org/index.php?title=Enhancer_Software

Przygotowywana jest jego nowa wersja – zawierająca nowe narzędzie aktualizacji Updater

Jest to znaczące udogodnienie, wygodniejsze rozwiązanie niż aktualizowanie przez AMIStore. Będzie mieć możliwość aktualizowania rzeczy także spoza sklepu, jak również możliwość planowych aktualizacji (w wybranym przedziale czasowym), i będzie to połączone z serwerem notyfikacji Ringhio. Nowy Enhancer to także nowe możliwości sterowników graficznych.

Dickinson otrzymał też nowe czasopismo Amiga User, o którym w następnym wpisie da mini recenzję. Ponieważ nie dostał je, lecz zamówił – recenzja będzie obiektywna ;)

Z tego co ustaliłem to AmigaUser opiera się na tekstach z Amigazynu. Rożnica podstawowa to taka, że będzie wydrukowane w pełnym kolorze. Czy tworzenie pisma opartego na „odgrzewanych” materiałach ma sens? Jeśli zastanowimy się nad realiami – to ma. Jest niewielki zespół osób piszących teksty, więc tworzenie nowych to odciągnięcie od pisania na przykład do Amigazynu. Z drugiej strony – te teksty z Amigazynu które ukazały się – poza Polską są nieznane. Tak że jak najbardziej wyjście z pismem „na Zachód”, z zapasem gotowych tekstów, ma sens.

Oczywiście że jest to pozytywne – sam fakt powstania takiego pisma. Zawsze uważałem że polska społeczność nie powinna zamykać się, to czego nam brakuje to więcej ludzi z dobrą znajomością angielskiego w środowisku. Aktywnych, działających w skali świata. Już teraz widać że dla wydawnictwa A2 kierunek „światowy” jest nawet koniecznością. To anglojęzyczne wersje książek mają sprzedaż na poziomie pozwalającym wydać przy okazji wersje polskie. Jest to wielki „come back” Adama Zalepy, który po latach niebytu powrócił w wielkim stylu. Możliwości jakie daje nam obecnie są fantastyczne, jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia że będzie w Polsce tak prężne amigowe wydawnictwo, z tak bogatą ofertą.

Chcę tu przywołać bliski mi przykład. Jest książka o mieczu w Aikido. Bardzo niszowa sprawa, żadna księgarnia tego nie wyda. Autor stawia sprawę jasno: robię zbiórkę, jeśli uzbieramy 10 tys. zł. to książka pójdzie do druku i będzie można ją kupić. Tak, kupić. Zapłacić dwa razy – tak to się odbywa w niszowych społecznościach skupionych wokół konkretnego pomysłu. Każdy z nas słyszał o projektach typu „Kickstarter” – tak to działa na świecie. Jesteśmy wielkimi szczęściarzami że mamy takiego Adama Zalepę.

Wspomniane czasopismo Amiga User można zamówić tutaj:

http://amiga.net.pl/index.php?lng=eng&kwt=10010&tms=132

Ostatnią rzeczą z bloga Dickinsona, do której chcę nawiązać w zasadzie niż ją opisywać, jest niedostępność kilkudniowa serwisu AmigaWorld.net. W takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę jakie to wszystko jest kruche – wiele rzeczy doceniamy tak naprawdę dopiero wtedy gdy już ich nie ma.

AmigaWorld.net jest serwisem z długa historią, i opartym o autorskie rozwiązania. Może nie wygląda nowocześnie, ale za to działa na starszych przeglądarkach. Podobnie jak rodzime PPA. I są te same problemy – tego nie da się przenieść na nowoczesny CMS bo „po drodze” traci się wiele autorskich i unikalnych rozwiązań. Mało tego, to wszystko działa na zasadzie wolontariatu – ktoś w „wolnym czasie” (którego tak naprawdę nie ma) zajmuje się tym. Pamiętajmy o tym że nic nam się nie „należy”, a wszelkie żądania w kierunku administracji takich forów dla hobbystów są absurdalne.

Co poza tym – gra Toronca coraz bliżej:

Ogólnie dobrze się dzieje.

Wspomniałem o PPA. Co jakiś czas pojawiają się różne propozycje usprawnień portalu, które prawdopodobnie nie doczekają się realizacji. To jest proste – administrator nie jest od tego żeby spełniać kolejne zachcianki. Owszem, wiele rzeczy jest do zrobienia, ale nie samemu, nie w pojedynkę. Każdy ma tylko jedno życie. Zacytuję admina/kodera portalu grxmrx:

Moim zdaniem nie potrzeba nam więcej pomysłów, bo tych to ja też mam wiele (…). chciałbym z kimś współpracować, kto by mi choćby robił code review wprowadzanych zmian, by była jakaś dyskusja, różne pomysły a nie że sam siedzę i marnuje czas gdy o wiele więcej fajnych rzeczy dla siebie można zrobić

Warto pamiętać o tym, że robiąc coś wspólnie można zrobić więcej. To się tyczy każdego aspektu społeczności skupionej wokół jakiegokolwiek hobby.

Tu z kolei przychodzi mi też na myśl ostatnia akcja na wspólny zakup Hollywood organizowana na PPA. Gdybym nie rozpętał dyskusji na temat kreatywnego korzystania z komputera bez internetu, prawdopodobnie recedent nie rzucił by hasła „a może zrobimy zbiórkę na Hollywood”. Z kolei gdyby nie on (Konrad Czuba wziął na siebie ciężar organizacji przedsięwzięcia) – nie przybyłoby nam od ręki aż tylu (na dziś lista ma 17 osób) użytkowników tego nowoczesnego programu. Z kolei ci ludzie będą wymieniać się doświadczeniami na forum, może powstaną nawet jakieś wspólne projekty. I tak to się powinno kręcić.

Na tym właśnie polega hobby, przyjemnie, twórczo, z pożytkiem dla wszystkich i satysfakcją dla siebie. Bardzo bym chciał żebyśmy wszyscy mieli pozytywne podejście.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

AmigaOS 4 na co dzień – książka

Przede wszystkim główne wydanie jest anglojęzyczne, polska wersja powstaje przy okazji.

Anglojęzyczna wersja będzie wydana pod tytułem „AmigaOS 4 every day”. I to niej dotyczą przytoczone poniżej niusy:

8 luty – Generation Amiga

https://www.generationamiga.com/2017/02/08/new-book-amiga-os-4-every-day/

9 luty -Amitopia

http://amitopia.com/a-new-book-about-using-amigaos-4-is-out/

Polska wersja książki:

70

Też dopiero kilka zapowiedzi:

8 luty – ćwierk autora

9 luty – strona wydawcy

http://amiga.net.pl/index.php?lng=pl&kwt=10010&tms=115

Jak widać na razie książka reklamowana nieśmiało, główna kampania promocyjna przed nami. Powód? Planowany termin wydania to kwiecień, zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej.

Wszelkie informacje znajdują się na stronie wydawcy (ostatni link).

Od siebie dodam że jest to pierwsza książka wogóle jaka ukazuje się po polsku o użytkowaniu AmigaOS 4.x na komputerze (nie pod emulatorem). Treść skupia się na codziennym korzystaniu w oparciu o AmigaOne X5000, ale większość treści jest uniwersalnych. Książka zawiera dużo ilustracji i jest nieprzegadana. Przyjdzie czas że przedstawię recenzję, póki co – zachęcam do zamawiania na przedpłatę.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Nowości dla światka NG na 2017 rok po Amiga Ireland MeetUp 2017

Dwa tygodnie temu ukazał się AMICast 20, czyli kolejny anglojęzyczny odcinek podkastu radzika. Ciekawy o tyle że w całości dotyczył planów Trevora Dickinsona. Pierwsza część to było solidne przemaglowanie gościa, a druga to jego wystąpienie. Całość nagrana na ostatnim party w Irlandii (nazywanej też „polską wyspą”, co wydaje się mieć potwierdzenie na zdjęciach z tego spotkania).

Szukałem streszczenia – podsumowania, po polsku nie uświadczyłem, jedyne jakie znalazłem to na niemieckojęzycznym amiganews.de

Nie znam niemieckiego, ale z pomocą Google Tłumacza, i uzupełniając z pamięci (słuchałem tego podkastu) – spróbuję podsumować.

AmigaOne X5000 pracuje szybko i stabilnie. Jedyne ograniczenia wynikają z tego że system jest w wersji PreRelease.

Krzysztof pytał o manual – dlaczego go nie ma, przecież był dostarczany z X1000. Nabywca X5000 niekoniecznie musi być doświadczonym użytkownikiem AmigaOS i może napotkać problemy z którymi sobie nie poradzi np. przy partycjonowaniu. W odpowiedzi usłyszał że A-Eon jest producentem, ale obowiązek dostarczenia instrukcji jest po stronie tych którzy sprzedają kompletowane przez siebie komputery. Faktycznie o ile sobie dobrze przypominam to podręcznik do X1000 i innych komputerów robiło ACube. Idąc tym tokiem myślenia, faktycznie TRM (Technical Reference Manual) jest dostarczany przez A-Eon w formie drukowanej, i z ich strony wszystko jest O.K. Rzeczywiście jak się zastanowić to pamiętam swój pierwszy PC Optmusa i manual nie dostarczał Intel (producent płyty głównej) tylko Optimus wydawał własne książeczki. Mam taką z 1995 r., super sprawa, zaczyna się od umowy gwarancyjnej, poprzez podstawy komputera (od „jak podłączyć”), przez omówienie poleceń DOS, po opisy złącz (technikalia).

Jeśli chodzi o Tabor – okazuje się że prace postępują dynamicznie naprzód. Dickinson w Brukseli spotkał się z osobami nadzorującymi projekt (Timothy De Groote, Costel Mincea i bracia Frieden) i osobiście „pobawił się” komputerkiem pierwszego z nich testując PersonalPaint i AmiStore. Zasadniczo problem jest ze sterownikami, zwłaszcza Ethernet. Niestety Dickinson nie chciał zdeklarować kiedy Tabor wyjdzie, choć radzik wyraźnie mu powiedział, że jak nie pokaże sprzętu na AmiWest to może pomału zbierać zabawki, to po prostu musi wyjść jak najszybciej jeśli NG ma przetrwać. Tak że być może będzie premiera Tabora a właściwie A1222 na jesieni, w Neuss.

W sprawie przeglądarki internetowej – dla Dickinsona jest to priorytet, obok pakietu biurowego. Konkretów brak, ale niewykluczone że postawimy na NetSurf, możliwa jest też nowa wersja Timberwolfa którego rozwój został zatrzymany niejako sztucznie, z konieczności zajęcia się innymi rzeczami (opracowanie systemu dla nowych płyt głównych).

Pytany o Hyperion Dickinson twierdzi że współpraca w przeciągu ostatniego roku jest ścisła, a on sam chce włączyć do projektu programistów MorphOS i AROS. Na uwagi na temat braku informacji od Hyperionu stwierdził że to jest odrębny samodzielny podmiot i nie może im nic kazać, jedynie mieć nadzieję że Hyperion rozumie potrzebę lepszej komunikacji ze społecznością i będzie działać w tym kierunku. Rzeczywiście coś drgnęło, bo Hyperion parę miesięcy temu założył profil na fejsbuku.

radzik pytał o manual do Hollywood. Jest do tego programu świetna dokumentacja na ok. 800 stron, ale to dla programistów. Zwykły użytkownik nic z tego nie wie. Nie chodzi o Designer, bo on jest łatwy i można w nim dużo rzeczy zwyczajnie „wyklikać”, tylko o ściśle sam program. Pytanie było czy Dickinson zasponsorował by powstanie takiego e-booka, ale nie było jednoznacznej odpowiedzi.

Kolejna kwestia to „klasykowcy” – największa potencjalna grupa klientów, jak A-Eon ma zamiar ich „zagospodarować”? Dickinson określił że Prism to jest bardzo dużo co zrobił, ale nie jest to wszystko ponieważ Prism to pierwszy wspólny projekt z AmigaKit. Natomiast jeśli chodzi o problemy tej karty z wykorzystaniem AHI będzie to naprawione przez uaktualnienie oprogramowania. Kolejna wersja pakietu Enhancer będzie obsługiwać 68k.

Pakiet biurowy powinien być niebawem (jeśli nie już) w betatestach (na AmiWest była wersja deweloperska).

AmiStore powinien być dostępny w przyszłości dla wszystkich platform, ale musi mieć wpierw dopracowany interfejs. W obecnej formie jest to zrobione w Hollywood, ale na innych platformach istotne są kwestie bezpieczeństwa transakcji, w tej formie co teraz jest nie może to być.

Nowe gry – rynek jest zbyt mały by powstawały nowe, dlatego obecny trend (portowanie istniejących) nie zmieni się.

Dickinson nie planuje przyjmowania deweloperów na etat, bo jest to za drogie.

A-Eon rozważa przejęcie (czy też połączenie) z AmigaKit.

Tyle zebrane, jeśli gdzieś coś przekręciłem – nie było to celowe.

oryginalne podsumowanie na amiganews.de
http://www.amiga-news.de/de/news/AN-2017-01-00060-DE.html

AMICast 20
http://www.amigapodcast.com/2017/01/amicast-episode-20-trevor-dickinson.html

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Wizja Amigi według Jaya Minera

Zupełnie świeże zagadnienie, aktywny wątek na PPA, to komentarze do tłumaczenia artykułu z 1988 roku.

Cóż jest tak zajmującego w tak starym tekście? Chciałoby się powiedzieć – to samo co w starej Amidze – data nie gra roli jeśli temat naprawdę interesuje. Niemniej w tym przypadku mamy do czynienia z tekstem wyjątkowym.

To już nie jest moja Amiga jest relacją ze spotkania z Jayem Minerem. Oryginał ukazał się w numerze 2/88 niemieckiego magazynu „68000 er”.

68000er_2_88

Zachęcam do przeczytania artykułu pod linkiem w całości, gdyż zwyczajnie jest wartościowy. Jest niewiele tekstów tego typu, do tego jeszcze po polsku.

A tekst jest wyjątkowy, bo padają w nim słowa kontrowersyjne. Jay Miner jawi się w nim jako człowiek pragmatyczny, szukający nowoczesnych rozwiązań bez oglądania się do tyłu.

Cytuję:

Nigdy nie próbowałem ulepszać tego co już jest, zawsze szukałem zupełnie nowych rozwiązań”.

I drugi cytat (kontekst to projektowanie czipów na zamówienie):

Byłem ciekaw, czy tak samo było z projektem Amigi. „Nie, my wiedzieliśmy dokładnie od samego początku, czego chcemy – najlepszej maszyny do symulatorów lotu, jaką człowiek był wtedy w stanie zbudować”. Zauważywszy mój zdziwiony wzrok, powiedział jakby od serca, zdecydowanym głosem: „Nie chcieliśmy aby Amiga wyglądała tak, jak teraz wygląda. To już nie jest moja Amiga”.

„Ale jak to?” – zapytałem. Jak w takim razie powinna wyglądać? „Nasza Amiga nie miała ani klawiatury, ani stacji dysków. Możliwość ich dokupienia powinna być tylko opcjonalna, nie planowaliśmy tych elementów”. Amiga miała być super zabawką. Łatwą w użyciu i posiadającą wiele dodatkowych funkcji.

Trzeci:

„Ale w końcu zbudowałeś przy pomocy tego procesora Amigę” – rzuciłem. W tym momencie zdawało się, że Jay wydobył z siebie najgłębsze pokłady uczuć, jakie można mieć względem komputera: „Tak, ale jakim kosztem? Amiga jest już przestarzała. Nikt nie zaprojektowałby jej dziś w ten sposób. Komputer do grafiki wyposażony tylko w 6 bitplanów? W tamtych czasach cena pamięci RAM była wysoka, musieliśmy chwytać się tricków, aby zmieścić tak wiele kolorów w tak małej przestrzeni pamięci. Dziś użyłbym przynajmniej 16 albo nawet i 24 bitplanów. Daje to ponad 16 milionów kolorów. Mógłbym uczynić Amigę lepszą i szybszą.(…)

Czwarty:

„Jay, gdzie widzisz przyszłość – w Motoroli 68030, custom chips takich jak w Amidze, czy może w transputerach? „W żadnym z nich. Gdybym dziś chciał zbudować szybką maszynę graficzną, użyłbym technologii zwanej pipelining, gdzie wiele jednakowych jednostek wewnątrz procesora działa sekwencyjnie i pracuje jednocześnie nad innym fragmentem jednej instrukcji.”

Wytłuściłem słowa Jaya które według mnie wnoszą bardzo wiele.

Panuje powszechne przekonanie wśród większości amigowców że to „czipy” stanowiły o unikalności Amigi. Ale wielu idzie dalej, twierdząc że to ich obecność decyduje o „koszerności” sprzętu. Jak widać twórca Amigi miał zdanie inne. Amiga miała być wyznacznikiem nowoczesności, ale niekoniecznie w oparciu o wsteczną kompatybilność. Bardzo możliwe, że gdyby Miner nie został odsunięty, i mógł realizować kolejne projekty – historia komputera Amiga potoczyłaby się inaczej, zupełnie.

Znając poglądy tłumacza (Piotr „jubi” Zgodziński) można śmiało założyć, że nie ma mowy o pomyłce w tłumaczeniu na niekorzyść tzw. „klasykowców”.

Wnioski z artykułu – dla nas, współcześnie – są oczywiste. Żaden „odłam” amigowców nie cieszyłby się uznaniem Minera gdyby żył. Wszystko to co teraz mamy to kontynuacje użytkowników, nie twórców. To my kształtujemy czym jest, i czym może być Amiga. Bardzo bym chciał, żeby przynajmniej część amigowców, po lekturze tłumaczonego artykułu, zmieniła swój pogląd na rozwój współczesnej amigi. Jeżeli ktoś lubi żyć ciepłem wspomnień, interesuje go retro – jego sprawa, ale nie mówmy że to podtrzymywanie pierwotnej idei Jaya Minera. Bo pierwotna idea Jaya Minera – w kontekście słów które wypowiedział – to stworzenie nowej Amigi w oparciu o najlepsze dostępne elementy.

Najtrudniej zrobić pierwszy obrót kołem, potem to idzie coraz lżej. Ten obrót to X1000 i X5000. Mamy współczesne kontynuacje Amigi, z obsługą nowoczesnych standardów złącz. Mamy rok 2017, rok który powinien przynieść pierwsze owoce „NG”. Baza użytkowników staje się coraz większa, co rodzi możliwości komercyjnych przedsięwzięć w działce oprogramowania. Skorzystajmy z okazji że jest ktoś taki jak Trevor Dickinson, który jest takim „współczesnym ojcem amigi”. Dajmy sobie wszyscy szansę. Uwspółcześniony AmigaOS, z Workbenchem i obsługą 3D najnowszych kart, czy nie jest to wystarczająco szalone? :-) A w kolejce odnowiony ImageFX, Aladdin4D, Octamed, i inne znane amigowe programy.

Prawdopodobnie na jesieni wyjdzie AmigaOne 1222 w rewelacyjnej cenie ok. 400 euro za płytę główną. Zamiast składać „kanapki” odłóżmy na coś, co da równie wiele radości.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Podsumowanie bloga za 2016

Ukazało się kilkanaście tekstów. Jest to dwa razy więcej niż w roku poprzednim, ale wciąż daleko do obfitego roku 2012.

Większość dotyczyła AmigaOne 500, którą dostałem od Marcina ‚Emu’ Skawińskiego. Było to też pretekstem do pokazania innych komputerków ACube. Odrzucając wpisy będące odsyłaczami, artek „unboxing”, niekompletny „niezbędnik poinstalacyjny” etc., ukazały się:

-> Komputery od ACube
-> SAM 440ep – galeria
-> Nowe firmware (instalacja i przedstawienie nowego U-boota)
-> modernizacja komputerka (opis możliwości sprzętowych i dalszej rozbudowy)
-> AmigaOne 500 – upgrade (wymiana karty graficznej i zasilacza)
-> Postawienie systemu (instalacja AmigaOS 4.1 FE)
-> Extras (omówienie pakietu dołączonego do systemu)

I tu przechodzę poza zagadnienia AmigaOne 500
-> Enhancer Plus (pakiet sterowników i użytków od A-Eon)
-> wi-fi przez NetGear (zewnętrzny adapter wi-fi)
-> Nagrywanie filmików (z ekranu, smartfonem – statywy)
-> AmigaOne X1000 – uzupełnienie
-> Tabor aka Topaz aka A1222 (aktualizowana kronika projektu)
-> własny blog w sieci – cz.4 (zagadnienia związane z domeną, hostingiem i designem)
-> AmigaOne – blog (lista artykułów na stronie Mufy)
-> Quake pod Warp 3D
-> REBOL (język programowania)
-> AmigaOne X5000 – finalny produkt
-> Podsumowanie 2016

Lista artykułów ze strony Mufy powstała dla wygody wszystkich – zebrane są jego opublikowane teksty z podziałem na kategorie. Analogicznie powstaną (na zasadzie jak powyższe moje zestawienie) inne takie listy (np. dla execa). Czytałem kiedyś że informacje dla użytkowników AmigaOS 4 są rozsypane po całej sieci, i brakuje takiego miejsca gdzie łatwo szukać.

Z podobnych powodów uwzględniłem odnośniki do strony Mufy i mojego nowego projektu amiga.org (prawa szpalta). Działa to na zasadzie dawniej nazywanej „ring”, tylko nieco lepiej. Zamiast zbioru bannerów są odnośniki do najnowszych artykułów, czyli będąc na jednej z tych dwóch stron (mój blog i amiga.org) widzi się aktualności na pozostałych, podlinkowane. Ogólnie to opieram się na przekonaniu, że wzajemne powiązanie ze sobą miejsc z treściami o AmigaOS 4 powinno być korzystne dla popularyzacji.

Zmieniłem też wtyczkę do dzielenia się – obecnie uwzględnia WhatsApp (bardzo popularny komunikator) oraz Pocket (zapisywanie artykułów do schowka). Dalej od strony technicznej – zmieniłem szablon na nowocześniejszy – skończyły się problemy, m.in. z twardą spacją (choć w starszych artkach można jeszcze trafić np. na sztucznie dzielone akapity kropką) czy psuciem formatowania tekstu i linków przy edycji w trybie Widok.

W skrócie – w tym roku postawiłem na przejrzystość i uwypuklenie informacji. Niestety ale nie udało się. Najbardziej dyskusyjne chyba to fakt, że wpisy przestały być tylko powiadomieniami-komentarzami do treści zagnieżdżonych w kącikach tematycznych, służąc głównie wysyłaniu w świat RSS. Wpisy stały się artykułami. Będąc stroną i blogiem jednocześnie – powstał chaos. W sumie nie wiem jak to rozwiązać. Po prostu artki szybko się starzeją – już teraz 1/3 w zasadzie powinna iść do kosza, dlatego głównie przeszedłem na wpisy.

Od strony odwiedzalności jest słabo, ale nie tragicznie. Jest to pierwszy rok kiedy odnotowuję regres. I tu trochę statystyk.

Wyświetlenia 7.338, goście 3.648. Najbardziej poczytny tekst miał 265 odsłon, najmniej poczytny – 13… Jeżeli na przykład opisuję pakiet Enhancer 1.1, na dodatek linkowany na execu w newsie, i on ma 59 odsłon za cały rok – to nie wiem nawet jak to skomentować. Porównawczo (mam też swój blog akwarystyczny) najlepszy artek miał ponad 3 tys. odsłon. Może to tylko kwestia popularności tematyki? Czy inni (Mufa, exec) odnotowali podobne tendencje – tego nie wiem.

Na pewno spadły przekierowania (linki referencyjne) – podaję za 2016 (w nawiasie porównawczo 2015) :

ppa.pl – 133 (1308)
exec.pl – 534 (478)
forum.amigaone.pl – 94 (38)
amigapodcast.com – 47 (-)

Można więcej pisać, pytanie tylko czy takie pisanie „do szuflady” ma sens? Według mnie zawsze jakiś jest, w końcu nie opisujemy tych rzeczy jednakowo. Niemniej w pierwszej piątce najpopularniejszych u siebie mam dwa teksty z 2012 r. – naprawdę nie wiem jak to interpretować.

Wnioski syntetyczne są takie: ludzie chcą czytać więcej o AmigaOne 1222 i emulacji na PC. Niestety nie korzystam z tych rozwiązań.

Plany moje na 2017 r. są takie: więcej treści uniwersalnych – nie odnoszących się do sprzętu. Będzie więcej filmików i więcej o programach.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!