AMIStore – 2018

W 2015 roku opisywałem dokładnie w dziale „Pod lupą” sklep A-Eonu -> AmiStore

Oprócz zachwytów nad współczesnym podejściem do klienta, było też trochę uwag krytycznych. Sklep miał aktualizacje, oferta powiększała się. Minęło trzy lata i pora przyjrzeć się jak wygląda sklep dzisiaj. Nie będę powielał treści z linkowanego artykułu, chcę skupić się na ofercie.

Oprogramowanie wymienię według schematu: kategoria, nazwa produktu, cena, dodatkowe informacje oraz ocena użytkowników.

Dla wyjaśnienia: T.B.A. to skrót od „to be announced” czyli „będzie ogłoszone”. Oznacza produkt jeszcze niedostępny.

Books

Trevors Blog – darmowy. Pod przyciskiem Brochures jest dokument [1] reklamujący blog Dickinsona. Natomiast pod Download jeden artykuł z 18.09.2015, automatycznie wygenerowany na podstawie strony PDF. Trzystronicowy, ale tylko druga zawiera treść – pozostałe to nagłówek i stopka [2]. Ocena 1/5, zapewne za bylejakość wygenerowanego PDF-a i brak aktualizacji.

Total Amiga Complete Archive – Price T.B.A. Archiwalne numery nieukazującego się magazynu „Total Amiga”. Zmarnowana szansa sprzedaży, bo cóż to za trudność sprzedawać PDF.  Ocena – brak.

Drivers

Radeon HD 1 (na dziś to 1.7) – 41,32 euro. To całkowicie podstawowe sterowniki, dające osiągnięcie natywnej rozdzielczości monitora. Ocena 5/5. [3]

Radeon HD 2 (na dziś to 2.10) – 58,96 euro. Lepsza wersja sterowników, daje dodatkowe funkcjonalności (np. akcelerację 2D). Ocena 3/5. [4]

Warp 3D  SI – 35, 65 euro. To Warp 3D do kart Radeon „Southern Island”. Ocena 5/5.

Swego czasu było dużo dyskusji na ten temat, dlaczego sterowniki są płatne oddzielnie. Sprawa wygląda tak, że w zasadzie klienci A-Eon nie płacą bo dostają je z Enhancerem w komplecie. Płacą posiadacze komputerów ACube i innych.

Games

M.A.C.E. – 15,99 euro. Strzelanką w kosmosie z ładną grafiką. Ocena 5/5

Tales of Gorluth – 7,38 euro. Ocena 4/5.

Balance Blocks – 5,59 euro. Ocena 4/5.

Swamp Defense – 11,19 euro. Ocena 4/5.

Tap Jewels – 9,59 euro. Ocena 4/5.

Alinearis 2 – 6,39 euro. Logiczna typu „kulki”. Ocena 3/5.

Swamp 2 Defense – 14,74 euro. Ocena 5/5.

Bubbelsche Deluxe – 5,59 euro. Ocena 3/5.

A Frog Game – 5,59 euro. Oceny brak.

Bubble Shoter Deluxe – 11,19 euro. Ocena 5/5.

AmiJeweled – 6,12 euro. Oceny brak.

The Secret of Midle City – 10,54 euro. Oceny brak.

Spencer – 15,99 euro. Ocena 5/5.

Graphics

DvPlayer – T.B.A.. Ocena 5/5

MPlayer – T.B.A. Oceny brak.

Personal Paint NG PPC 7.3 – 22,14 euro. Ocena 2/5.

Personal Paint 68k 7.3 – 22,14 euro. Oceny brak.

Radiance – T.B.A.. Pakiet: Radeon HD 2.4, nowa wersja MPlayera 6.2 i MPlayerGUI 1.53, Workbench CANDI, animowane ikony Sketchblock 2.7 z dodatkiem Fractal, Personal Paint, kolekcje tapet i plakatów. Ten pakiet to jedna z pierwszych rzeczy reklamowanych w sklepiku (opis był aktualizowany). To mógł być hit (choć pewnie zależne by to było od ceny), niestety wygląda na to, że nigdy się nie ukaże.

Workbench CANDI – 11,73 euro. Animowany pulpit, dostępne wiele tematów. Ocena 4/5.

Sketchblock Lite – 14,76. Do rysowania i malowania. Ocena 5/5.

Fractals for Sketchblock – 7,38. Oceny brak.

AmiWebView – 5,90 euro. Do kamerek internetowych, oparty o ReAction GUI. Oceny brak.

AmiPhoto – 14,76 euro. Menadżer zdjęć. Ocena 4/5.

Alladin 4D – T.B.A. Oceny brak.

ImageFX – T.B.A. Oceny brak.

Music

Kategoria pusta.

Networks

Easy Net – 22,14 euro. Program dla AmigaOS 3.x, bez opisu i oceny.

operatng systems

Ubuntu live for AmigaOne x1000 – 24,57 euro. Ocena  5/5.

Pictures

Workbench Backdrops – 17,71 euro. Zestaw tapet Kevina Saundersa. Oceny brak.

Posters Collection – 2,95 euro.  Trzy plakaty. Oceny brak.

Productivity

Kategoria pusta.

Sound

Score for AmigaOS 4.1 – T.B.A. Bez opisu i oceny.

Nemo Sound – 4,69 euro. Ocena 5/5.

Prisma Megamix – no charge (bez opłat, ale niedostępny). Oceny brak.

Ultlites

Ranger – 5,41 euro. Diagnostyczny, starsza wersja dostarczana z systemem, nowa wersja płatna. Ocena 5/5.

ANotice 2 – 5,90 euro. Do notatek. Ocena 3/5.

Sentinel X Logger – brak. Do karty diagnostycznej na Xorro. Dostępna tylko broszura [5]

zTools – 5,26 euro. Drobne narzędzia, dosyć opłacalny zakup. Opisywałem tutaj. Ocena 5/5.

MultiViewer NG – 8,85 euro. Ocena 5/5.

Enhancer Software Standard Edition – 58,38 euro. Ocena 5/5.

Enhancer Software Plus – 70,84 euro. Ocena 4/5.

Multi Edit OS 4 – 7,38 euro. Oceny brak.

MKShare – 7,38 euro. Do współdzielenia klawiatury i myszy pomiędzy dwa komputery z AmigaOS 4. Ocena 5/5.

Enhancer Software Special Edition – 28,04 euro. Ocena 4/5.

Freeware SDK Browser – darmowy. Do przeglądania dokumentacji.

Emotion – 25,78 euro. Odtwarzacz oparty o nowe kodeki FFMpeg. Bez oceny.

AOrganiser Diary – 14,76 euro. Ocena 5/5

Enhancer Plus opisywałem tutaj -> Enhancer. Najlepiej opłacalny jest zakup wersji najdroższej czyli Plus ze względu na to, że w pakiecie jest taniej, a ten pakiet jest największy. Zapowiedziano Enhancera 2.0 (na razie figuruje w zapowiedzi z oznaczeniem 2.0B12) więc do wersji 1.x nie będzie już aktualizacji; dlatego polecam wstrzymać się z zakupem i poczekać na wersję 2.0.

Videos

Video Collection – T.B.A.

Obserwacje i wnioski

Nieraz jest tak, że jest aktywny przycisk Brochures, a na serwerze nic nie ma. Dość powiedzieć, że podlinkowane wyżej PDF to  wszystkie jakie można pobrać – 5 szt. Czasem brakuje opisu, albo obrazka. Ktoś powie – a po co PDF jak jest opis; co z tego, że brakuje czegoś tu czy tam, jak można kupić produkt, a informacje znaleźć gdzie indziej? No tak, ale jeśli coś jest proste do zrobienia to czemu nie jest zrobione przez kilka lat? Zrozumiałbym to w sklepie, który ma asortyment liczony w setkach, ale tutaj? Pozycje figurujące jako T.B.A. bez sensu, o których wiadomo, że nigdy nie wyjdą?

Pozycje opisane jako „purchased” to te, które mamy, ale nie możemy pobrać. Na szczęście te dwie to darmówki.

Część pozycji oznaczonych jako T.B.A. nie jest już przeważająca jak kiedyś, jest mało tego. Niemniej widoczne są rażące zaniechania – braki aktualizacji oferty. Całość sprawia wrażenie, jakby ktoś zajmował się sklepem incydentalnie. Na pewno wielkim plusem jest to, że sklep działa. Bo różnie jest z dostępnością oprogramowania, czasem coś znika – np. zniknęła strona Personal Painta firmy A-Eon, czy strona AmiBoing Entwickler-X – a tu oprogramowanie jest dostępne cały czas. Niemniej pasowałoby zrobić gruntowny przegląd. Pouzupełniać opisy, może zweryfikować niektóre ceny. Widać dużą niemoc osoby zajmującej się tym, np. można dokopać się do AskUp i DirMeUP, które przecież są dostępne od lat i ciągle aktualizowane – a wprowadzić je do sklepiku to jakaś wielka trudność (widać je poniżej na zrzucie).

Widoczne AskUp i DirMeUP – może to nie będzie kolejne „wieczne” T.B.A .

Podane oceny użytkowników są orientacyjne – niekoniecznie są miarodajne. Są tutaj istotne czynniki, takie jak mała liczba glosujących oraz możliwość oddawania głosów na produkty T.B.A. Te dwie rzeczy zmuszają do ostrożności przy interpretacji ocen.

Sklep ma potencjał, ale od razu widać, że zajmuje się tym Leaman. Chyba znany jest fakt,  że swego czasu książka ‚radzika’ o AmigaOS 4 nie trafiła do sklepiku, bo Leaman ma „gdzieś” mejle pisane do niego przez autora. Moim zdaniem ten AMIStore mógłby mieć większą ofertę. Ale tak to już jest – jak „na bezrybiu i rak ryba” mówi przysłowie, więc sytuacja się nie zmieni. Cieszmy się, że oferta mimo wszystko rośnie, i działa to w miarę sprawnie.

Głównym moim celem było przedstawienie oferty cenowej osobom, które nie mają możliwości jej przejrzenia (program obsługi sklepiku działa tylko pod AmigaOS 4).

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Reklamy

Aktualizacje

Ostatnio marudziłem, że nie ma aktualizacji. Dzisiaj trochę napiszę o tym, jak to wygląda z mojej strony, czyli kogoś spoza kręgu betatesterów – zwykłego użytkownika.

Zacznę od tego, że Amigi nie używam codziennie, a nawet zdarza się ostatnio że nawet nie ma niedzielnego amigowania. Mimo wszystko mało aktualizacji mi znajduje, ale w szczegółach to podam dalej.

Dzisiaj miałem małą aktualizację –  MUI5 shared librares. Od jakiegoś czasu (parę miesięcy?) AmiUpdater długo szuka i jest u mnie w tym czasie obciążenie  CPU 100%. Nie zaglądam na zagraniczne fora, ale wejście na amigans z ciekawości opłaciło się, bo zaowocowało wskazówką – trzeba zmienić ustawienia. Wejść w System/Prefs/Updates i w Online Update preferences w drugiej zakładce Servers odznaczyć http://www.amiupdate.net i dodać amiupdate.codebench.co.uk

To skutkuje pobraniem nowych aktualizacji:

Po tym miałem GURU (chyba 5-8 takich okienek jedno na drugim):

A po miękkim resecie nieznaczące lokale:

Po tym wszystkim aktualizator po uruchomieniu dalej ma 100% zajętości CPU i długo szuka, za to potem samo skanowanie jest króciutkie (naście sekund).

Pod drugim aktualizatorem, czyli Updaterem, też nie spodziewałem się rewelacji, choć jego to nie zapuszczałem chyba ponad 2 miesiące więc mogło się uzbierać. Po przełączeniu na wybór Show Updated widać konkretnie co jest:

Opisywałem kiedyś Updatera, ale nie sam proces „organoleptycznie” dla tych, co zaglądają tutaj, a nie mają fizycznie sprzętu. Prawym przyciskiem klikam na liście i daję Select All, potem Download i wskazuję jako lokalizację RAM. Wtedy jest tworzony folder system updated files, a w nim katalogi dla tych ściąganych plików; każdy taki katalog ma nazwę składająca się z nazwy kopiowanego pliku i daty, a w środku plik do skopiowania i plik .*xml.  „Instalacja” odbywa się automatycznie, choć każdą aktualizację trzeba zatwierdzić ręcznie – jest podawana ścieżka gdzie plik będzie kopiowany. Idzie to szybko.

Ten aktualizator jest fajny o tyle, że wszystko widać jak na dłoni. Updater jest narzędziem od A-Eonu – sterowniki, gadżety z Enhancera. Jak widać systemowych rzeczy mi tu nie znalazło.

Podsumowując – pomijając łatki od A-Eonu ściągane przez Updater i drobne aktualizacje „3rd parties” typu MUI, AISS i inne podobne – system nie jest aktualizowany u zwykłego użytkownika takiego jak ja. I nie jest to wniosek wyciągnięty na podstawie dzisiejszego pojedynczego „posiedzenia” – taki stan trwa grubo ponad rok, i bywało gorzej. Nie wiem jak wygląda sprawa w przypadku komputerów od A-Eon typu X5000, ale u mnie na AmigaOne 500 jest właśnie tak.

Z początku myślałem, że powrót do aktualizacji kumulatywnych ma uzasadnienie finansowe dla Hyperionu. Ostatnio słyszałem, że Hyperion ma uwiązane ręce przez prawników – nie mogą dawać nic publicznie. Nie jestem w stanie zweryfikować tego.

Mam zwyczaj dokumentować dla siebie co nowego, to są zwykłe focie komórką – podaję porównawczo wyjątkowo „bogatą” aktualizację z kwietnia jaką dostałem:

Jest jak widać. Chyba może być tylko lepiej.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Tematy Workbencha

Tytuł wpisu może być niezrozumiały. Chodzi o „theme”, które są odpowiednikiem „kompozycji pulpitu” znanymi w Windows. Ja będę używał zamiennie określeń „motywy” i „tematy”. W tekscie używam też określeń „menu kontekstowe” i „menu podręczne” – są synonimami. „PPM” to „prawy przycisk myszy”. Chyba już wszystko jasne.

O motywach pisałem ponad 5 lat temu, przy okazji artykułu „Ustawianie systemu pod siebie„. Można tam obejrzeć dwa przykładowe tematy, oraz okna ustawień w systemie, warto też wiedzieć ile możliwości jest w samym systemowym GUI.

Dzisiejszy wpis jest suplementem, jego cel to pokazanie pewnych problemów i ich rozwiązania. Nie jest powiedziane że problemy będą u każdego, bo nikt tego tematu przede mną nie poruszał, przynajmniej po polsku nie czytałem o tym. Być może jest tak, że na wersjach anglojęzycznych czy wogóle innych kompilacjach systemu (np. dla X5000) część problemów nie występuje.

Problem ze zmianą motywu na inny

Przy próbie zmiany motywu otrzymywałem komunikat:

Po kliknięciu „Powtórz” jest sporo migotania ekranu, i wielokrotna konieczność potwierdzania tego „Powtórz”, ale motyw pozostaje niezmieniony. Bardzo rzadko udaje się zmienić, a i to częściowo.

Jakiś czas radziłem sobie w ten sposób, że wchodziłem w Prefs w GUI i tam wskazywałem ścieżki do katalogów bitmap dla poszczególnych tematów.

Nie próbowałem jakichś egzotycznych motywów, tylko te dostarczone z systemem (Silver Green) oraz dołączone do systemowego Extras (pakiet „20th Anniversary Pack” od Hyperionu).

Pierwszy pomysł to było użycie Exchange (najszybciej wywołać PPM w menu podręcznym po kliknięciu w pulpit Workbencha):

Niestety usunięcie wszystkich pozycji nic nie dało. Równie często mam komunikat:

Czasem inny, podobny, różnie dla różnych pobranych motywów.

Temat poruszyłem na forum amigaone, i nie bardzo koledzy mogli znaleźć rozwiązanie. Albo nie mieli problemu (X5000) albo sugerowali jako powód polską lokalizację systemu bądź blokowanie przez inny program typu commodity. Ostatecznie dostałem wskazówkę żeby wyłączyć X-Docka i to był dobry trop.

Motyw udało się mi zmienić dopiero po ingerencji w WBStartup

Wyłączyłem większość pozycji, głównie chodziło o te powiązane z pakietem Enhancer (X-Dock to usunąłem całkowicie bo mi jest zbędny). W czasie zmiany motywu nie może być też w tle uruchomiony SGrab. Dopiero po takich „czarach” udało się zmienić pulpit.

I to też nie od razu poszło gładko, najpierw musiałem przejść przez motyw domyślny bez akceleracji (jest w Prefs/Presets/Default, w nazwie ma „OS 4 look no acceleration”) i dopiero przełączyć na ten pożądany.

Być może winowajca był jeszcze inny – zauważyłem że zegar systemowy pokazuje mi inną godzinę niż jest, mogło to mieć jakieś skutki z odczytywaniem zapisanych preferencji?

Zegar ustawiłem sobie na synchronizację z internetem, ale nawet już po rozwiązaniu problemów które opisuję, dostałem takie aktualizacje:

Głównie chodzi mi o te określenia „Used filesystem date to check” – to jest niepokojący trop, i nawet po zastosowaniu aktualizacji, ta aktualka lha zgłasza mi się codziennie (tak, wrzuciłem pliczek do c).

Problem z zachowaniem wprowadzonych zmian

Aby zmiany zostały zachowane trzeba koniecznie użyć ikonki Save Theme, powinna być w tym samym katalogu co instalowany motyw. Jeśliby jej tam nie było – można użyć tej z katalogu Default. Czy jest to konieczne?

U mnie było. Zmiany dokonywane np. w Preferencje – Font (będzie o tym za chwilę) nie wymagają tego, ale ogólnie zmiana motywu – u mnie tak.

Problem z polską czcionką w menu podręcznym

Po zmianie motywu mogą być artefakty na ekranie, ale to nie jest trwały problem (znika po poruszaniu obiektem, w ostateczności miękki reset). Problem to niewyświetlanie polskich czcionek (nie wszystkich, „ó” i „ć” są).

Tu „niby” nie ma braków (tylko „ś” w słowie „całość”) ale problem jest, menu jest kontekstowe i w innych miejscach w systemie braki są bardzo widoczne.

Niestety nie ma nigdzie ustawień tej czcionki dla użytkownika. Ani  w Prefs w GUI ani w Prefs Font. Pozornie.

Okazuje się że ustawienie tej czcionki w menu kontekstowym jest wspólne z czcionką ekranową, czyli odpowiada za nie pozycja „czcionka ekranowa” w Preferencje – Font. Na rozwiązanie to naprowadził mnie Szymon z execa.

Skąd się wogóle wziął taki „głupi” problem?

Historia jego sięga aż do wersji 4.0 Prerelease AmigaOS, kiedy wymuszono zmianę czcionki systemowej Bitstream na DejaVu. Powód tego był taki, że Bitstream obsługuje wyłącznie kodowanie zachodnioeuropejskie (ISO 8859-1). Szkopuł w tym, że większość świata jest anglojęzyczna, i twórcy motywów ciągle chętnie korzystają z fontu Bitstream.

Więc zmieniamy, starając się wybierać podobną:

Porównując te dwa obrazki doskonale widać że brakuje polskich fontów.

Inne problemy do rozwiązania

Niestety po zmianie motywu będzie koniecznie ustawianie od nowa niektórych preferencji. To wszystko jest indywidualne, zależne od tego jak motyw ingeruje. Ja musiałem ustawiać „Preferencje Workbench”, czyli które dyski mają być niewyświetlane na pulpicie, żeby mi zamykało katalog nadrzędny, no i belkę Workbencha od nowa ustawiać bo pokazywała głupoty.

Niżej jak wygląda pulpit tuż po zainstalowaniu motywu Zami:

Widać i brak polskiej czcionki, i bzdury na belce i… jeszcze okazuje się że ikonki w menu kontekstowym poznikały.

Poniżej belka Workbencha po użyciu motywu MT, już po personalizacji w preferencjach Workbencha (co ma być wyświetlane):

Do przywrócenia ikonek w menu kontekstowym służy narzędzie ContextMenus-Config. Pobrać go można z OS4 Depot http://os4depot.net/index.php?function=showfile&file=graphics/theme/contextmenus-config.lha

Jest to dosyć nowa rzecz (luty 2017 r.). Archiwum zawiera trzy konfiguracje (domyślna, dla tych co posiadają zTools, oraz tych co mają też Enhancera). Działanie polega na nadpisaniu pliku ContextMenus.cfg. W dołączonym pliku tekstowym opisane jest jak zrobić backup oryginalnego pliku.

Jak tworzyć własne motywy

Dawniej robiło się to „na piechotę”. Jest to bardzo pracochłonne, motyw składa się z wielu bitmap, pogrupowanych w katalogi, są do tego jeszcze pliki konfiguracyjne (typu gui.prefs. wbpattern.prefs i inne, w zależności jak bardzo temat ingeruje w ustawienia systemowe).

Od 2015 r. jest program Themeedit http://os4depot.net/index.php?function=showfile&file=graphics/theme/themeedit.lha

Jest zabugowany, u mnie nie da się używać. Ostatnia wersja jest sprzed 2 lat, i wygląda na to że nie będzie nowszych. Szkoda, bo program zapowiadał się obiecująco.

Cała kategoria tematów na OS4 Depot jest tutaj:

http://os4depot.net/index.php?function=browse&cat=graphics/theme&mode=normal&sort=date&order=asc

Można pobrać kilka i przeglądnąć jak to jest zrobione.

Istnieje jeszcze jeden sposób: tworzenie grafik w programie PhotoShop i następnie ich przygotowanie tak by tworzyły temat. Cały proces opisany jest w samouczku „Make your own themes” – http://amitheme.amiga-ng.org/index_en.php?nom_du_menu=tuto_en

Proces składa się nie tylko z przygotowania grafik, ale stworzenia struktury plików i katalogów – służy do tego programik GeneFine. Trzeba też przygotować pliki preferencji. Wszystko to jest opisane w świetnym artykule do którego dałem wyżej linka.

Warto wogóle przyjrzeć się tej stronie „AmiTheme” ponieważ tematy tam zamieszczone instalują się całkowicie bezproblemowo. Nie ma problemów z czcionkami ponieważ strona oryginalnie jest francuskojęzyczna, ten język ma swoje znaki narodowe, i czcionka Bitstream nie jest w tematach używana. Testowałem kilka tematów  i nie zdarzyło się żebym natknął się na błędy wykazane wyżej, nie musiałem nawet zamykać zegara i kalendarza z Enhancera, nie było też problemu z ponownym ustawianiem preferencji typu napis na belce Workbencha. Jednym słowem – tematy z tej strony polecam. W razie problemów rozwiązanie jest w komentarzach pod artykułem który teraz czytasz.

Czy warto korzystać z motywów i wnioski końcowe

Jeżeli chcesz mieć bardzo fikuśne belki, tudzież bardzo niekonwencjonalne ustawienia – warto użyć gotowego tematu jako podstawy do dalszego dopieszczania. Zdecydowana większość motywów z OS4 Depot ma obrazki przy opisach, ale warto „na żywca” sprawdzić. Tylko nie nastawiaj się na częste zmiany tematów, bo ustawianie wszystkiego jest czasochłonne.

Tworzenie tematów – jest z kolei uciążliwe. Moim zdaniem powinien istnieć inny mechanizm w systemie, podobno MorphOS posiada lepiej rozwiązaną kwestię personalizacji ustawień.

Powinno być też w systemie standardem UTF-8, co rozwiązałoby „od ręki” problem polskich fontów.

Szkoda że poza zmianą ikonek tak niewielu bawi się tematami graficznymi, Amigowcy byli znani z dopieszczania blatu, w nurcie NG ten trend chyba zaniknął. Mam nadzieje że się mylę.

Dziś było nudnie, temat techniczny i z problemami, ale takie teksty też są potrzebne.

Z innych nudnych rzeczy – których nie będę anonsował oddzielnymi wpisami – utworzyłem podstronę Technikalia w kąciku AmigaOne 500. Są tam zdjęcia komputera od środka, ogólnie taka moja wersja instrukcji obsługi.

Utworzyłem też galerię komputera AmigaOne 1200 – był to brakujący, a ważny, element tej strony. To pierwsza AmigaOne, od niej zaczął się prawdziwy rozwój sprzętowy po upadku Commodore. Pierwsza Amiga nowej generacji.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

Updater – nowe narzędzie aktualizacji

Jak wiemy AmigaOS nie ma natywnego narzędzia aktualizacji. Nie jest to złe, bo nie po to ucieka się od Windows żeby mieć to samo, ale takie opcje powinny być – dopóki możliwe są do wyłączenia, bądź uruchamiane przez użytkownika.

Takim rozwiązaniem jest AmiUpdate, którego autorem jest Simon Archer (autor CodeBencha). To narzędzie jest od kilku lat dołączane do systemu, niestety pozostawia niedosyt. Nie wiem jak to się stało – może pamięć płata mi figle – ale wydaje mi się że kiedyś była opcja włączenia/wyłączenia co chcemy mieć aktualizowane. Nie odznaczania znalezionych, bo to jest cały czas, ale na zasadzie określenia listy. Nie widzę tego teraz. Poza tym Hyperion wycofał się z aktualizacji cząstkowych, i AmiUpdate służy obecnie tylko do aktualizacji MUI, AISS i innych „okołosystemowych” rzeczy.

Jest AMIStore, czyli program-sklep. I tam jest możliwość aktualizacji, ale tylko rzeczy tam zakupionych. Niestety ta aplikacja ma swoje wady – o ile kiedyś była symbolem nowoczesności, zapachniało nam App Store, to obecnie jest takim, niespecjalnie lubianym przeze mnie, miejscem. Przede wszystkim okienko jest za małe, co sprawia że interfejs – mimo że przemyślany – zdaje się być topornym. No i trzeba się logować.

Enhancer 1.3, który jest rozwijaniem systemu opłotkami przez A-Eon (bo Hyperion robi to w mało widoczny sposób), wzbogacił się o program Updater, który jest kolejnym rozwiązaniem aktualizacji. Według mnie wyprze wspomniane wyżej dwa pozostałe.

Nie wiem ile wziął za to, żeby ten program nie znalazł się w zTools a w Enhancerze właśnie, Guillaume Boesel. A może tu nie ma teorii spiskowych, tylko była to konieczność przez powiązanie z AMIStore.

Jak to działa

Program jest powiązany z AmiSphere. Czyli z bazą użytkowników, tą sama z której korzysta AMIStore. Niesie to za sobą duże udogodnienie. Do tej pory edycję profilu robiło się na stronie internetowej, czyli poza sklepem. Było to nieintuicyjne, bo na stronie http://www.amistore.net jest możliwość rejestracji, odzyskania hasła, ale nie edycji profilu. Ta jest możliwa jedynie poprzez wejście z adresu https://secure.a-eon.biz/download/

Całość tego rozwiązania (rozbicie na dwie strony) jest dla mnie nieprzyjazne z punktu widzenia użytkownika. Jest jeszcze możliwość edycji profilu w programie obsługi sklepu. Teraz można to robić z poziomu systemu – narzędzie jest w katalogu Prefs.

Sam program znajduje się w katalogu System i działa w tle.

Dzięki temu w programie Updater, w zakładce My Purchases, są dostępne – bez wchodzenia do sklepiku – aktualizacje.

Omówienie interfejsu

Pierwsza zakładka Updatera, czyli System, to zwykłe rzeczy, drobiazgi

Żadnych aktualizacji nie znalazło, niemniej wrażenie pozytywne.

Druga zakładka, My Purchases, zawiera zakupione rzeczy. Pokażę ją w dalszej części, przy okazji testowania programu.

To nie są wszystkie opcje. Naciskając PPM uzyskujemy dostęp do menu, które zawiera dalsze możliwości.

Pod Edit jest Select All i Deselect All do zaznaczania i odznaczania wszystkich pozycji. Z kolei pod Project jest kilka pozycji, istotne są dwie pierwsze. Można dodawać pudełkowe wersje po wpisaniu numeru seryjnego:

Są tam też Settings czyli ustawienia, składające się z kilku sekcji:

W sekcji Update można ustawić czy sprawdzanie ma się odbywać tuż po uruchomieniu programu (Check at startup), oraz częstotliwość sprawdzania aktualizacji. Inactive (wyłączone) będzie najbardziej odpowiednie, tak często to one nie ukazują się. Inne ustawienia to odstępy – 10 minut, 30 minut, 1 godzina, 2 godziny, 4 godziny.

Sekcja Startup określa to co jest wyświetlane po uruchomieniu. Iconified – program będzie zminimalizowany do ikony. Defaul View (domyślny widok) daje opcje Show All, Show Updated, Show Downloaded, Show Installed, Show Not found.

Sekcja Download określa Notifications Mode (czy mają być wyświetlane powiadomienia) oraz Download drawer (gdzie mają być zapisywane pobrane pliki).

Bardzo możliwe że to będzie spolszczone, bo ta wersja Enhancera już jest częściowo spolonizowana.

Testy

Czym byłaby recenzja bez poparcia testami, więc wyszedłem poza standardową opcję Check Updates. Na początek pobranie najnowszego Enhancera do ramdysku:

Jak widać jest pasek postępu, jedno z najnowszych usprawnień. Widoczna pozycja na liście na czerwono oznacza że produkt jest niedostępny w sklepiku.

Po zakończeniu pobierania taki oto komunikat:

Oznacza on że wielkość pliku pobranego jest inna od spodziewanej. Sprawdziłem plik rozpakowując do ramdysku – bez błędów, alarm był fałszywy.

Drugi test – usunąłem losowy składnik, czy znajdzie aktualizację – znalazło.

Podsumowanie i ocena

Moim zdaniem ten tandem – klient AmiSphere i Updater – to jest strzał w dziesiątkę.

Pobieranie programów z AMIStore poprzez program dedykowany do sklepu to dziwadełko – ściąganie pakietami, automatyczne składanie tego w całość i zapisywanie do folderu Download, który jest podkatalogiem AMIStore, a całość poprzedzona koniecznością logowania się do sklepiku – dla mnie to była za długa ścieżka działania. Tu dostaję do ręki narzędzie proste i intuicyjne.

Teraz czekam na kolejną dobrą zmianę. Obecnie klient sklepu (ten program AMIStore napisany w Hollywood) działa wyłącznie pod AmigaOS. Może to jest dobre do oszacowania ludzi rzeczywiście korzystających ze sprzętu, ale czy faktycznie ktoś to analizuje, robi z tego użytek? Myślę że o wiele lepsze byłoby udostępnienie możliwości zakupu z poziomu popularnych systemów takich jak Windows czy macOS.

Podsumowując – Updater powiązany z klientem AMISphere to narzędzie świetne, „strach się bać” co moglibyśmy mieć, gdyby takich programistów jak ‚zzd10h’ było więcej.

Bardzo polecam zakup pakietu Enhancer w wersji Plus. To najbogatsza i najdroższa wersja, ale najbardziej opłacalna. Wycofane jest wsparcie (bezpłatne aktualizacje) dla tych którzy kupowali komponenty oddzielnie (sterowniki, Candi), przez powstaniem pakietu Enhancer. W pakiecie – dalej te bezpłatne aktualizacje są, więc warto. Poza tym to nie świat Windows, kupując licencję ma się prawo użytkowania nie tylko na jednym komputerze. W kontekście przyszłych przesiadek bardzo polecam. Jak ktoś teraz nie potrzebuje (ma klasyka z PPC, starą AmigaOne XE i podobne konfiguracje, które na dziś nie są w stanie skorzystać z całości pakietu, choćby przez kartę graficzną) – to w kontekście przesiadki na A1222 na pewno przyda się. Biorąc pod uwagę rozwój Enhancera on raczej tańszy nie będzie.

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!

zakup grupowy Hollywood

Na PPA założony jest stosowny wątek – [zbiórka] Zbiorowy zakup Hollywood

Chodzi o to że im więcej osób przyłączy się, tym większa szansa na utargowanie lepszej zniżki. Generalnie założenie jest takie żeby każdy kupił zestaw Hollywood + Designer, choć oczywiście jak ktoś ma inne potrzeby to zdeklaruje inaczej.

Program można wypróbować pod Windows – demko Hollywood 4.7

Na jego podstawie nagrałem krótki filmik na którym tłumaczę co i jak:

dodano 29.03.2017 r.:

Jest już 10 osób. Zniżka okazała się bardzo atrakcyjna. Jeszcze można dołączyć, ale czas ucieka bo akcja wchodzi w etap organizacji transakcji. Informacja tutaj -> lista chętnych

dodano: 04.04.2017 r.:

Lista obejmuje już 17 osób, termin wpłat ustalono na koniec kwietnia. Jeśli uda się zebrać płatności od wszystkich wcześniej – zamówione będzie wcześniej.

dodano: 09.05.2017 r: 

Podsumowanie zakupu zbiorowego:

Stroną praktyczną (korespondencja z autorem programu i negocjacje obniżki, zbiórka wpłat) zajął się Konrad Czuba. Lista była do wglądu na bieżąco dla każdego tutaj
Akcja zawarła się czasowo w okresie 26.03 (założenie wątku na PPA) do 05.05 (pieniądze u autora na koncie).

Zakupu dokonały 24 osoby. Większość z nich (19) wybrało wersje pudełkowe.
Miało to przełożenie na:
– 23 licencje Hollywood
– 22 Designera
– 13 APK Compiler

[ ↑ ]
Zabierz mnie na górę!